Grzegorz Braun zaszokował Polaków oświadczeniem majątkowym złożonym w ubiegłym miesiącu. Europoseł Konfederacji Korony Polskiej zainkasował w Brukseli ponad 132 tysiące euro. Jednak jego oszczędności w unijnej walucie wynoszą zaledwie 0,94 euro. Brak mieszkań, domów i gruntów przy jednoczesnych ogromnych zarobkach sprawia, że stan posiadania polityka to dla wielu internautów absolutna zagadka i powód do gorących dyskusji.
Oświadczenie majątkowe Grzegorza Brauna
61-letni Grzegorz Braun potrafi zaskoczyć swoimi decyzjami jak mało kto w polskiej polityce. W najnowszym dokumencie zadeklarował, że jako europoseł zarobił aż 132 624,33 euro. Do tego doszły kolejne wpływy z praw autorskich i internetowych tantiem. Wyniosły one 40 978,70 zł. Jak na kogoś, kto w wyborach prezydenckich w 2025 roku zdobył 1,24 miliona głosów, stan jego portfela wygląda co najmniej skromnie.
Wydawałoby się, że przy takich zarobkach można opływać w luksusy i budować potężne finansowe imperium. Rzeczywistość jest inna, bo twarde dane pokazują zaskakujący obraz. Oszczędności polityka na koniec okresu rozliczeniowego to zaledwie 2 286,48 zł oraz dramatyczne 0,94 euro. Na jego koncie w europejskiej walucie brakuje nawet pełnego euro, co po prostu odbiera mowę.
facebook.com/wadimsenator
CZYTAJ WIĘCEJ: Szokująca przeszłość Grzegorza Brauna. Mówi o świętości rodziny, a przez 20 lat żył "na kocią łapę"?
Brak nieruchomości i nietypowy majątek polityka
Gdzie w takim razie podziały się te przelewy z Brukseli? Z urzędowego formularza złożonego tej wiosny jasno wynika, że Grzegorz Braun nie lokuje kapitału w luksusowych rezydencjach ani zagranicznych apartamentach. Polityk zadeklarował całkowity brak domów, mieszkań, gospodarstw rolnych czy jakichkolwiek papierów wartościowych.
Wygląda na to, że Braun stroni od klasycznych form pomnażania gotówki. Co ciekawe, polityk od 2015 roku jest członkiem rady Fundacji Osuchowa, jednak z tej funkcji nie pobiera ani grosza. Ten minimalizm bije po oczach, gdy zestawimy go z innymi liderami sceny politycznej. Przykładowo, Donald Tusk w swoim oświadczeniu z 2026 roku wykazał ponad 282 tysiące euro oszczędności i luksusowy zegarek Seiko.
Jako absolutnie jedyny składnik majątku ruchomego wyceniany na ponad 10 tysięcy złotych Braun wskazał swoje książki. Można z przymrużeniem oka założyć, że europoseł inwestuje zebrane zyski w opasłe tomy. Dodatkowo dokument ujawnia, że polityk nie musi się martwić wizytą komornika, ponieważ nie posiada żadnych zobowiązań finansowych przekraczających kwotę 10 tys. zł.
x.com/PiotrHeszen
CZYTAJ WIĘCEJ: Grzegorz Braun stanął przed sądem. Pytanie o zarobki zwaliło go z nóg: "Musiałbym zadzwonić do żony"
Znikające oszczędności i echa dawnych kar
Portfel znanego działacza topniał w błyskawicznym tempie. Jeszcze niedawno jego sytuacja wyglądała odrobinę lepiej. Zestawienie twardych liczb pokazuje, że oszczędności Grzegorza Brauna drastycznie spadły z poziomu 10,7 tys. zł i 1 200 euro w 2024 roku. W oświadczeniu za rok 2025 zostały już tylko drobniaki. Tak radykalny ubytek gotówki mocno zastanawia każdego, kto skrupulatnie liczy wydatki do pierwszego.
Przypomnijmy jednak, że w przeszłości stosunek polityka do własnych finansów bywał już burzliwy. Widać to w dokumentach składanych we wcześniejszych latach, na przykład w głośnym oświadczeniu za rok 2024. Polityk w nietypowy sposób tłumaczył w nim puste konto. Ostro komentował nakładane na niego kary dyscyplinarne, wpisując do urzędowych rubryk swoje odczucia.
Byłem systematycznie okradany przez Prezydium Sejmu RP
Czyżby dzisiaj brukselskie koszty życia pochłonęły resztę z tej niemałej unijnej wypłaty? A może utrzymanie kolekcji literatury wymagało natychmiastowych nakładów finansowych?