Cała Warszawa huczy od plotek, a zdjęcia z tej randki mówią same za siebie. Maciej Pela (36 l.) i Edyta Folwarska (38 l.) zostali przyłapani w centrum stolicy, a temperatura przy ich stoliku była naprawdę wysoka. Była czerwona róża, głębokie spojrzenia, a Edyta bez skrępowania podjadała mu z talerza, co w świecie mowy ciała oznacza najwyższy stopień intymności. Gwiazda Polsatu szukała miłości od dawna i wiele razy się zawiodła. Czy tym razem strzała amora trafiła celnie?
Randka z czerwoną różą i głośne "nie" dla ex
Spotkanie w warszawskiej restauracji dalekie było od niezobowiązującej kawy znajomych. Maciej Pela pojawił się na miejscu z piękną, czerwoną różą, a Edycie Folwarskiej uśmiech nie schodził z twarzy. Chemia między tą dwójką jest niezaprzeczalna, ale prawdziwą burzę wywołało to, co wydarzyło się w sieci równolegle do ich spotkań.
Tancerz postanowił ostatecznie zamknąć temat swojej przeszłości. W jednej z ich wspólnych, viralowych rolek na Instagramie, padł grad pytań ze strony Edyty. Gdy zapytała wprost, czy Maciej Pela nie kocha ex, odpowiedź była krótka, chłodna i brutalnie szczera:
Nie
To bolesny cios i jasny sygnał w stronę Agnieszki Kaczorowskiej. Gwiazda "Klanu" co prawda układa sobie już życie u boku Marcina Rogacewicza (45 l.), ale publiczna deklaracja byłego męża, że jego uczucia kompletnie wygasły, z pewnością nie przejdzie bez echa. Pela wyraźnie daje do zrozumienia: ten rozdział jest zamknięty, a on jest gotowy na nowe.
instagram.com/maciek.pela
CZYTAJ TAKŻE: Serce pęka. Sąd bezlitośnie zdecydował w sprawie świąt dzieci Kaczorowskiej i Peli
Gwiazda "Disco Star" i sąsiedzki układ. "Musiał mnie ratować"
Gdy emocje sięgnęły zenitu, głos zabrała sama Edyta Folwarska. Prowadząca hitowy program "Disco Star" w Polsacie postanowiła wyjaśnić, co tak naprawdę łączy ją z przystojnym tancerzem. Okazuje się, że fundamentem tej relacji nie są randkowe aplikacje, a... ich dzieci. To właśnie sympatia pociech zbliżyła do siebie te dwa gorące nazwiska show-biznesu.
Wywiad w Super Expressie rzucił nowe światło na ich współpracę. Folwarska przyznała, że znalazła się w podbramkowej sytuacji zawodowej i potrzebowała męskiego ramienia – przynajmniej do nagrań w social mediach.
Zakolegowałam się z Maćkiem, bo nasze dzieci bardzo się lubią. Kolega, z którym najczęściej nagrywam, przebywa ostatnio poza Warszawą. Maciek zgodził się mi pomóc. I tak nagraliśmy kilka rolek.
instagram.com/edyta-folwarska
Dom po rozwodzie i szpilki za 100 tysięcy złotych
Choć Edyta Folwarska zapewnia o czysto koleżeńskim układzie, internauci widzą drugie dno. Oliwy do ognia dolewa fakt, że ich wspólne nagrania powstają w domu, który Maciej Pela przejął po głośnym rozwodzie z Kaczorowską. Sceneria to jednak nie wszystko. Tytuły ich skeczy są wyjątkowo prowokacyjne.
Filmik zatytułowany "Gdyby twoja żona zaczęła zarabiać 100 tys. zł miesięcznie, to zostałbyś w domu?" został odebrany przez fanów jednoznacznie. To ewidentna aluzja do publicznych narzekań Agnieszki Kaczorowskiej, która w mediach sugerowała, że to ona utrzymywała rodzinę. Edyta Folwarska i Maciej Pela zdają się bawić setnie, parodiując związki celebrytów, ale zapewniają, że to czysty przypadek.
Żadne z nas nie myślało o Agnieszce. Naszym celem nie było wyśmiewanie się z niej czy zrobienie jej krzywdy. Zainspirowałam się amerykańskim memem. Mam nadzieję, że Agnieszka nie będzie na nas zła.
Czy Agnieszka faktycznie "nie będzie zła", widząc męża z różą i inną kobietą w ich dawnym salonie? Edyta może liczyć na wyrozumiałość, ale sieć już wydała wyrok. Niezależnie od tego, czy to przyjaźń, czy kochanie, Folwarska i Pela stworzyli najbardziej kontrowersyjny duet tego sezonu.