Cezary Pazura podzielił się z fanami w mediach społecznościowych zaskakującym przemyśleniem na temat własnego pochówku. Znany aktor wyznał, że odczuwa paniczny lęk przed zamknięciem pod ziemią. Z tego powodu postawił na kremację. Gwiazdor usłyszał od pracownika zakładu, że przez konserwanty i chemię w diecie ludzkie zwłoki stawiają dziś opór piecom krematoryjnym.
Dlaczego Cezary Pazura wybrał kremację?
Cezary Pazura postanowił opowiedzieć swoim obserwatorom o nietypowych przygotowaniach do ostatecznej drogi. Aktor opublikował w sieci najnowsze nagranie, w którym odniósł się do swojej wcześniejszej deklaracji dotyczącej pochówku. Okazuje się, że gwiazdor ma bardzo konkretny, wręcz fobijny powód, dla którego odrzuca tradycyjne rozwiązanie. Wizja spoczęcia w głębokim dole napawa go prawdziwym przerażeniem.
Boję się, że jakby się obudził zakopany w trumnie, to bym dostał ataku klaustrofobii
— tłumaczył otwarcie Cezary Pazura.
AKPA
Czas spalania zwłok uległ wydłużeniu. Zaskakująca relacja z krematorium
Cezary Pazura nie poprzestał jednak na samym ujawnieniu swoich lęków. W tym samym materiale wideo gwiazdor kina przytoczył fascynującą anegdotę ze spotkania ze specjalistą z branży funeralnej. Rozmowa z mężczyzną ujawniła, że proces ten wygląda dziś zupełnie inaczej niż jeszcze dwie dekady temu. Ciała zmarłych stawiają ogromny opór piecom krematoryjnym. Czas potrzebny na przemianę tkanek w proch uległ drastycznemu wydłużeniu.
Panie, 20 lat temu cyk i już był popiół
— stwierdził pracownik krematorium, którego słowa przytoczył Cezary Pazura w swojej relacji.
Wydłużony proces to spory problem logistyczny. Jak relacjonował gwiazdor polskiego kina, takie zjawisko bezpośrednio przekłada się na znacznie wyższe zużycie gazu oraz energii elektrycznej. Rośnie rachunek za każdy przeprowadzony zabieg. W efekcie podnosi to całkowite koszty funkcjonowania krematoriów w całym kraju.
www.instagram.com/czarekpazura/
Chemia w organizmie utrudnia proces kremacji
Cezary Pazura z nutą czarnego humoru powtórzył to, co usłyszał od eksperta. Głównym winowajcą całej sytuacji okazuje się nasz obecny styl życia. Współczesne diety obfitują w szkodliwe dodatki, a sztuczne substancje przenikają głęboko do organizmu. Naszpikowane konserwantami ludzkie szczątki po prostu nie chcą płonąć.
Te diety bogate w ciężkie metale, jarają te syfy, piją g***o i to potem nie chce się palić. Tyle chemii mamy w sobie
— wyjaśniał pracownik krematorium według relacji Cezarego Pazury.
AKPA
Ile trwa kremacja ciała i jak często wybierają ją Polacy
Słowa, które przytoczył Cezary Pazura, zyskują szerszy kontekst, gdy spojrzymy na wypowiedzi ekspertów branży funeralnej. Zjawisko dotyczy rosnącej grupy Polaków. Obecnie spopielenie stanowi około 50 procent wszystkich pochówków w naszym kraju. Dane te potwierdzono niedawno w podcaście „Anatomia Śmierci”. Wybór urny zamiast potężnej dębowej trumny zyskuje na popularności z każdym kolejnym rokiem.
Techniczne aspekty samego zabiegu wciąż jednak potrafią zaskoczyć. Jerzy Jarosz, właściciel jednego z krematoriów, wyjaśnił w osobnym materiale, że typowy proces spopielenia osoby ważącej do 100 kilogramów zajmuje zazwyczaj od 75 do 90 minut. Warto dodać, że w zależności od stosowanego urządzenia czas ten może być dłuższy. W niektórych zakładach proces rozciąga się nawet do trzech godzin.
Jerzy Jarosz oraz inni eksperci branży zwracają uwagę na jeszcze jeden kluczowy aspekt bezpieczeństwa. Przed rozpoczęciem spopielenia z ciała muszą zostać usunięte rozruszniki serca. Baterie tych urządzeń pod wpływem ekstremalnej temperatury mogą eksplodować, co grozi poważnym uszkodzeniem elektroniki pieca.