Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o unijnym programie obronnym SAFE. W obliczu krwawej wojny tuż za naszą wschodnią granicą, głowa państwa blokuje blisko 185 miliardów złotych na czołgi, amunicję i nowoczesny sprzęt dla polskiej armii. Zamiast budować potęgę Wojska Polskiego, Pałac Prezydencki stał się głównym hamulcowym modernizacji. Decyzja ta wywołała lawinę wściekłości, a internauci i politycy nie zostawiają na prezydencie suchej nitki.
Miliardy przeszły nam koło nosa. Dlaczego Nawrocki powiedział "nie"?
Program SAFE miał być dla naszych sił zbrojnych potężnym zastrzykiem gotówki, opiewającym na niebagatelną kwotę 44 mld euro. Podczas gdy Europa zbroi się na potęgę, Karol Nawrocki jednym podpisem wyrzucił do kosza 185 mld złotych, które miały chronić polskie niebo i granice. Swoją fatalną w skutkach decyzję tłumaczył obroną "suwerenności" i rzekomą troską o finanse publiczne.
Dzisiejszy 18-latek, który dopiero wchodzi w dorosłe życie, będzie przez cały okres pracy zawodowej spłacał zobowiązanie zaciągnięte w jego imieniu. Dług można zaciągnąć w jeden dzień, ale spłacać go będzie całe pokolenie.
Ta tania demagogia o "długu dla wnuków" brzmi absurdalnie, gdy na szali leży bezpieczeństwo Polski. Trudno nie odnieść wrażenia, że życie i bezpieczeństwo dzisiejszych 18-latków są warte znacznie więcej niż księgowe wyliczenia przygotowane wspólnie z prezesem NBP, Adamem Glapińskim. Jako alternatywę wygłoszone dzisiaj 12 marca 2026 roku orędzie prezydenta zaserwowało nam projekt "polski SAFE 0 proc.". Eksperci i politycy nie mają złudzeń – to czysta kreatywna księgowość i niebezpieczny miraż, który w rzeczywistości nie oferuje armii żadnego realnego finansowania.
Prezes NBP Adam Glapinski / Fot. facebook.com/narodowybankpolski
CZYTAJ WIĘCEJ: Prokuratura idzie po Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki twierdzi, że... nic nie wie. W tle luksusy za publiczne pieniądze
Sikorski o kłamstwie, Tusk o wstydzie. Fala komentarzy zalała sieć
Decyzja Pałacu Prezydenckiego spotkała się z natychmiastową i brutalną reakcją.
Kolejny (p)rezydent. Szkodnik i zdrajca, który nie dorósł do swej roli. Historia go rozliczy.
Kolejny (p)rezydent. Szkodnik i zdrajca, który nie dorósł do swej roli. Historia go rozliczy. #ZdradaNarodowa
— Borys Budka (@bbudka) March 12, 2026
Te mocne słowa Borysa Budki idealnie oddają nastroje panujące po stronie rządu. W sieci natychmiast zaczął dominować hasztag #ZdradaNarodowa, a oburzony premier Donald Tusk określił zachowanie głowy państwa jednym, dosadnym słowem: "Wstyd!".
Kontrast między gniewem koalicji rządzącej a reakcją Prawa i Sprawiedliwości jest porażający i doskonale pokazuje, że dla prawicy to zwykła partyjna wojenka. Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek pospieszyli z oklaskami dla prezydenta, absurdalnie nazywając unijne fundusze na wojsko "lichwiarską pożyczką".
Wolność, suwerenność i niezależność nie mają ceny! A próba ich sprzedania za kredyt jest działaniem antypolskim. Bardzo dobra decyzja Pana Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) March 12, 2026
Szef MSZ, Radosław Sikorski, brutalnie obnażył jednak prawdziwe motywacje głowy państwa, wprost zarzucając mu, że stchórzył przed Kaczyńskim.
Prezydent sugerował w orędziu, że europejski SAFE odda kontrolę nad Wojskiem Polskim Brukseli. Jest to bezczelne kłamstwo. Prezydent wolnej Polski nie powinien być kłamcą i tchórzem.
Piotr Molecki/East News ; instagram.com/michalmarszal
Głos ulicy jest miażdżący. "Wetomat" zablokował nam bezpieczeństwo?
Polacy absolutnie nie kupują narracji o rzekomej ochronie suwerenności. Jak wynika z sondażu SW Research dla Rzeczpospolitej, aż 36,1 proc. badanych ocenia weto negatywnie, podczas gdy zaledwie 19 proc. widzi w nim coś pozytywnego. Prawdziwa burza rozpętała się jednak w mediach społecznościowych, gdzie wściekli obywatele ostro recenzują zablokowane pieniądze z UE.
Zabraliście nam bezpieczeństwo dla partyjnych gierek. Hańba!
185 miliardów... tyle kosztuje lojalność wobec prezesa? Skandal to mało powiedziane.
Całą tę farsę niechcący podsumował Sławomir Mentzen. Zauważył on trzeźwo, że weto prezydenta "niestety to nic nie zmieni", ponieważ wetowana ustawa o SAFE dotyczyła wyłącznie kwestii księgowych i organizacyjnych. Ten argument tylko pogrąża Karola Nawrockiego – dobitnie udowadnia, że prezydent zaryzykował bezpieczeństwo państwa dla prawnie jałowego gestu pod publiczkę.
Co dalej z bezpieczeństwem Polski? Plan B w cieniu wojny
Decyzja o zablokowaniu gigantycznych środków na przemysł zbrojeniowy nadeszła w najgorszym możliwym historycznie momencie. Kiedy nasi sojusznicy zbroją się w niespotykanym tempie, my tracimy bezcenny czas. Szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział co prawda wdrożenie "planu B", jednak każda kolejna zwłoka działa na korzyść naszych potencjalnych wrogów.