Łatwogang ostrzega fanów: "Proszę, naprawdę uważajcie na to". Mierzy się z mroczną stroną popularności

Łatwogang ostrzega fanów: "Proszę, naprawdę uważajcie na to". Mierzy się z mroczną stroną popularności

Łatwogang ostrzega fanów: "Proszę, naprawdę uważajcie na to". Mierzy się z mroczną stroną popularności

AKPA

Piotr Hancke, znany szerzej jako Łatwogang, to 24-letni twórca z Warszawy, który w kilka tygodni stał się narodowym bohaterem. Sukces bezprecedensowych akcji charytatywnych przyniósł mu ogromną popularność. Jednocześnie naraził go na zderzenie z dramatem pacjentów, procedurami oraz bezdusznością oszustów. To ostatecznie zmusiło go do zawieszenia działalności.

Reklama

Zbiórka na fundację Cancer Fighters i prawdziwa tożsamość twórcy

Piotr Hancke zdobył ogólnopolski rozgłos w kwietniu 2024 roku, kiedy zorganizował niespotykany dotąd stream charytatywny na rzecz fundacji Cancer Fighters. Wydarzenie trwało od 17 do 27 kwietnia i miało na celu realne wsparcie dzieci zmagających się z chorobami nowotworowymi.

Podczas dziewięciodniowej transmisji mężczyzna podjął się wyczerpującego wyzwania, które polegało na słuchaniu w pętli utworu "diss na raka" autorstwa rapera Bedoesa 2115. Akcja zakończyła się absolutnym sukcesem, a dzięki hojności widzów zebrano łącznie ponad 280 milionów złotych.

Podczas tego samego kwietniowego streamu twórca postanowił raz na zawsze sprostować medialne doniesienia na swój temat. Wyjawił publicznie, że nazywa się Piotr Hancke, ma 24 lata i pochodzi z Warszawy. Tym samym kategorycznie zaprzeczył plotkom, jakoby był Patrykiem z Radomia.

Łatwogang na rowerze Fot. ArtService/AKPA

Lek Elevidys na dystrofię mięśniową i stanowisko Ministerstwa Zdrowia

W maju 2026 roku Piotr Hancke zaangażował się w kolejną, niezwykle trudną misję, organizując wyczerpującą wyprawę rowerową z Zakopanego do Gdańska. Celem tej inicjatywy było zebranie środków na innowacyjną terapię genową dla Maksa Trockiego, chłopca cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Dzięki ogromnemu zasięgowi akcji udało się zgromadzić kwotę przekraczającą 12 mln zł na zakup preparatu Elevidys, a Łatwogang wystosował specjalny apel do władz państwowych o refundację.

Niedługo potem Ministerstwo Zdrowia, ustami wiceministry Katarzyny Kacperczyk, wydało oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Resort poinformował w maju, że wspomniana terapia nie może być w Polsce refundowana. Powodem jest brak dopuszczenia preparatu do obrotu w UE przez EMA ze względu na niewystarczające dowody na jego skuteczność.

Twórca opublikował nagranie na Instagramie. Wyjaśnił w nim, co motywowało go do apelu do rządu:

Główna przyczyna, dlaczego zaapelowałem do rządu, to było to, że po pierwsze, tak jak mówiłem wtedy, uważałem, że nie damy rady już zebrać pieniędzy na te dzieci, a nie chciałem tych dzieci zostawiać samych. Chciałem im wszystkim pomóc. Główna przyczyna, dlaczego uważałem, że może warto spróbować, to dlatego, że lek jest refundowany w Japonii, i w USA jest częściowo jakby przyjęty. Nie w 100%, ale w jakimś stopniu jest on dopuszczony. Z mojej perspektywy po prostu było coś takiego, że miałem poczucie, że jest albo podanie leku, albo po prostu śmierć tych dzieci.

Łatwogang ogłasza przerwę od internetu i ostrzega przed oszustami

Zderzenie z biurokratycznymi barierami oraz ogromem cierpienia okazało się dla Piotra Hanckego przytłaczające. W piątkowy wieczór, 31 maja 2024 roku, na profilu na Instagramie opublikował wideo, w którym ogłosił czasowe wycofanie się z aktywności w sieci. Wyraźnie obciążony ostatnimi tygodniami twórca podkreślił, że nadmierna presja po prostu go przerosła i potrzebuje czasu na regenerację. Jak wyznał Piotr Hancke w pożegnalnym materiale:

Witam wszystkich! Jest to bardziej nietypowy materiał. Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas. Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy, są to przerastające rzeczy moją osobę. I potrzebuję troszeczkę odpocząć, co nie zmienia, od razu mówię, że na pewno wrócę od razu, jak będę gotowy i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać. (...) To nie jest pożegnanie na zawsze, jest to bardziej lekka przerwa od internetu.

Niestety, dramatyczne okoliczności nie powstrzymały osób, które postanowiły żerować na dobrym imieniu twórcy. Zaledwie kilka dni po ogłoszeniu przerwy, we wtorek 4 czerwca 2024 roku, influencer był zmuszony ponownie zabrać głos. Na swoich Instastories poinformował fanów o istnieniu w sieci fałszywych stron podszywających się pod jego pseudonim. Piotr Hancke stanowczo ostrzegał przed witrynami rzekomo wzywającymi do ogólnokrajowych protestów oraz przed nieautoryzowaną sprzedażą odzieży sygnowanej jego znakiem towarowym.

Ta sama strona, która sprzedaje rzeczy pod moją nazwą, rozpoczęła nawoływanie do strajku w Polsce. Daję znać jeszcze raz, że nie zakładam żadnych stron i wszystko, co nie wychodzi centralnie z mojego Instagrama, TikToka czy YouTube'a, to oszustwa.

Cena bezinteresownego pomagania bywa bardzo wysoka.

Kulisy nowej akcji Łatwoganga. Co tak naprawdę dzieje się poza kamerami? [dużo zdjęć]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama