Jeden niefortunny gest wystarczył, by w polskim internecie rozpętało się prawdziwe piekło. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz postanowili pochwalić się w sieci radosnym kadrem, ale zamiast morza gratulacji, zderzyli się ze ścianą furii. Z ich twarzy biła rozanielona duma, podczas gdy fani poczuli się brutalnie oszukani. Z każdym kolejnym komentarzem oburzenie wybijało coraz mocniej, a przerażeni celebryci musieli ratować się natychmiastową ucieczką.
Czy Agnieszka Kaczorowska jest w ciąży? Zdjęcie z Marcinem Rogacewiczem na Instagramie
To miała być zwykła publikacja, ale szybko przerodziła się w istną paradę bezwstydności. Na instagramowym profilu aktorki pojawiła się fotografia, która natychmiast wprawiła wszystkich w osłupienie. Z rozanieloną miną aktorka patrzy w obiektyw, a Marcin Rogacewicz klęczy przed nią, czule przytulając twarz i dłoń do jej wyraźnie zaokrąglonego brzucha. Całość wieńczy krótki, ale niezwykle prowokacyjny opis, który miał podgrzać atmosferę do czerwoności.
Czekamy…
W komentarzach natychmiast zawrzało. Fani nie mieli litości dla gwiazdorskiego duetu, a domysły o to, czy Agnieszka Kaczorowska jest w ciąży, błyskawicznie zalały platformę Instagram gwiazdy. Szybko wyszło jednak na jaw, że to jedynie wyjątkowo bezduszny żart na prima aprilis. W obliczu gigantycznego linczu i wizerunkowej katastrofy Agnieszka Kaczorowska zablokowała możliwość dodawania komentarzy pod feralnym wpisem.
instagram.com/agakaczor
Dlaczego fani krytykują Agnieszkę Kaczorowską za żart na Prima Aprilis
Wzburzenie internautów nie wzięło się znikąd. Zrozpaczeni i wściekli fani wprost uznali żartowanie z ciąży za nietaktowne i niesmaczne. Dla tysięcy kobiet borykających się z problemem niepłodności takie tanie zagrania celebrytów to po prostu bolesny cios prosto w serce. Hipokryzja pary uderza tym mocniej, że aktorka regularnie kreuje się w mediach na wielką ambasadorkę macierzyństwa.
Niedawno, goszcząc w Call me Mommy podcast, wygłosiła osobisty monolog. Pytana o powiększenie rodziny stwierdziła wprost, że "mogłaby" zdecydować się na trzecie dziecko, po czym dodała bardzo emocjonalne wyznanie.
Ja kocham być mamą. Ja niczego nie planuję, ja niczego nie oczekuję
Skoro macierzyństwo jest dla niej tak ważne, dlaczego decyduje się drwić z niego w tak płytki sposób? To nie pierwszy raz, gdy celebrytka brutalnie polaryzuje środowisko, a jej internetowe konflikty bywają bezwzględne. Doskonale podsumowuje to niedawny, pełen emocji krzyk innego gwiazdora, który wylądował z nią w medialnym sporze. Sebastian Fabijański rzucił w jej stronę gorzkie oskarżenie.
Życzysz mi najgorzej!
Teraz to internauci czują się potraktowani najgorzej. Zbulwersowani użytkownicy sieci zarzucają aktorce, że spektakl 7 i jej nowa rodzina patchworkowa (budowana po głośnym rozwodzie, w którym uczestniczył Maciej Pela) to dla niej za mało. Wiele wskazuje na to, że gwiazda celowo generuje plotki, byle tylko sztucznie pompować zasięgi.
instagram.com/agakaczor
Zdjęcie Agnieszki Kaczorowskiej z brzuszkiem w serialu Klan
Co ciekawe, to nie jedyny brzuszek ciążowy, który w ostatnim czasie przyprawił odbiorców o szybsze bicie serca. Prawdziwego zamieszania narobiła również Telewizja Polska, publikując w sieci zaskakujący, archiwalny kadr. Na ekranie ponownie zagościła uwielbiana przez widzów Bożenka z Klanu w błogosławionym stanie.
2016 rok u Lubiczów!
Taki podpis okrasił udostępnioną przez stację fotografię, odwołując się do wielkiego hitu, jakim był Klan serial TVP. Ten sprytny zabieg stacji to nic innego jak podążanie za popularnym, viralowym hasłem, które dosłownie zdominowało ostatnio media społecznościowe.
2026 to nowy 2016
Wygląda na to, że Kaczorowska zbyt mocno wzięła sobie do serca powrót do przeszłości. O ile serialowe wspominki wzbudziły u widzów przyjemną nostalgię, o tyle drwienie z cudzych marzeń o dziecku wywołało czysty niesmak. Polskie gwiazdy po raz kolejny udowodniły, że dla chwili atencji są w stanie przekroczyć absolutnie każdą granicę.