Natalia Kukulska z pewnością na długo zapamięta swój pobyt na 63. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W czerwcu 2026 roku, zamiast regenerować siły w hotelowym pokoju, gwiazda musiała mierzyć się z głośną sąsiadką za cienką ścianą. Wszystko za sprawą Dody, która zafundowała jej przymusowy koncert, a nagranie z hotelowego korytarza trafiło prosto na Instagrama.
Natalia Kukulska i Doda w hotelu w Opolu 2026
Natalia Kukulska do stolicy polskiej piosenki przyjechała pełna radosnego wyczekiwania. Emocje po oficjalnych wydarzeniach 63. KFPP były ogromne, ponieważ wokalistka została wreszcie uhonorowana własną tabliczką w opolskiej Alei Gwiazd. Dołączyła w ten sposób do swoich legendarnych rodziców, Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Po tak wzniosłych i wzruszających momentach marzyła tylko o chwili świętego spokoju. Niestety, wkrótce przekonała się, że wypoczynek nie będzie łatwy. Okazało się, że tuż za ścianą zameldowała się sama Doda.
Słynąca z rozmachu Rabczewska najwyraźniej zapomniała, że wynajęty hotel to nie jest główny amfiteatr. Postanowiła urządzić sobie niezwykle głośne ćwiczenia wokalne akurat w momencie, gdy jej sąsiadka ucięła sobie upragnioną drzemkę w przerwie między próbami a koncertami. Zmęczona Kukulska musiała zadowolić się darmowym, prywatnym występem wbrew własnej woli. Całą sytuację udokumentowała telefonem. Nagranie natychmiast stało się hitem sieci, a o hotelowym incydencie huczą już wszystkie media plotkarskie. Zirytowana, lecz wciąż starająca się zachować klasę piosenkarka, powiedziała na udostępnionym fanom filmiku:
Gdy próbujesz sobie zrobić drzemkę po próbie, a obok mieszka Doda. Ja to szanuję, rozumiem, pozdrawiam. Każdy musi się rozśpiewać, to nieważne, że inni chcą pospać. Jak skowronek — skomentowała Natalia Kukulska.
Internauci natychmiast zaczęli komentować zajście, dzieląc się na dwa obozy. Z kolei sama poszkodowana wokalistka postanowiła wbić koleżance z branży kolejną, drobną szpilę. W jednym z wpisów odgrażała się.
Niewykluczone, że jutro będę miała okazję się odwdzięczyć — pisała Natalia Kukulska.
@pollywood94 Oglądacie festiwal w Opolu? #nataliakukulska #doda #opole #festiwal #dlaciebie ♬ oryginalny dźwięk - Pollywood
Kontrowersyjny strój Dody na 63. KFPP w Opolu
O ile w hotelowych kuluarach Doda dała solidnie do pieca wokalnie, o tyle na samej scenie postanowiła pójść o krok dalej i kompletnie zszokować publiczność swoim ubiorem. Podczas sobotniego koncertu jubileuszowego, 6 czerwca 2026 roku, wokalistka wykonała kultowy utwór "Na na" z repertuaru zespołu Lady Pank. Wydarzenie to było poświęcone twórczości Bogdana Olewicza. Szczęka opada na samą myśl o tym, co działo się na deskach amfiteatru, bo artystka wystąpiła tam w skąpym negliżu.
Doda bez najmniejszej żenady paradowała przed tysiącami widzów zgromadzonych w Opolu w samej bieliźnie. Jej niesamowicie odważna, sceniczna kreacja składała się zaledwie z wyciętych majtek z wysokim stanem. Uzupełniało ją koronkowe, obficie wysadzane błyszczącymi kryształkami bralette. Gdy tylko odwracała się tyłem do kamer, odważnie wypięła rozgogolony tył, nie pozostawiając absolutnie niczego wyobraźni. Tak wyzywający krok natychmiast wywołał falę kontrowersji i bardzo mieszane reakcje wśród widzów.
Podczas gdy najwierniejsi fani zaciekle bronili jej prawa do scenicznej ekspresji, pozostali nie mieli dla niej litości. Jeden z komentujących bez owijania w bawełnę podsumował strój piosenkarki.
Ona profanuje kultowy polski festiwal piosenki swoją golizną… – napisał jeden z oburzonych internautów.
Zakulisowe wojenki o sen przemieszały się z bezwstydnymi stylizacjami. Festiwal dostarczył opolskiej publiczności potężnej dawki emocji, a wspomnienia o kontrowersyjnej kreacji Dody na długo pozostaną w pamięci zgromadzonych widzów.