Polska kultura wstrzymała oddech, a fani wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Bożena Dykiel, która przez dekady rozśmieszała i wzruszała miliony Polaków, odeszła po cichej walce z chorobą. Choć na ekranie była wulkanem energii, jej ostatnie lata naznaczone były cierpieniem. Teraz, po dniach niepewności, rodzina i bliscy podjęli ostateczną decyzję. Wiemy już, jak będzie wyglądała ostatnia droga wielkiej gwiazdy.
Szczegóły ceremonii i państwowe honory. Decyzja należała do rodziny
Wiadomość o śmierci Bożeny Dykiel wstrząsnęła mediami 13 lutego, jednak przez długi czas bliscy zmarłej nie podawali szczegółów pożegnania. Resort kultury podkreślał, że choć pogrzeb państwowy jest przesądzony jako wyraz najwyższego uznania, to ostateczne zdanie w kwestii daty i miejsca pochówku należy do męża i córek artystki. Teraz wszelkie wątpliwości rozwiał "duszpasterz gwiazd", ks. Andrzej Luter, który przekazał oficjalny harmonogram uroczystości.
To będzie pożegnanie godne legendy. Pogrzeb Bożeny Dykiel odbędzie się w środę, 25 lutego 2026 roku. Msza święta żałobna rozpocznie się o godzinie 12:00 w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie. To miejsce symboliczne, w którym artyści wielokrotnie żegnali swoich przyjaciół ze sceny.
Pogrzeb tej wybitnej aktorki odbędzie się w środę 25 lutego. Msza święta (pogrzebowa) rozpocznie się o godz. 12.00 w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie. Po mszy przejazd na Powązki Wojskowe tam o 14.00 spod bramy głównej wyruszy kondukt do grobu rodzinnego.
Decyzja o miejscu spoczynku jest już ostateczna. Aktorka zostanie pochowana na cmentarzu Powązki Wojskowe, w grobie rodzinnym. Spocznie więc w Alei Zasłużonych, obok innych wybitnych postaci polskiej historii i kultury.
AKPA
Przegrała walkę o zdrowie. Polska scena straciła ikonę
Ostatnie lata nie były dla gwiazdy łaskawe. Bożena Dykiel zmagała się z poważną wadą serca, która diametralnie zmieniła jej życie. Punktem zwrotnym był rok 2017, kiedy to aktorka zasłabła na planie serialu "Na Wspólnej". To zdarzenie zmusiło ją do zwolnienia tempa i poddania się skomplikowanej operacji.
Fani serialu do końca mieli nadzieję na jej powrót. Scenarzyści nie uśmiercili jej bohaterki – uwielbiana przez widzów Maria Zięba wyjechała za granicę, by opiekować się chorą siostrą. Niestety, życie napisało inny scenariusz i aktorka nie wróciła już na plan. Jej wkład w kulturę został doceniony m.in. prestiżowym Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Warto przypomnieć, że jej droga na szczyt zaczęła się od debiutu w filmie "Uciec jak najbliżej" w 1971 roku. Przez ponad pół wieku udowadniała, że jest mistrzynią w swoim fachu, łącząc dramat z komedią w sposób nieosiągalny dla wielu. Kancelaria Prezydenta RP w poruszającym wpisie zwróciła uwagę na jej unikalny talent:
Niezapomniana Goplana w 'Balladynie' i Kasia w 'Weselu'. Budziła podziw i sympatię kolejnych pokoleń widzów, wyróżniając się zwłaszcza znakomitym opanowaniem sztuki komediowej, humorem i naturalnością.
AKPA
Czarna seria w polskim kinie. Politycy żegnają legendę
Luty 2026 roku zapisze się w historii jako czas bolesnych pożegnań. Polskie kino dotknęła prawdziwa "czarna seria". Zaledwie dzień przed uroczystościami Bożeny Dykiel, 24 lutego, odbędzie się pogrzeb innego wielkiego artysty, Edwarda Linde-Lubaszenki. Oboje zostaną pożegnani z honorami państwowymi, co świadczy o ogromnym szacunku i uznaniu dla zmarłych artystów.
Świat polityki i kultury mówi jednym głosem: to niepowetowana strata. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że role Dykiel "na zawsze wpisały się w narodową pamięć". Z kolei Małgorzata Kidawa-Błońska zaznaczyła, że artystka "stworzyła niezapomniane kreacje teatralne, filmowe i serialowe, które na zawsze pozostaną częścią polskiej kultury". Te słowa najlepiej oddają skalę talentu, który właśnie odszedł.