To był wieczór, który na długo zapadnie w pamięci bywalców warszawskich salonów. Tłum gwiazd, błyski fleszy i jedna królowa czerwonego dywanu. Kaja Paschalska na premierze spektaklu "Królowe życia" zagrała va banque. Jej stylizacja była tak odważna, że fotoreporterom dosłownie opadły szczęki.
Kaja Paschalska w lateksie i "małej czarnej". Ta stylizacja to czysty ogień!
Jeśli ktoś wciąż kojarzy Kaję Paschalską jedynie z rolą grzecznej Oli z kultowego "Klanu", musi natychmiast zrewidować swoje poglądy. Aktorka zerwała z tym wizerunkiem raz na zawsze, decydując się na drapieżny look, który zdominował imprezę. Gwiazda postawiła na czarną sukienkę mini, która więcej odkrywała, niż zakrywała.
To nie była zwykła mała czarna. Paschalska wybrała wyzywający połysk materiału i lateksowe rajstopy, które nadały całości rockowego, wręcz zadziornego charakteru.
Kreacja opinała jej ciało jak druga skóra, eksponując posągową figurę i niebotycznie długie nogi. Aktorka wyglądała jak milion dolarów, udowadniając, że doskonale zna swoje atuty i potrafi bawić się modą bez żadnych kompleksów.
AKPA
Gorąca premiera "Królowych życia". Na ściance działo się znacznie więcej
Choć stylizacja Kai Paschalskiej skradła show, sama premiera była wydarzeniem pełnym emocji. Na ściance, oprócz Paschalskiej, błyszczeli m.in.:Edyta Herbuś, Monika Richardson, Maja Hyży, Anna Głogowska oraz Marek Włodarczyk.
Na czerwonym dywanie show innym gwiazdom próbował skraść Sebastian Fabijański. Aktor, znany z kontrowersji, pojawił się z nietypowym towarzyszem — małym psem na rękach. Piesek natychmiast stał się ulubieńcem fotoreporterów, niemal kradnąc show swojemu właścicielowi.
Spore poruszenie wywołał również Tomasz Oświeciński. Aktor na salony zabrał swoją 16-letnią córkę. Nastolatka pokazała, że ma zadatki na prawdziwą gwiazdę, prezentując się w niezwykle efektownym futrze, które przyciągało wzrok.