Szczęka opada! Emmanuel Macron pisał komplementy do irańskiej aktorki? Pierwsza dama przerywa milczenie

Szczęka opada! Emmanuel Macron pisał komplementy do irańskiej aktorki? Pierwsza dama przerywa milczenie

Szczęka opada! Emmanuel Macron pisał komplementy do irańskiej aktorki? Pierwsza dama przerywa milczenie

instagram.com/emmanuelmacron | instagram.com/golfarahani

Emmanuel Macron i Brigitte Macron stali się bohaterami skandalu po premierze książki Floriana Tardifa "Un couple (presque) parfait". Francuski przywódca miał wysyłać dwuznaczne wiadomości do irańskiej gwiazdy, co doprowadziło do dantejskich scen w Pałacu Elizejskim. Pikanterii sprawie dodają plotki o zazdrości pierwszej damy, która rzekomo przeglądała telefon męża. Czy rozegrała się tam prawdziwa telenowela?

Reklama

Kulisy relacji Emmanuela Macrona i Golshifteh Farahani

Prezydent Francji Emmanuel Macron od lat stara się budować wizerunek męża idealnego, ale najnowsze doniesienia mogą nieco zburzyć ten perfekcyjny pomnik. Dziennikarz Florian Tardif w swojej publikacji pod tytułem "Un couple (presque) parfait" odpalił prawdziwą medialną bombę. Okazuje się, że głowa państwa miała utrzymywać bliską, choć oficjalnie całkowicie platoniczną relację z niezwykle popularną irańską aktorką, Golshifteh Farahani.

Znajomość Macrona z irańską artystką stała się pożywką dla mediów, które analizują każde słowo wysłane w prywatnych wiadomościach. Podobno polityk nie szczędził artystce miłych słów, które u niejednej żony mogłyby wywołać natychmiastowy wzrost ciśnienia. Autor głośnej książki ujawnił nawet treść jednej z wiadomości, którą rzekomo wysłał przywódca do ekranowej piękności.

Uważam panią za bardzo piękną

— miał napisać Emmanuel Macron do aktorki, według relacji Floriana Tardifa. Jasne, z pewnością w ten właśnie sposób wszyscy czołowi politycy świata nawiązują relacje dyplomatyczne w zaciszu swoich luksusowych gabinetów, prawda?

emmanuel macron w czasie występu erewań - armenia 2026 x.com/emmanuelmacron

Brigitte Macron zaprzecza doniesieniom o kontrolowaniu telefonu męża

Warto przypomnieć, że ich relacja od początku budziła ogromne emocje. Poznali się w jezuickim liceum w Amiens, gdzie Brigitte była nauczycielką Emmanuela. Mimo dzielącej ich różnicy 24 lat i kontrowersji, w 2007 roku stanęli na ślubnym kobiercu, przysięgając sobie miłość aż po grób.

Oczywiście, gdzie pojawiają się urocze kobiety i potajemne komplementy, tam błyskawicznie wraca też temat małżeńskiej zazdrości. Florian Tardif w swojej książce, a w ślad za nim doniesienia dziennika "Le Parisien", postawił odważną tezę dotyczącą kulis relacji pary prezydenckiej. Dziennikarz zasugerował, że Brigitte Macron rzekomo przeglądała wiadomości w telefonie męża. To właśnie to niecodzienne zdarzenie miało być przyczyną poważnego napięcia między małżonkami.

Czy pierwsza dama faktycznie prowadziła prywatne śledztwo w cyfrowym świecie francuskiej głowy państwa? Trudno w to uwierzyć, zważywszy na jej dotychczasową powściągliwość, ale media szybko podchwyciły temat. Główna zainteresowana postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i nie zostawiać tych kłopotliwych plotek bez komentarza. Pierwsza dama Francji stanowczo zaprzeczyła twierdzeniom, jakoby kiedykolwiek zaglądała do telefonu komórkowego swojego męża.

Brigitte Macron stanowczo zaprzeczyła tej wersji wydarzeń i to bezpośrednio samemu autorowi tych słów. Podkreśliła, że nigdy nie zagląda do telefonu komórkowego swojego męża

— relacjonowały francuskie media, przytaczając oficjalne stanowisko oburzonej żony prezydenta.

Incydent w samolocie podczas wizyty w Wietnamie

Choć sprawa tajemniczych wiadomości i komplementów dotyczy najnowszej publikacji książkowej, warto przypomnieć, że emocje w tym związku budziły zainteresowanie już znacznie wcześniej. Wydarzenie to miało miejsce podczas zupełnie innej okazji – w maju, w trakcie oficjalnej wizyty prezydenta Francji i jego żony w Wietnamie. Prawdziwym hitem w sieci stało się wówczas nietypowe nagranie z pokładu samolotu, na którym doszło do nieoczekiwanej sceny.

Kamera zarejestrowała tam moment, w którym ręka Brigitte Macron nagle spoczęła na twarzy Emmanuela Macrona. Ten mało dyplomatyczny gest wywołał natychmiastowe medialne spekulacje na temat napięć w ich związku. Złośliwi sugerowali, że żona po prostu wymierzyła mężowi solidnego klapsa za zamkniętymi drzwiami. Służby prasowe musiały błyskawicznie gasić ten wizerunkowy pożar.

To był moment, w którym prezydent i jego żona po raz ostatni odprężyli się przed rozpoczęciem podróży, przekomarzając się ze sobą

— tłumaczył oficjalny komunikat wydany przez Pałac Elizejski. Trzeba przyznać, że dyplomaci mają niezwykle oryginalne, pełne ekspresji sposoby na przedlotowy relaks i budowanie dobrej atmosfery w małżeństwie.

Córka Brigitte Macron szczerze o burzliwej przeszłości rodziny. "Usłyszałam historię, że moja matka jest w rzeczywistości mężczyzną"
Źródło: youtube.com
Reklama
Reklama