13 lutego 2026 roku zapisze się w historii polskiej kultury czarnymi zgłoskami. Odeszła Bożena Dykiel — legenda kina, teatru i telewizji, której energia rozsadzała ekran. Wiadomość o śmierci 77-latki zdominowała dzisiejsze nagłówki i pogrążyła fanów w głębokiej żałobie.
Tragiczne wieści o poranku. "Nie żyje aktorka żywioł"
Informacja o śmierci gwiazdy, wspaniałej polskiej aktorki Bożeny Dykiel obiegła media 13 lutego 2026 roku nad ranem, wywołując natychmiastowy wstrząs. Smutne wieści jako pierwszy przekazał ks. Andrzej Luter, a chwilę później oficjalnie potwierdził je portal filmpolski.pl.
Nie żyje Bożena Dykiel - aktorka żywioł
— napisał duchowny, celnie podsumowując artystyczny temperament zmarłej.
Od Wajdy do Barei. Dziewczyna z Grabowa, która podbiła Warszawę
Choć urodziła się w małym Grabowie, Warszawę zdobyła szturmem. Kiedy dziś przegląda się archiwalne Bożena Dykiel zdjęcia z młodości, widać tę iskrę i charyzmę, która zaprowadziła ją na sam szczyt. Była mistrzynią kontrastu. Z jednej strony potrafiła stworzyć tragiczną postać Kasi w "Weselu" Andrzeja Wajdy, by chwilę później bawić do łez jako despotyczna Miećka Aniołowa w kultowych "Alternatywy 4". To właśnie ta umiejętność żonglowania emocjami sprawiła, że stała się muzą Stanisława Barei.
Ga, Ga chwała bohaterom
dramat psych., Polska 1986
reż. Piotr Szulkin
scena z: Bożena Dykiel, Daniel Olbrychski,
Katarzyna Figura / Fot. AKPA
Skandal na Hondzie i ikoniczna rola w "Znachorze"
W teatrze nie bała się ryzyka i kontrowersji. Jej Goplana w "Balladynie" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza dosłownie zszokowała purystów i "rozbiła bank". Wjazd na scenę na potężnym motocyklu marki Honda stał się symbolem nowoczesnego teatru i buntu przeciwko skostniałym formom. Ale Dykiel to także klasyka i powaga – świetnie odnalazła się choćby w legendarnej produkcji "Znachor", udowadniając swoją niezwykłą wszechstronność.
scena z: Andrzej Wajda, Bożena Dykiel SK: , fot. Prończyk/AKPA
Maria Zięba zniknęła rok temu. Teraz odeszła na zawsze
Dla milionów Polaków była jednak przede wszystkim Marią Ziębą. Przez 22 lata codziennie gościła w naszych domach dzięki serialowi "Na Wspólnej", stając się niemal członkiem rodziny. Kiedy rok temu nagle zniknęła z ekranu, widzowie czuli, że to zły znak i zapowiedź nadchodzącego dramatu. Dziś wiemy już, że serialowa kuchnia Marii na zawsze pozostanie pusta.
"Polska kultura poniosła niepowetowaną stratę". Oficjalne pożegnanie
Resort kultury nie ma wątpliwości: to strata niepowetowana. Wiceminister Maciej Wróbel w oficjalnym komunikacie pożegnał artystkę słowami:
Nawet gdy pojawiała się w gościnnej roli, tworzyła wyraziste kreacje, których nie można było nie zapamiętać. Jej Goplana w 'Balladynie' Słowackiego przeszła do historii polskiego teatru. Polskie kino poniosło niepowetowaną stratę
Jej wkład w sztukę został doceniony na najwyższym szczeblu. Jako wybitna Gloria Artis aktorka otrzymała Srebrny Medal, a w 2025 roku – zaledwie rok przed śmiercią – odsłoniła swoją gwiazdę w łódzkiej Alei Gwiazd.
To koniec pewnej epoki. Kiedy Maria Zięba po raz ostatni zamknęła za sobą drzwi na Wspólnej, nikt nie przypuszczał, że to pożegnanie na zawsze. Pozostaje nam pamięć o jej niezwykłym talencie.