Dawid Szulc, 39-letni maszynista z Crewe, 31 maja 2026 roku rozbił bank w brytyjskiej loterii Elite Competitions. Polak wygrał luksusową posiadłość w Lancashire wartą 1,8 mln funtów (9 mln zł), Land Rovera oraz gotówkę. Mimo oszałamiającego majątku, mężczyzna ogłosił sprzedaż wszystkiego i powrót do ojczyzny po 21 latach od pierwszej emigracji.
Dawid Szulc i historyczna wygrana w brytyjskiej loterii
39-letni Dawid Szulc, na co dzień związany zawodowo z transportem szynowym jako maszynista oraz konduktor, spędzał wyjątkowo spokojny wieczór w domowym zaciszu. Pod koniec maja siedział w swoim mieszkaniu w Crewe, Anglia i po prostu oglądał telewizję, zupełnie nie spodziewając się żadnych rewolucji. W pewnym momencie mężczyzna zerknął na telefon i zauważył na ekranie serię nieodebranych połączeń. Kiedy chwilę później włączył powtórkę losowania brytyjskiego organizatora, uświadomił sobie, że właśnie rozbił bank, a jego dotychczasowa codzienność uległa drastycznej zmianie.
Pula nagród, jaka przypadła polskiemu maszyniście, naprawdę przyprawia o zawrót głowy. Organizatorzy konkursu oficjalnie przyznali mu w pełni umeblowaną, wspaniałą rezydencję w malowniczym hrabstwie Lancashire. Jej rynkową wartość szacuje się na 1,6–1,8 miliona funtów, czyli od 8 do blisko 9 milionów złotych. Dodatkowo w luksusowym pakiecie znalazł się nowoczesny Land Rover Defender oraz okrągłe 25 tysięcy funtów gotówki całkowicie wolnej od podatku. Taki gigantyczny zastrzyk finansowy z dnia na dzień otworzył przed zapracowanym emigrantem nieograniczone możliwości.
instagram.com/elitecompetitionsltd
CZYTAJ TAKŻE: Skandal w Lublinie. Ksiądz w stanie wskazującym pędził w nocy do McDonald's. Internauci bez litości: "Wstyd na całe miasto"
Dawid Szulc sprzedaje dom i samochód, by sfinansować przeprowadzkę do kraju
Ogromny majątek na wyspach nie przekonał jednak naszego rodaka do pozostania na stałe w Wielkiej Brytanii. Zamiast cieszyć się brytyjskim snem i osiąść w potężnym domu, w czerwcu 2026 roku szczęśliwy zwycięzca podjął decyzje, które autentycznie chwytają za serce. Dawid Szulc zdążył już bowiem spieniężyć wygranego luksusowego Land Rovera i oficjalnie planuje w najbliższym czasie sprzedać opisywaną rezydencję. Zebrane w ten sposób środki Polak przeznaczy na jeden nadrzędny cel: wymarzony powrót do ojczyzny po spędzeniu 21 lat na wymagającej emigracji.
Tuż po emocjonującym losowaniu z 31 maja 2026 roku, mężczyzna z radością otworzył się przed dziennikarzami. W szczerej rozmowie, przeprowadzonej m.in. z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail", w pięknych słowach wytłumaczył powody swojej decyzji:
Moim największym marzeniem był powrót do domu. Zawsze chciałem kiedyś wrócić do Polski i być bliżej przyjaciół i rodziny, ale też zawsze coś stawało mi na drodze. Był kredyt hipoteczny, praca i wszystkie obowiązki związane z codziennym życiem. A potem nagle, jeden telefon i wszystko stało się możliwe.
Informacja o przeprowadzce w rodzinne strony wywołała w jego bliskich ogromne poruszenie. Sam zwycięzca w czerwcu 2026 roku w rozmowie z mediami odniósł się do reakcji rodziny:
Mama była chyba bardziej wzruszona niż ja. Płakała.
Trudno wręcz wyobrazić sobie wielką ulgę, jaką poczuł człowiek zmagający się przez ponad dwie dekady z trudami życia na obczyźnie. Między 5 a 12 czerwca 2026 roku, gdy potężne emocje zaczęły powoli opadać, Dawid podzielił się w prasie kolejną, mocno osobistą refleksją:
Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu czuję się lekko. Jakby każdy problem nagle zniknął.
instagram.com/elitecompetitionsltd
CZYTAJ WIĘCEJ: Szokujący donos w Krakowie. Znalazła to w pokoju 16-latka i poszła na policję. Internauci nie mają litości dla matki: "To jest dno"
Rodzina planuje nową przyszłość. Wielkie urodziny w ojczyźnie
W świetle najświeższych, czerwcowych decyzji, horyzont życiowy polskiej rodziny zapowiada się niesamowicie. Z ogromnym entuzjazmem Dawid zaplanował na sierpień 2026 roku długo wyczekiwany, dwutygodniowy wyjazd do Poznania. Towarzyszyć mu będą jego najważniejsze kobiety: partnerka Kamila oraz 8-letnia córka Amelia. Właśnie na polskiej ziemi, otoczony bliskimi, zwycięzca loterii ma zamiar uroczyście celebrować swoje wielkie 40. urodziny. Będzie to z pewnością czas uśmiechów i pięknego przypieczętowania powrotu do ukochanych korzeni.
W czerwcu Alex Beckett, dyrektor generalny Elite Competitions, odniósł się do relacji z naszym rodakiem. Spuentował tę opowieść jednym, trafnym zdaniem:
Szybko stało się jasne, że nie chodzi o samochody ani domy. Chodzi o bycie bliżej ludzi, których się kocha.