Zenon Martyniuk od lat niepodzielnie rządzi na polskiej scenie disco polo. Niewiele jednak brakowało, by jego losy potoczyły się w zupełnie innym kierunku. Król tanecznych rytmów otarł się o karierę pracownika biurowego, ostatecznie wybierając muzykę. Gwiazdor zarabiający dziś ogromne kwoty na swoich hitach jest muzycznym samoukiem.
- Zenon Martyniuk po ukończeniu liceum w Białymstoku wybrał szkołę o profilu ekonomicznym.
- W sieci krążą sprzeczne informacje o jego wykształceniu – część źródeł podaje, że ukończył szkołę, jednak z naszych ustaleń wynika, że przerwał naukę.
- Gwiazdor nie posiada formalnego wykształcenia w zakresie śpiewu i gry na instrumentach.
- W 1993 roku zespół Akcent oficjalnie wznowił działalność po powrocie Mariusza Anikieja z Belgii.
Jakie wykształcenie ma Zenon Martyniuk?
55-letni Zenon Martyniuk edukację na poziomie średnim zakończył w IV Liceum Ogólnokształcącym w Białymstoku. Zamiast od razu rzucić się w wir artystycznego życia i podbijać wielkie sceny, postanowił zabezpieczyć swoją przyszłość w całkowicie innej branży. Młody chłopak rozpoczął naukę w Studium Ekonomicznym w Zespole Szkół nr 3 im. Władysława Stanisława Reymonta w Bielsku Podlaskim, licząc na stabilny i przewidywalny zawód.
Wyobraźcie sobie Zenka Martyniuka, autora hitu "Przez twe oczy zielone" w szarym biurze. Zamiast występować, musiałby skrupulatnie księgować faktury i rozliczać podatki. Ten scenariusz brzmi niemal jak dobry żart. Sam piosenkarz dość szybko zorientował się w sytuacji, uznając podjęcie nauki w tej placówce za absolutnie nietrafiony wybór. Ostatecznie nigdy nie ukończył bielskiej placówki. Marzenia o rachunkowości porzucił dla sceny.
Fot. AKPA
Brak szkoły muzycznej i pierwsze kroki na scenie
Zaskakujący dla wielu fanów może wydawać się fakt, że wokalista o tak gigantycznym dorobku wcale nie ma dyplomu konserwatorium ani szkoły muzycznej. Gwiazdor nigdy nie uczył się profesjonalnie śpiewu ani gry na instrumentach w państwowych placówkach. Zamiast mozolnie ślęczeć nad teorią, nutami i historią sztuki, wolał po prostu zdobywać szlify w terenie.
Naturalna pasja pchnęła go do założenia Akcentu razem z Mariuszem Anikiejem. Początki działalności kultowej dziś grupy wiązały się z ciężką pracą na weselach oraz lokalnych imprezach. Swoje szlaki muzycy przecierali na prowincjonalnych potańcówkach. To tam uczyli się na żywo interakcji z wymagającą publicznością.
AKPA
Kryzys w zespole Akcent i wielka reaktywacja w 1993 roku
Początki w branży rozrywkowej bywają jednak wyjątkowo brutalne, o czym obaj muzycy szybko przekonali się na własnej skórze. Pierwsze rynkowe niepowodzenia grupy doprowadziły do kryzysu i zwątpienia w sens dalszego grania. W efekcie Mariusz Anikiej spakował walizki i na pewien czas wyjechał do Belgii, a losy całej formacji zawisły na bardzo cienkim włosku.
W 1993 roku zespół Akcent oficjalnie wznowił działalność tuż po powrocie współzałożyciela do kraju. Przełom nastąpił błyskawicznie – maszyna z hitami ruszyła na dobre. Niedoszły ekonomista ostatecznie na zawsze odłożył kalkulator, by chwycić za mikrofon i rozgrzewać publiczność w całej Polsce.