Ulubiony program Polaków niespodziewanie znika z ramówki. Zamiast cieszyć się kolejnymi występami, widzowie dostali obuchem w łeb, gdy dowiedzieli się o planach stacji. Ogromne emocje i gorące dyskusje opanowały sieć, bo nagła zmiana w emisji wywołała prawdziwy kryzys wizerunkowy. Kiedy znów zobaczymy gwiazdy na parkiecie?
Szokująca decyzja stacji. Produkcja ucina spekulacje jednym słowem
Nowa edycja uwielbianego formatu wystartowała na początku marca i z miejsca przyciągnęła przed telewizory tłumy widzów. Biorąc pod uwagę, jacy Taniec z Gwiazdami uczestnicy pojawili się w tym roku, stacja miała w rękach absolutną śmietankę polskiego show-biznesu i gwarancję rekordowej oglądalności. Niestety, Polsat brutalnie wyrwał widzom pilota z ręki. Decyzja o zawieszeniu emisji w niedzielę wielkanocną, która przypada 5 kwietnia, rozgrzała internet do czerwoności.
Zamiast gorącej rumby czy zmysłowego tanga, w świąteczny wieczór czeka nas zupełnie inna propozycja programowa. Ten niespodziewany brak emisji wywołał falę ogromnego oburzenia. Gdy dziennikarze próbowali dowiedzieć się, czy rozczarowani fani mogą liczyć na jakąkolwiek rekompensatę w inny dzień świąt, usłyszeli krótkie i brutalne:
Nie
AKPA
Boczarska i Fabijański na przymusowym bezrobociu. Fani mają swojego faworyta
Ta zmiana w emisji Tańca z Gwiazdami boli podwójnie, bo tegoroczna obsada to absolutny samograj. O tym, jak bezlitosny potrafi być ten format, zdążyła się już boleśnie przekonać Małgorzata Potocka, która jako pierwsza wyleciała z rywalizacji. Na placu boju wciąż pozostają jednak największe gwiazdy, które teraz zostały odesłane na przymusowy urlop.
Magdalena Boczarska to bez wątpienia najjaśniejszy punkt tej edycji, który nagle zniknie z wizji, pozbawiając widzów technicznej i wizualnej uczty. Z kolei Sebastian Fabijański i Natsu to maszyny do robienia zasięgów. To właśnie oni generują największe zainteresowanie i przyciągają przed ekrany najmłodszą widownię.
Brak ich występów w Wielkanoc to cios prosto w serce zaangażowanych fanów. Oprócz nich na parkiecie błyszczą też Emilia Komarnicka-Klynstra, Izabela Miko oraz Mateusz Pawłowski. Mimo to główna nagroda, czyli lśniąca Kryształowa Kula, musi tymczasowo poczekać w magazynie na lepsze czasy.
Fani grzmią w sieci. "Polsat strzela sobie w kolano"
Decyzja o przerwaniu emisji sprawiła, że Dancing with the Stars Polska stało się celem zmasowanego ataku w mediach społecznościowych. Widzowie są wściekli, że pozbawia się ich wieczornej rutyny, do której tak bardzo przywykli. Połączenie haseł Taniec z Gwiazdami Wielkanoc budziło nadzieję na doskonałą rozrywkę, a zamieniło się w gigantyczne rozczarowanie. W sieci dosłownie wrze od ostrych komentarzy.
Niszczycie naszą rodzinną tradycję! Zawsze oglądaliśmy TzG całą rodziną po świątecznym obiedzie, a teraz co nam dacie? Kolejną powtórkę starego filmu?!
Polsat strzela sobie w kolano. Jak można przerywać program w najlepszym momencie? Odechciewa się tego w ogóle oglądać.
To jest jakiś żart. Natsu i Sebastian Fabijański tak rozkręcili ten program, a wy robicie sobie przerwę? Skandal!
Stacja oficjalnie uspokaja, że Taniec z Gwiazdami powróci na antenę zaraz po świątecznym weekendzie. Niesmak jednak pozostaje. Pytanie tylko, czy po tak bezceremonialnym zlekceważeniu przyzwyczajeń widzów, 5 kwietnia Polsat nie zaliczy wyjątkowo bolesnego spadku oglądalności, serwując widzom awaryjną zapchajdziurę zamiast tanecznego show?