Marta Nawrocka i prezydent Karol Nawrocki 27 maja 2026 roku przebywali z oficjalną wizytą w Szwajcarii. Polska para prezydencka została przyjęta z honorami przez prezydenta Konfederacji Szwajcarskiej Guya Parmelina oraz jego małżonkę Caroline Parmelin. Choć początkowo pierwsza dama zachwyciła klasycznym ubiorem podczas porannego powitania, to jej wieczorna kreacja z oficjalnego obiadu wywołała istną burzę wśród stylistów.
Marta Nawrocka z oficjalną wizytą w Szwajcarii. Klasyka na poranne powitanie
Marta Nawrocka podczas przedpołudniowego powitania postawiła na absolutną, bezpieczną klasykę. Z samego rana pierwsza dama zaprezentowała się w eleganckiej garsonce w kolorze pudding écru, czyli w delikatnym odcieniu masełkowej żółci. Na ten gustowny komplet składała się dwurzędowa marynarka oraz dopasowana spódnica sięgająca za kolano. Wybór ten okazał się strzałem w dziesiątkę, idealnie wpisując się w sztywne ramy politycznego dress code'u podczas wizyty w rezydencji Lohn pod Bernem, gdzie para wpisała się do Księgi Gości Rady Federalnej.
Podczas gdy mąż zajmował się wielką polityką, Marta Nawrocka odwiedziła ośrodek Humanus House w Rubigen. W towarzystwie Caroline Parmelin przyglądała się, jak powstają liry i tkaniny, udowadniając, że masełkowa żółć świetnie pasuje nawet do warsztatu tkackiego.
Stylizację natychmiast wzięły pod lupę czujne oczy modowych specjalistek. Projektantka Dorota Goldpoint nie kryła swojego uznania dla porannego wyboru żony prezydenta, choć jako profesjonalistka dorzuciła jedną, drobną radę dotyczącą dopasowania kroju do sylwetki.
To bardzo elegancka i poprawna stylizacja o wyraźnie dyplomatycznym charakterze. Kolor puddingu écru jest szlachetny, subtelny i świetnie sprawdza się przy oficjalnych okazjach — dodaje lekkości i świeżości. Sama sylwetka również prezentuje się harmonijnie, choć moim zdaniem żakiet mógłby być mocniej dopasowany w talii, co nadałoby całości bardziej kobiece proporcje.
— oceniła Dorota Goldpoint.
instagram.com/marta_nawrocka_
Czarna suknia pierwszej damy i smoking prezydenta na oficjalnym obiedzie
Marta Nawrocka zupełnie inaczej zaprezentowała się jednak wieczorem, gdy prezydent Szwajcarii wydał oficjalny obiad na cześć polskiej delegacji. Długa do samej ziemi, czarna suknia o dość minimalistycznej formie miała wysoką stójkę, całkowicie zabudowany dekolt oraz długą szarfę opadającą elegancko wzdłuż sylwetki. Towarzyszący jej prezydent Karol Nawrocki dotrzymał kroku żonie i wystąpił w klasycznym, nienagannym czarnym smokingu z szerokimi satynowymi klapami, uzupełnionym białą koszulą i czarną muchą.
Ta wieczorna, nieco awangardowa stylizacja wywołała skrajne emocje. Znany projektant mody Daniel Jacob Dali był wręcz wniebowzięty, widząc żonę głowy państwa w tak nowoczesnym i odważnym wydaniu. Jego entuzjastyczna ocena nie pozostawia złudzeń, że pierwsza dama śledzi światowe trendy.
Uwagę od razu przyciągały mocno usztywniane ramiona, które nadały całej sylwetce wyjątkowego charakteru, niemal haute couture. Dzięki takiemu krojowi suknia wyglądała niezwykle dostojnie i nowocześnie. Pokazana została klasa odpowiednia na taką okazję.
— zachwycał się Daniel Jacob Dali.
instagram.com/marta_nawrocka_
Ocena ekspertek: wieczorna kreacja a sztywna dyplomatyczna etykieta
Marta Nawrocka z pewnością chciała wyglądać tego wieczoru jak milion dolarów, jednak nie wszyscy eksperci podzielili zachwyt nad estetyką "haute couture". Okazuje się, że awangardowa suknia kryła w sobie jeden drobny, acz niesamowicie problematyczny detal. Choć dekolt był zabudowany po samą szyję, kreacja odsłaniała wewnętrzną stronę ramion oraz okolice pach. W świecie wielkiej polityki to wystarczy, by wywołać mały zgrzyt i dyplomatyczną "aferę pachową".
instagram.com/marta_nawrocka_
Znana ekspertka do spraw wizerunku Ewa Rubasińska-Ianiro prześwietliła ten konkretny szczegół na łamach portalu Plotek. Choć specjalistka pochwaliła poprawną długość sukni i oszczędny dobór biżuterii, nie gryzła się w język przy ocenie kontrowersyjnych wycięć, dobitnie sprowadzając projekt na ziemię.
Mocno odsłonięte ramiona aż po linię pach i pokazujące wewnętrzną część ramion to element, który w dyplomatycznej etykiecie uznaje się za zbyt śmiały i intymny na oficjalne wydarzenie wysokiej rangi.
— skwitowała bez ogródek Ewa Rubasińska-Ianiro.
instagram.com/marta_nawrocka_
W świecie, gdzie każdy centymetr odsłoniętego ciała jest analizowany przez sztaby ludzi, Nawrocka zaryzykowała. Czy pachy faktycznie mogą zatrząść posadami polsko-szwajcarskiej dyplomacji? Pozostaje mieć nadzieję, że chociaż jedzenie na obiedzie było warte tego modowego skandalu.