To był tydzień, który wstrząsnął polskim show-biznesem. Daniel Martyniuk ze łzami w oczach przepraszał Polaków i rodzinę, wydaje się, że syn króla disco polo w końcu zrozumiał swoje błędy. Cała Polska wstrzymała oddech, patrząc na jego skruchę. Czy to początek wielkiej przemiany, czy kolejna odsłona medialnego spektaklu?
Daniel Martyniuk błaga o litość. Padły przeprosiny pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego
Jeszcze kilka dni temu Daniel Martyniuk szokował opinię publiczną, publikując w sieci treści, które wielu wprawiły w osłupienie. Celebryta nie oszczędzał nikogo — w swoich relacjach wulgarnie atakował zarówno członków własnej rodziny, jak i głowę państwa, prezydenta Karola Nawrockiego. Kontrast między tamtą agresją a dzisiejszym nagraniem jest porażający. Zamiast butnego skandalisty, internauci zobaczyli człowieka na krawędzi, który błaga o wybaczenie.
W najnowszym wpisie syn Zenona Martyniuka uderzył się w pierś, przyznając się do całkowitej bezradności i problemów psychicznych. To wyznanie brzmi jak absolutny upadek i desperacka próba powstania z kolan.
Chciałbym przeprosić ludzi z całej Polski za te wszystkie słowa, które mówiłem. Coś mi się chyba stało z głową, nie wiem. Jest ze mną źle, naprawdę
To wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na ostatnie skandale z udziałem Daniela Martyniuka. Wygląda na to, że celebryta zrozumiał powagę sytuacji i to, jak bardzo jego słowa mogły zranić innych.
youtube.com/zurnalistapl
To koniec Daniela, jakiego znamy? Syn Zenka zapowiada całkowite zniknięcie
Deklaracja skruchy to jednak nie wszystko. Daniel Martyniuk zapowiedział radykalne kroki, które mają na celu przywrócenie go do normalnego funkcjonowania. W swoim oświadczeniu jasno zaznaczył, że znika z przestrzeni publicznej, aby poddać się profesjonalnej terapii.
Idę na leczenie. Naprawdę się zamykam, odcinam od wszystkiego. To jest koniec. Mam nadzieję, że kiedyś mnie poznacie jako innego, normalnego człowieka
Słowa o "odcięciu się od wszystkiego" brzmią niezwykle poważnie, ale w świecie show-biznesu widzieliśmy już wiele takich obietnic. Czy to tylko puste słowa rzucane na wiatr pod wpływem emocji, czy realna chęć walki o siebie i powrót do zdrowia?
instagram.com/danielmartyniuk89
Walka o miłość Faustyny i synka. "Zrobię wszystko, żeby ich nie stracić"
Najbardziej poruszający fragment wyznania dotyczy jednak najbliższych. Rodzina Martyniuków od dawna wystawiana jest na ciężką próbę. Teraz Daniel Martyniuk stawia sprawę jasno: główną motywacją do zmiany jest miłość do żony, Faustyny Martyniuk, oraz ich dziecka.
Celebryta podkreśla, jak ważni są dla niego bliscy, nazywając ich swoją siłą w walce z demonami.
Dziękuję wszystkim za wsparcie. Chcę się leczyć dla rodziny. Żony i synka, których bardzo kocham. Zrobię wszystko, żeby ich nie stracić. Zawsze byliście moją siłą i zrobię po prostu wszystko, żebyście chcieli być ze mną. Chcę być też lepszym człowiekiem dla swoich rodziców, dzieci i rodziny. Przepraszam za wszystko, co się wydarzyło
To desperackie wołanie o drugą szansę jest tym bardziej dramatyczne, że żona Daniela konsekwentnie milczy. Brak publicznego komentarza ze strony Faustyny Martyniuk buduje ogromne napięcie — czy jest ona gotowa wybaczyć mężowi kolejne upokorzenia?