Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nagle przerwała milczenie. Wiadomo, co dzieje się ze zdrowiem Adriana

Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nagle przerwała milczenie. Wiadomo, co dzieje się ze zdrowiem Adriana

Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nagle przerwała milczenie. Wiadomo, co dzieje się ze zdrowiem Adriana

instagram.com/adrian_szz

Fani Anity i Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" drżeli o zdrowie uczestnika po tym, jak para na kilka dni całkowicie zniknęła z mediów społecznościowych. Teraz Anita przerywa milczenie i publikuje poruszający wpis prosto z kliniki w Bydgoszczy. Sytuacja zdrowotna Adriana jest dynamiczna, a walka o życie wchodzi w decydującą fazę.

Reklama

Anita ze "ŚOPW" przerywa milczenie. Wyjaśniła powody zniknięcia

Zniknięcie pary z sieci wywołało falę spekulacji, jednak Anita Szymaniak szybko ucięła domysły. Wyjaśniła, że przerwa w publikowaniu postów była im potrzebna dla zdrowia psychicznego, co przy tak obciążającym leczeniu jest absolutnie zrozumiale. Małżonkowie musieli skupić się wyłącznie na sobie i kolejnym etapie walki z nowotworem.

Dawno nas tu nie było, musieliśmy odpocząć od tematu social mediów, bo zauważyliśmy, że nie wpływa to na nas pozytywnie.

Wspólna podróż do Bydgoszczy nie była wycieczką krajoznawczą. To właśnie w tamtejszej klinice Adrian Szymaniak przechodzi specjalistyczne badania kontrolne oraz kontynuuje innowacyjne leczenie. Bydgoszcz jest kluczowym punktem na mapie jego terapii – to tam wydawany i serwisowany jest sprzęt do metody TT Fields Optune, która ma za zadanie powstrzymać rozwój choroby.

Co u nas słychać? Adrian czuje się dobrze, optune towarzyszy mu każdego dnia. Musieliśmy też pojechać razem do Bydgoszczy na kolejne badania.

adrian szymaniak instagram.com/adrian_szz

Niezwykłe spotkanie w cieniu choroby. "Glejak nie wybiera"

Przed wizytą w klinice, Anita i Adrian odwiedzili Kraków, gdzie doszło do wyjątkowego spotkania. Małżonkowie spotkali się z Filipem i jego żoną Anią. Mężczyzna, podobnie jak Adrian, mierzy się z diagnozą, jaką jest glejak IV stopnia. To spotkanie dwóch rodzin pokazało, że w obliczu śmiertelnego zagrożenia status celebryty przestaje mieć znaczenie.

Choroba zatarła granice między uczestnikami show a "zwykłymi" pacjentami. Ania i Filip w poruszającym wpisie podkreślili, że chociaż ich sytuacje życiowe są różne, wróg jest ten sam. Zwrócili też uwagę na nierówność w dostępie do drogich terapii, zaznaczając jednak, jak bardzo kibicują Adrianowi.

Ale glejak nie wybiera. Obaj prawdziwie chorują. Obaj są po dwóch operacjach… Tak, zazdrościmy Adrianowi Optune. Ale też życzymy by Mu pomógł… Bo każdy zasługuje na szansę by żyć.

Spotkanie było lekcją pokory i wzajemnego wsparcia. **Anita Szydłowska** podkreślała później, że takie rozmowy dają im siłę, bo nikt nie zrozumie strachu przed kolejnym rezonansem tak dobrze, jak inny pacjent onkologiczny.

Walka z czasem i pieniędzmi. Adrian walczy z glejakiem IV stopnia

Sytuacja medyczna Adriana jest skomplikowana. Uczestnik "ŚOPW" walczy ze wznową guza mózgu, która pojawiła się w miejscu po wcześniejszej resekcji. Lekarze musieli podjąć trudne decyzje – kolejna operacja jest obecnie wstrzymana ze względu na niedawno zakończoną radioterapię, co ogranicza możliwości chirurgiczne.

W tej sytuacji główną bronią pozostaje technologia TT Fields Optune. Jest to jednak metoda ekstremalnie kosztowna. Sam sprzęt, który Adrian musi nosić przez minimum 75% doby, wyceniany jest na 240 tys. zł. Do tego dochodzi miesięczny koszt terapii wynoszący 120 tys. zł, który nie jest refundowany przez NFZ.

W sieci wciąż trwa zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka. Choć udało się zgromadzić imponującą kwotę ponad 2,3 mln złotych, do pełnego zabezpieczenia procesu leczenia, którego cel wynosi 3 mln złotych, wciąż brakuje kilkuset tysięcy. Każdy dzień terapii to ogromny wydatek, a Adrian i Anita – co podkreśliła w rocznicowym wpisie 12 lutego – są zdeterminowani, by wykorzystać każdą szansę na wspólne życie.

Po druzgocącej diagnozie spełnili największe marzenie. Anita i Adrian ze "Ślubu..." wzięli ślub kościelny. Wszyscy patrzyli tylko na nią
Źródło: instagram.com/maciejkubik_
Reklama
Reklama