Wojna o uniwersytety. PiS oskarża uczelnie o cenzurę, a rektorzy zamykają drzwi przed Kaczyńskim i spółką

Wojna o uniwersytety. PiS oskarża uczelnie o cenzurę, a rektorzy zamykają drzwi przed Kaczyńskim i spółką

Wojna o uniwersytety. PiS oskarża uczelnie o cenzurę, a rektorzy zamykają drzwi przed Kaczyńskim i spółką

instagram.com/bochenski-tobiasz; facebook.com/patrykjaki; canva.com

To miał być wielki marsz przez uczelnie, a skończyło się na chodniku. Politycy PiS, marząc o amerykańskim stylu debaty, zderzyli się z lodowatym prysznicem polskiej rzeczywistości akademickiej. Zamiast gorących dyskusji w aulach, Patryk Jaki, Tobiasz Bocheński i Przemysław Czarnek muszą przygotować się na stanie na mrozie. Rektorzy mówią stanowcze "nie" agitacji wyborczej w akademickich murach, a politycy grzmią o powrocie cenzury rodem z PRL.

Reklama

Uderzenie w mur. Gdzie PiS "pocałowało klamkę"?

Inspiracją dla akcji "Zmień nasze zdanie" był Charlie Kirk – kontrowersyjny, pro-trumpowski aktywista z USA, który szturmował lewicowe kampusy, by walczyć o rząd dusz. Jego historia ma jednak mroczny finał – Kirk zginął zastrzelony podczas jednego ze spotkań, co dodaje całej inicjatywie PiS sensacyjnego i niebezpiecznego tła. Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński chcieli przenieść ten format nad Wisłę, ale we Wrocławiu dosłownie pocałowali klamkę.

Władze Uniwersytetu Wrocławskiego nie tylko nie wpuściły polityków do prestiżowej Biblioteki Uniwersyteckiej, ale wręcz wyprosiły ich z planów, powołując się na brak umowy. Decyzja była krótka: uczelnia to nie miejsce na wiece. Podobny scenariusz rozegrał się w Kielcach, gdzie Uniwersytet Jana Kochanowskiego uznał, że mury uczelni muszą pozostać wolne od polityki.

Reakcja Patryka Jakiego była natychmiastowa i pełna emocji. Polityk zapowiedział, że brak sali ich nie złamie, a debata odbędzie się w plenerze – bez względu na warunki atmosferyczne.

Chciałbym Państwa jednak poinformować, że się nie poddamy i zapraszamy w związku z tym wszystkich zainteresowanych na spotkanie tak jak było zaplanowane 24 lutego o godz. 18.00, tylko przed Biblioteką Uniwersytetu Wrocławskiego. Spokojnie zapewnimy warunki dobrej rozmowy. Każdy będzie mógł zadać pytanie i porozmawiać.

Patryk Jaki w marynarce obok żony instagram.com/aniajakiidzieciaki/

CZYTAJ TAKŻE: Polacy wybrali najlepszego prezydenta w historii. Nokaut na szczycie, a wynik na trzecim miejscu zaskakuje!

"Neutralność" czy "Cenzura"? Doktor prawa oskarża uczelnie

Spór o uczelnie wyższe nabrał osobistego charakteru, zwłaszcza dla Tobiasza Bocheńskiego. Ten doktor prawa i były doktorant Uniwersytetu Łódzkiego, który doskonale zna akademickie realia, zorganizował konferencję w niezwykle wymownym miejscu – przed dawnym Urzędem Cenzury w Warszawie. Bocheński buduje narrację o "drugim obiegu" i kneblowaniu ust konserwatystom, oskarżając środowiska lewicowe o wywieranie presji na rektorów.

Dlatego dziś robimy konferencję prasową w tym miejscu - tutaj by w PRL Urząd Cenzury. (...) Nie zgadzamy się na to - jako obrońcy wolnego słowa - żeby istniał w Polsce drugi obieg.

