Czarna seria w polskim show-biznesie trwa. Nie żyje Jerzy Słonka. Uwielbiany aktor z "Misia" odszedł w wieku 76 lat

Czarna seria w polskim show-biznesie trwa. Nie żyje Jerzy Słonka. Uwielbiany aktor z "Misia" odszedł w wieku 76 lat

Czarna seria w polskim show-biznesie trwa. Nie żyje Jerzy Słonka. Uwielbiany aktor z "Misia" odszedł w wieku 76 lat

AKPA

12 lutego 2026 roku polski show-biznes zamarł. Tego samego dnia odeszła Bożena Dykiel i Jerzy Słonka. To prawdziwy czarny czwartek dla polskiej kultury. Odszedł niezwykły aktor, którego twarz rozśmieszała miliony widzów, a głos towarzyszył nam od najmłodszych lat. Artysta, kojarzony przez wielu jako sympatyczny, wiecznie kombinujący Lesio czy kultowy strażnik parówek z "Misia", miał 76 lat.

Reklama

Nie żyje Jerzy Słonka. Teatr Syrena przekazał druzgocące wieści

To był cios dla wszystkich pracowników warszawskiego Teatru Syrena. Informacja o śmierci 76-letniego aktora pojawiła się w mediach społecznościowych, wywołując lawinę kondolencji ze strony fanów i współpracowników. Jerzy Słonka zmarł 12 lutego 2026 roku, pozostawiając po sobie pustkę, której nie da się łatwo wypełnić.

Zespół teatru w poruszającym wpisie pożegnał swojego kolegę, przypominając jego ostatnie kreacje sceniczne, które na zawsze zapisały się w historii tej sceny.

Z przykrością informujemy, że 12 lutego w wieku 76 lat zmarł aktor Jerzy Słonka. [...] W Syrenie Jerzy Słonka wystąpił w spektaklach "Momo" (reż. E. Pietrowiak), "Skazani na Shawhank" (reż. S. Chondrokostas) i "Frankenstein" (reż. B. Linda), był również Królem w granym cały czas "Kocie w butach" w reż. J. Bończyka

Wzruszające słowa pożegnania zamieściła również aktorka Beata Jankowska-Tzimas, dziękując mu za lata wspólnej pracy i niezwykłą, ojcowską wręcz opiekę na scenie.

Bardzo mi smutno, a Ty zawsze dbałeś o to, żebym była radosna i uśmiechnięta. To był ogromny zaszczyt Cię znać i grać u Twojego boku. Króluj teraz gdzieś tam w przestworzach…Do zobaczenia kiedyś

Jerzy Słonka z walizką w ręku Rodzina zastêpcza plus serial komediowy, Polska 2009 re¿. Wojciech Nowak scena z: Jerzy S³onka SK: , fot. Engelbrecht/AKPA

Polska pokochała go jako Lesia w "Rodzinie zastępczej". Tworzył duet idealny

Choć Jerzy Słonka miał na swoim koncie dziesiątki ról, dla szerokiej publiczności na zawsze pozostanie niezapomnianym Lesiem z serialu "Rodzina zastępcza". Nie był to zwykły bohater drugoplanowy. Jako mąż Jadzi (w tej roli genialna Hanna Śleszyńska) stworzył postać kultową – leniwego, wiecznie kombinującego, ale i niezwykle sympatycznego sąsiada, którego perypetie bawiły do łez.

Chemia między Słonką a Śleszyńską była fundamentem komediowym tej produkcji. To właśnie dzięki ich wybitnemu talentowi, sceny z udziałem Lesia i Jadzi stały się wiralami, zanim jeszcze to słowo stało się modne. Słonka doskonale odnajdywał się w formatach telewizyjnych, błyszcząc także w takich hitach jak "Ranczo", "U Pana Boga w ogródku", "Ekstradycja" czy "Tygrysy Europy".

 

Od "Misia" Barei po "Quo Vadis". Mistrz drugiego planu, który kradł każdą scenę

Urodzony 22 września 1949 roku w Sosnowcu artysta zadebiutował na wielkim ekranie w 1980 roku i to od razu w produkcji, która przeszła do legendy. W kultowym filmie "Miś" Stanisława Barei zagrał członka "brygady młodzieżowej", który z pełną powagą pilnował parówek. Ta krótka scena wystarczyła, by Jerzy Słonka udowodnił, że jest mistrzem epizodu.

Jego talent docenił również Jerzy Kawalerowicz, angażując go do superprodukcji "Quo Vadis", gdzie Słonka wcielił się w postać Senatora Witeliusza. W swojej bogatej filmografii miał także występy w "Pułkowniku Kwiatkowskim", "Pograniczu w ogniu" czy filmie "Bodo". W 1982 roku potwierdził swój kunszt, zdając egzamin eksternistyczny Związku Artystów Scen Polskich (ZASP) dla aktorów dramatu.

kadr z serialu "Rodzina zastępcza" Rodzina zastêpcza plus serial komediowy, Polska 2009 re¿. Wojciech Nowak scena z: Jakub Zdrojkowski, Adam Zdrojkowski, Hanna Œleszyñska, Jerzy S³onka SK: , fot. Engelbrecht/AKPA

To on był głosem Twojego dzieciństwa. Lista jego ról dubbingowych nie ma końca

Jeśli wychowałeś się na bajkach lat 90., znasz ten głos doskonale, nawet jeśli nie kojarzysz nazwiska. Odejście Jerzego Słonki to koniec pewnej epoki dla fanów polskiego dubbingu. Jego charakterystyczny, głęboki tembr sprawiał, że czarne charaktery stawały się przerażające, a sympatyczne grubaski – jeszcze bardziej urocze.

To właśnie Jerzy Słonka był polskim głosem tajemniczego Doktora Klaufa w serialach "Inspektor Gadżet" oraz "Gadżet i Gadżetinis". Użyczał swojego talentu w takich hitach jak "Wojownicze Żółwie Ninja" (Baxter Stockman), "Kacze Opowieści", "Atomówki" czy "Nowe przygody Kubusia Puchatka". Słonka brał również udział w ambitnych słuchowiskach na podstawie sagi o Wiedźminie, w tym w "Narrenturm" i "Sezonie burz".

Ostatnie pożegnanie Jerzego Słonki. Rodzina podała szczegóły pogrzebu

Wiadomo już, kiedy odbędzie się ostatnia droga artysty. Pogrzeb Jerzego Słonki zaplanowano na czwartek, 19 lutego w Warszawie. Uroczystości rozpoczną się mszą świętą o godzinie 10:30 w Parafii Świętych Wyznawców o. Rafała Kalinowskiego i br. Alberta Chmielowskiego przy ul. Gwiaździstej 17.

Po nabożeństwie żałobnicy udadzą się na Cmentarz Północny przy ul. K. Wóycikiego 14 w Warszawie, gdzie o godzinie 12:00 nastąpi ceremonia pogrzebowa. To będzie czas, by pożegnać człowieka, który przez dekady dostarczał nam wzruszeń i uśmiechu. Mistrzowie drugiego planu nigdy nie odchodzą naprawdę – żyją w każdej powtórce naszych ulubionych seriali.

Czarna seria w polskim show-biznesie trwa. Nie żyje Jerzy Słonka. Uwielbiany aktor z "Misia" odszedł w wieku 76 lat
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama