Prawie nagi Gojdź z luksusowego basenu wyzywa Polaków od "cebulaków"! Wściekły (prawie były) mąż obnażył jego kłamstwa

Prawie nagi Gojdź z luksusowego basenu wyzywa Polaków od "cebulaków"! Wściekły (prawie były) mąż obnażył jego kłamstwa

Prawie nagi Gojdź z luksusowego basenu wyzywa Polaków od "cebulaków"! Wściekły (prawie były) mąż obnażył jego kłamstwa

instagram.com/stariohouse; instagram.com/drchrisgojdz

Krzysztof Gojdź ponownie znalazł się w centrum medialnej burzy. Znany lekarz medycyny estetycznej postanowił odpocząć na luksusowej wyspie Mykonos, skąd prosto z basenu w niewybrednych słowach zaatakował internautów. W tle tych wydarzeń toczy się ostra batalia publiczna z mężem, który oskarża celebrytę o okłamywanie ludzi i stanowczo przypomina o trwającej sprawie rozwodowej w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Krzysztof Gojdź obraża internautów podczas urlopu na Mykonos

Krzysztof Gojdź przebywa obecnie pod greckim niebem, skąd chętnie dzieli się relacjami w mediach społecznościowych. To właśnie stamtąd opublikował serię nagrań na InstaStories, wypowiadając się prosto z hotelowego basenu. Odpoczynek w luksusowych warunkach najwyraźniej nie przyniósł mu wewnętrznego spokoju, ponieważ celebryta postanowił ostro uderzyć w swoich rodaków. Skrytykował polskich internautów, nazywając ich bez ogródek "Polakami cebulakami" i zarzucając im patologiczną wręcz nienawiść do ludzi sukcesu.

Filozofia prosto z leżaka najwyraźniej uderzyła lekarzowi do głowy mocniej niż greckie słońce, bo postanowił podzielić się refleksją kulinarno-socjologiczną. Nie zabrakło wymownych gestów i bezpośrednich zwrotów do osób, które rzekomo pałają do niego zazdrością, co sam zainteresowany postanowił głośno skomentować.

Kto próbował zupy cebulowej w Paryżu? Ble, ja nie znoszę cebuli, tak samo jak nie znoszę Polaków cebulaków. Tych hejterów, którzy nienawidzą ludzi sukcesu. Nienawidzą ludzi, którzy coś w życiu osiągnęli. Którzy chcą inspirować innych ludzi. Pozdrawiam z Mykonos. Odpoczywam tutaj właśnie od tej polskości, od tych cebulaków. Cebula rządzi

– mówił na nagraniu Gojdź.

krzysztof gojdź w smokingu na wielkiej gali charytatywnej instagram.com/drchrisgojdz

Konflikt Krzysztofa Gojdzia z Marcinem Roznowskim

Podczas tego samego wyjazdu medyk zaatakował nie tylko anonimowych hejterów. Wykorzystał słoneczną scenerię z Mykonos, by publicznie nazwać Marcina Roznowskiego swoim "stalkerem". Lekarz posunął się w swoich wywodach do bardzo poważnych oskarżeń, zarzucając dawnemu partnerowi świadczenie usług s.ksualnych za pieniądze w Miami. Wypowiadając te słowa, wydawał się być całkowicie przekonany o własnej racji.

Mam nadzieję, że jednak większość Polaków umie czytać między wierszami i widzi całą tę prostytucję mojego stalkera, z którym rozliczę się w bardzo niedługim czasie w sądzie w Miami, ale także w Polsce. Ludzie, dajcie żyć, naprawdę

– słyszymy w relacji prosto z basenu.

Na odpowiedź drugiej strony nie trzeba było długo czekać, a Marcin Roznowski w publicznych oświadczeniach w mediach społecznościowych stanowczo przedstawił swoją wersję wydarzeń. Mężczyzna twierdzi, że on i znany z telewizji lekarz są nadal legalnym małżeństwem. Zaznaczył wyraźnie, że sprawa rozwodowa jest w toku przed sądem w Miami, co przeczy kreowanemu przez gwiazdora wizerunkowi człowieka wolnego od problemów.

marcin roznowski nw plaży instagram.com/stariohouse

Występ u Żurnalisty i gigantyczne zarobki w Stanach Zjednoczonych

Krzysztof Gojdź wywołał falę krytyki już kilka tygodni wcześniej, gdy w wywiadzie u Żurnalisty zaprzeczył informacjom o rozwodzie. Próba ukrycia problemów małżeńskich przed polskimi widzami wywołała lawinę wzajemnych oskarżeń, która obecnie swój dramatyczny finał znajduje w słonecznej Grecji.

Podczas tej samej rozmowy u Żurnalisty padły skandaliczne słowa o "rządach białej rasy" w USA i niechęci do imigrantów, co w połączeniu z luksusami na Mykonos tworzy wybuchową mieszankę. Właściciel klinik przekonywał również o nieprawdopodobnym wręcz sukcesie finansowym za oceanem. Stwierdził, że pracując w Stanach Zjednoczonych, jest w stanie zarobić około 100 tysięcy dolarów (blisko 400 tysięcy złotych) w ciągu zaledwie jednego dnia. Taki obrót spraw musiał mocno poirytować jego wciąż formalnego partnera.

Marcin Roznowski we wpisie na Instagramie otwarcie oskarżył męża o "mitomanię" i wieloletnie okłamywanie Polaków w kwestii prawdziwej skali jego kariery zawodowej w USA. Z jego relacji wynika, że to sprawnie zaplanowana manipulacja, a nie realne sukcesy, zbudowała imperium medycyny estetycznej.

Za każdym razem powtarzał mi, że jeśli Polakom powtórzy się coś 10 razy, to łykną to jak pelikany

— napisał Marcin Roznowski, cytując rzekome słowa celebryty.

Lekarz rzuca z Mykonos kolejnymi oskarżeniami, próbując jednocześnie udowodnić swoją wyższość finansową nad resztą rodaków. W tej sytuacji trudno oprzeć się wrażeniu pewnej groteski. Jaki ostatecznie będzie finał sądowej batalii w Miami?

Marta z "Love is Blind" wypięła się na męża i uciekła do Egiptu? Fani miażdżą ją w komentarzach: "To nie jest fair"
Źródło: instagram.com/malika.ls
Reklama
Reklama