Z drugiej strony barykady stoi Katolicki Uniwersytet Lubelski, który od politycznej awantury odcina się grubą kreską. Rzecznik uczelni nie przebierał w słowach, zarzucając organizatorom manipulację i kategorycznie zaprzeczając, by KUL miał cokolwiek wspólnego z tym wydarzeniem.

Wskazane wydarzenie nie ma nic wspólnego z Katolickim Uniwersyteciu Lubelskim i nie ma miejsca na KUL. Najzwyczajniej w świecie organizatorzy niestety - nad czym ubolewam - błędnie przypisali afiliację tego wydarzenia do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

tobiasz-bochenski pochylony półzbliżenie na twarz instagram.com/bochenski.tobiasz/

Nie wszędzie drzwi są zamknięte. Sposób "na obserwatora"

Okazuje się jednak, że uniwersytecki front nie jest szczelny. Podczas gdy Wrocław zamyka bramy, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu znalazł sposób, by wybrnąć z sytuacji. Tamtejsze wydarzenie "Euro Orbita", organizowane przez inicjatywę "Siła Młodych", wpuszcza polityków tylnymi drzwiami – nie jako gwiazdy wieczoru, ale jako "obserwatorów" i komentatorów symulacji obrad parlamentu. To subtelna różnica, która pozwoliła ominąć zakaz agitacji wyborczej.

Z kolei Akademia Zamojska poszła pod prąd głównego nurtu. Rektor uczelni, dr hab. Paweł Skrzydlewski, otworzył drzwi, argumentując, że studenci mają święte prawo zapraszać kogo chcą. Zastrzegł jednak wyraźnie, by nie mylić gościnności z poparciem politycznym.

Umożliwienie organizacji spotkania nie jest tożsame z poparciem władz uczelni dla głoszonych przez prelegentów postulatów.

Wcisło wyciąga portfel Jakiego. "Pazerność na euro"

Całą awanturę z satysfakcją punktują przeciwnicy polityczni. Europosłanka KO, Marta Wcisło, przeprowadziła brutalny atak na wiarygodność organizatorów. W jej ocenie, pod płaszczykiem debaty o przyszłości, kryje się czysta propaganda antyeuropejska. Wcisło nie owijała w bawełnę, wytykając Patrykowi Jakiemu hipokryzję – krytykowanie Unii przy jednoczesnym pobieraniu gigantycznego wynagrodzenia w euro.

Ale jednocześnie tym panom, panu posłowi Jakiemu, nie przeszkadza to brać grubą wypłatę w euro. Niech się pochwali dzisiaj na forum uniwersytetu, ile zarabia i niech, mam nadzieję, studenci zapytają go, skoro jest tak źle, to dlaczego funkcjonuje w instytucji, która go po prostu utrzymuje.

Internet huczy. "Smutna kpina" czy walka o wolność?

W sieci zawrzało. Komentatorzy i środowisko akademickie są podzieleni, a sprawa stała się papierkiem lakmusowym dla definicji wolności słowa. Arkadiusz Lewicki, prorektor UWr, bezlitośnie wypunktował materiały promocyjne PiS, stwierdzając krótko: "To, że ktoś wpisuje coś na plakat, nie oznacza, że to prawda".

Jeszcze mocniej uderzył były rektor UWr, Przemysław Wiszewski. Dla niego próba upolitycznienia murów uczelni to nie debata, ale "smutna kpina z akademickiej wolności słowa". Czy politycy PiS faktycznie będą marznąć pod biblioteką, czy może medialna wrzawa zmusi rektorów do zmiany zdania? Jedno jest pewne – ta zima na uczelniach będzie wyjątkowo gorąca.

Patricia Kazadi przyćmiła europejskie gwiazdy na balu "Bridgertonów". Zjawiskowa to mało powiedziane [zdjęcia].
Źródło: instagram.com/kazadi_official/
Reklama
Reklama