Piotr Garkowski, znany w sieci jako Łatwogang, zebrał rekordowe 251 mln zł, ale to pojawienie się jego mamy przed kamerami wywołało największe poruszenie. Kobieta, która na co dzień pracuje jako księgowa, ucięła spekulacje o tym, gdzie trafią pieniądze. Zapowiedziała wprost powołanie specjalnej komisji onkologów.
Kim jest mama Łatwoganga? To ona stoi za sukcesem zbiórki
W sieci zawrzało, gdy przed kamerami niespodziewanie pojawiła się Mama Łatwoganga. Szybko wyszło na jaw, że to właśnie ona z ukrycia pociągała za sznurki podczas historycznego, 9-dniowego streama charytatywnego na YouTube. Co ciekawe, do zaprezentowania się milionom widzów namówiła ją sama Doda, która wcześniej wpadła do słynnej już warszawskiej kawalerki.
Kiedy kobieta stanęła przed obiektywem, Łatwogang kompletnie się rozkleił. Nie szczędził słów, które u niejednego widza wywołały łzy wzruszenia. Szczęka opada, gdy pomyśli się, jak wielką pracę wykonała za kulisami tej internetowej rewolucji.
Mama też ogólnie od dziewięciu dni codziennie pracuje nad akcją, robi wielkie rzeczy tutaj i moja mama jest zdecydowanie bardziej zasłużona niż ja i gdyby jej tutaj nie było, to byśmy na pewno nie byli na tym etapie. Wielkie serducho ode mnie dla mojej własnej mamy.
instagram.com/latwogang
Jak zostaną rozliczone pieniądze ze zbiórki Łatwoganga?
Gdzie w grę wchodzą gigantyczne pieniądze, tam natychmiast pojawiają się wątpliwości i obawy internautów. Kobieta jednak błyskawicznie ucięła internetowe spekulacje i wyznała bez ogródek, jak wygląda plan działania. Ponieważ na co dzień zawodowo zajmuje się finansami, jej autorytatywne słowa natychmiast uspokoiły tłumy darczyńców.
Mama Łatwoganga przerwała milczenie i zdradziła jeden szczegół, który zmienia wszystko w kwestii przejrzystości. Okazuje się, że nad gigantycznymi wydatkami na sprzęt medyczny będzie czuwać całkowicie niezależna komisja onkologów. Zastrzegła, że cały proces został szczegółowo omówiony z władzami fundacji.
Rozmawiałam z prezesem fundacji, będzie bardzo dobrze to rozliczone, będzie powołana komisja i to komisja onkologów, która zajmie się, co kupić, jaki sprzęt, jak pomóc naprawdę tym dzieciakom.
Budimex wpłaca miliony na zbiórkę Łatwoganga. Ta kwota zwala z nóg
Kosmiczna kwota 251 mln zł nie wzięła się znikąd. Wpłaty od zwykłych widzów, których zainspirował Bedoes swoim utworem "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", to jedno, ale do gry weszły też potężne korporacje. Kobieta na co dzień pracuje jako księgowa w firmie Budimex, co przełożyło się na historyczny wręcz finał.
Kwota ponad 2,5 mln zł wpłacona od giganta budowlanego, w którym zatrudniona jest mama Piotra, po prostu zwala z nóg. Ten niesamowity zastrzyk gotówki napędził kolejne, jeszcze większe firmy do licytowania się na dobroczynność. Te niewyobrażalne pieniądze, od których aż kręci się w głowie, trafią prosto na ratowanie życia.
Fundacja Cancer Fighters i komisja onkologów – kto podzieli 251 milionów złotych?
Zebrana w pocie czoła fortuna zostanie przekazana na oficjalne konto organizacji Fundacja Cancer Fighters. To właśnie jej zarząd oraz nowo powołana komisja onkologów zadecydują, które konkretnie szpitale i oddziały otrzymają życiodajny sprzęt. Przedstawiciele fundacji mówią wprost, że prowadzą już zaawansowane rozmowy z klinikami w całej Polsce.
Internauci nie mają wątpliwości, że cała akcja dała najmłodszym pacjentom coś jeszcze ważniejszego niż same fundusze – ogromną nadzieję. Podsumowała to w przepięknych i trafiających prosto w serce słowach sama matka tiktokera.
To nie będą pieniądze wydane na marne, to będzie realna piękna pomoc dla tych dzieciaków, a w ogóle uważam, że cała ta akcja była ogromnym wsparciem dla dzieci. Świat jak się zjednoczył, to też ma znaczenie dla dzieciaków. Dzieciaki czują tę siłę, jaka jest w nas, w ludziach, żeby pomagać.