Emmanuel Macron udowodnił, że polityka to nie tylko nudne przemówienia i sztywne protokoły. Podczas ostatniej wizyty w Armenii prezydent Francji kompletnie zaskoczył zgromadzonych gości, gdy po oficjalnym szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej porzucił garnitur na rzecz muzycznej pasji. Podczas kolacji zasiadł przy fortepianie i wykonał utwór "La Boheme", a nagranie z tego występu natychmiast rozgrzało internet do czerwoności.
Kulisy muzycznego występu w Erywaniu
48-letni przywódca Francji, Emmanuel Macron, pokazał się w pełnej krasie podczas niedawnego pobytu w stolicy Armenii. Choć głównym celem podróży był szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej z udziałem liderów ponad 40 państw, to prawdziwe emocje zaczęły się dopiero po godzinach. Po oficjalnych obradach Macron wziął udział w kolacji z premierem Nikolem Paszynianem i to właśnie wtedy atmosfera stała się wyjątkowo luźna.
Emmanuel Macron bez żenady usiadł przy fortepianie i zaśpiewał utwór "La Boheme" autorstwa Charlesa Aznavoura. Okazało się, że prezydent nie tylko sprawnie operuje klawiszami, ale ma też całkiem niezły głos i nie boi się wysokich rejestrów. Co więcej, nie był w tym muzycznym wyzwaniu sam, bo na scenie stworzył nietypowy duet. Premier Armenii Nikol Paszynian towarzyszył śpiewającemu prezydentowi Macronowi, grając na perkusji. Trzeba przyznać, że taki skład osobowy na scenie to absolutny ewenement — ten polityczny "band" wbija w fotel.
x.com/emmanuelmacron
Agnieszka Hekiert ocenia wokalne możliwości prezydenta Francji
Internauci nie mają litości dla nudy i pieją z zachwytu nad talentem prezydenta Francji. W sieci wylała się fala pozytywnych komentarzy, a wielu użytkowników podkreśla, że takie "ludzkie" oblicze polityków jest bardzo potrzebne. Szczęka opada, bo rzadko widuje się liderów mocarstw w takim wydaniu. Fani szybko zaczęli udostępniać nagranie, komentując je z ogromnym entuzjazmem.
O matko! Nie wiedziałam, że Macron potrafi tak śpiewać, szacunek!
Sztuka, muzyka, taniec, radość, lubimy to, lubimy takich polityków, lubimy pokój
Głos prezydenta i jego muzyczne wyczucie wzięła pod lupę znana ekspertka od emisji głosu, Agnieszka Hekiert. Choć zauważyła pewne niedociągnięcia w sekcji rytmicznej, w samym Emmanuelu Macronie dostrzegła spory potencjał wokalny. Jej fachowa opinia rzuca nowe światło na artystyczne zacięcie polityka.
Myślę, że jest luz, są wysokie dźwięki, które udaje się wyciągnąć... a to oznacza, że jest potencjał. Jakby wpadł w moje ręce - byłoby nad czym popracować. Band mógłby się troszkę bardziej zgrać
Wizyta Emmanuela Macrona w Polsce i spotkanie z Lechem Wałęsą
Emmanuel Macron podczas niedawnej wizyty w naszym kraju również pokazał, że potrafi skracać dystans. Podczas I Polsko-Francuskiego Szczytu Międzyrządowego z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej prezydent znalazł czas, aby spotkać się m.in. z Lechem Wałęsą. To spotkanie dwóch charyzmatycznych osobowości odbiło się w mediach szerokim echem.
instagram.com/presidentwalesa
Legendarny lider Solidarności w swoim stylu skomentował to spotkanie, wbijając francuskiemu prezydentowi lekką szpilkę i nie owijając w bawełnę. Z jego relacji wynika, że 48-letni Macron okazał się przede wszystkim wdzięcznym słuchaczem.
Bardzo przyjemny polityk. Z tym że bardziej mnie słuchał, niż mówił, więc mi to pasowało. Miałem parę rzeczy do przekazania
— wyznał bez ogródek Lech Wałęsa w rozmowie z Faktem.
Zarówno muzyczny popis w Armenii, jak i wizyta u polskiego noblisty, dopełniają obrazu Emmanuela Macrona jako polityka, który nie boi się wychodzić poza sztywne ramy urzędu. Jeden szczegół zmienia wszystko — okazuje się, że za fasadą wielkiej polityki kryje się człowiek, który kocha Aznavoura i potrafi z pokorą słuchać starszych kolegów po fachu. Tego się nikt nie spodziewał!