Jarosław Kaczyński postanowił ostatecznie pozbyć się ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego II klasy, przyznanego mu 1 czerwca 2022 roku. Prezes PiS ogłosił swoją decyzję, zaznaczając, że to gest lojalności wobec Karola Nawrockiego i wyraz twardej oceny działań ukraińskich elit. Wewnątrz partii nie widać jednak pełnej zgody co do tej manifestacji. Mateusz Morawiecki staje okoniem i odznaczenia odsyłać nie zamierza.
Dlaczego Jarosław Kaczyński zwraca order Ukrainie
Jarosław Kaczyński ewidentnie stracił cierpliwość do dyplomatycznych uprzejmości na arenie międzynarodowej. 77-letni prezes PiS ogłosił decyzję o zwrocie posiadanego ukraińskiego odznaczenia. Ten prestiżowy order przyznał Jarosławowi Kaczyńskiemu prezydent Wołodymyr Zełenski latem 2022 roku, gdy ukraiński premier Denys Szmyhal z emfazą mówił o "prawdziwych braciach". Dziś braterski medal zostanie odesłany pocztą, ponieważ lider prawicy wprost sprzeciwia się polityce historycznej Kijowa i gloryfikowaniu Stepana Bandery.
Decyzja Jarosława Kaczyńskiego o zwrocie orderu ma być wyrazem jego oceny działań ukraińskich elit. Ruch ten ma być także gestem lojalności wobec prezydenta Karola Nawrockiego. W czasie czerwcowej konferencji prasowej w 2026 roku polityk nie pozostawił wątpliwości, skąd taka decyzja.
Zwrócę ten order. To będzie wyraz mojego stosunku do elit ukraińskich i to będzie akt lojalności wobec prezydenta Karola Nawrockiego, bo takie akty są dzisiaj potrzebne
Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie / Fot prezydent.gov.pl
Warunki Jarosława Kaczyńskiego dotyczące rzezi wołyńskiej
Jarosław Kaczyński nie zamierza poprzestać wyłącznie na oddaniu odznaczenia w blasku fleszy. Doświadczony lider prawicy postanowił przy okazji uderzyć pięścią w stół w kwestiach historycznych, które wciąż wywołują potężne emocje po obu stronach granicy. Z naszych redakcyjnych informacji wynika, że polityk zarysował niezwykle twardą linię negocjacyjną wobec Kijowa.
Prezes PiS przedstawił warunki dotyczące rzezi wołyńskiej, do których zaliczył przyznanie się do winy, przeprosiny oraz ekshumację i pochowanie ofiar. Oczekiwane kroki wyłożył na stół w sposób kategoryczny i zupełnie pozbawiony owijania w bawełnę. Jego stanowisko wybrzmiało wyjątkowo mocno podczas oficjalnego wystąpienia.
Przyznanie się do winy, przeprosiny, pochowanie wszystkich ofiar, oczywiście wcześniej ekshumacje. To są nasze warunki
AKPA; instagram.com/pisorgpl
Mateusz Morawiecki nie odda ukraińskiego odznaczenia
Mateusz Morawiecki niespodziewanie postanowił wyłamać się z partyjnego chóru. Były premier również otrzymał ukraiński medal latem 2022 roku. Kiedy Jarosław Kaczyński demonstracyjnie zapowiedział odesłanie nagrody do Kijowa, oczy wszystkich skierowały się właśnie na jego partyjnego współpracownika.
Zamiast gładkiej solidarności z prezesem zobaczyliśmy jednak twardy opór i obronę własnych zasług z początków konfliktu zbrojnego. Mateusz Morawiecki zadeklarował, że nie zamierza zwrócić ani odsyłać posiadanego orderu. Były szef rządu był w tej kwestii wyjątkowo szczery.
Dostałem order za pomoc Ukrainie na początku wojny. Nie zamierzam go odsyłać
Spór Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim
Prezydent Karol Nawrocki niewątpliwie stał się głównym zapalnikiem całego tego dyplomatycznego zamieszania. Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu, 19 czerwca 2026 r., polityk poinformował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Była to reakcja na nadanie jednej z jednostek imienia "Bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Tak radykalny ruch absolutnie nie wziął się z próżni. Wołodymyr Zełenski ewidentnie rozsierdził polskich oficjeli, forsując swoją politykę historyczną i ignorując protesty. Dorośli panowie w garniturach postanowili zatem w odpowiedzi masowo rzucać w siebie nagrodami.