Katarzyna Tusk, 37-letnia twórczyni bloga "Make Life Easier" oraz córka premiera RP Donalda Tuska, zdecydowała się na bolesne wyznanie dotyczące bolesnej choroby, z którą zmaga się od lat. Blogerka nie spodziewała się jednak, że zamiast empatii, spotka ją fala lekceważących komentarzy i bagatelizowanie jej cierpienia.
Katarzyna Tusk ofiarą bezdusznych komentarzy w walce z endometriozą
Kasia Tusk otwarcie przyznała, że choruje na endometriozę. Zapalnikiem całej dyskusji była polecana przez nią książka Magdy Łucyan i Katarzyny Górniak "Taka twoja uroda". Niestety, to intymne wyznanie napotkało mur agresji i bagatelizowania w przestrzeni internetowej. Komentujący masowo umniejszali jej dramat, zarzucając, że "masz po prostu niski próg bólu". Wśród szokujących reakcji pojawiały się bezlitosne stwierdzenia jak włąśnie "taka twoja uroda" czy pozbawione wrażliwości "dziś chyba połowa kobiet w Polsce ma endometriozę".
Te słowa głęboko dotknęły celebrytkę, która chciała jedynie zabrać głos w sprawie ważnej dla wielu tysiący Polek. 37-latka wprost odniosła się do tych przykrych doświadczeń, opisując moment zderzenia się z wirtualnym hejtem.
Pamiętam, jak przeczytałam takie komentarze, gdy ośmieliłam się w ramach solidarności z inną chorą kobietą powiedzieć, że ten (wstydliwy?) problem dotyczy też mnie.
instagram.com/makelifeeasier_pl/
CZYTAJ TAKŻE: Zięć Donalda Tuska to milioner. Wiemy, ile zarobił w zeszłym roku. Kwota zwala z nóg
Bolesne konsekwencje endometriozy a granice prywatności
Katarzyna Tusk stanęła przed bolesnym dylematem, próbując poradzić sobie z tą ogromną falą znieczulicy. Całkowity brak empatii ze strony społeczeństwa zmusił ją do desperackiej refleksji. Zastanawiała się, ile jeszcze musi udowodnić, by uwierzono w jej fizyczne cierpienie. Rozważała nawet publiczne ujawnienie najintymniejszych dowodów swojej walki z chorobą, byle tylko zamknąć usta krytykom. O swoich rozterkach napisała bardzo szczerze.
Zastanawiałam się wtedy, czy przekraczać kolejną granicę prywatności i opisać blizny na brzuchu i cały szereg średnio urodziwych objawów/konsekwencji endometriozy, tak aby od osoby komentującej uzyskać zrozumienie, a nie protekcjonalne docinki.
Ostatecznie zrezygnowała z tak drastycznych obnażeń własnego ciała. Autorka "Make Life Easier" zauważyła, że media społecznościowe drastycznie utrudniają budowanie u ludzi wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka. Swoją decyzję o przerwaniu dyskusji skwitowała w jednoznaczny sposób.
Wtedy wolałam odpuścić i nie marnować czasu. Ciężko przez ekran telefonu nauczyć kogoś wrażliwości.
instagram.com/makelifeeasier_pl/?hl=pl
Endometrioza w Polsce dotyka milionów chorych kobiet
Katarzyna Tusk nie jest osamotniona w swojej cichej tragedii, choć reakcje użytkowników sieci mogłyby sugerować coś zupełnie innego. Twórczyni internetowa miała dużo szczęścia do lekarza i otrzymała szybką diagnozę, podczas gdy średni czas oczekiwania na rozpoznanie endometriozy w Polsce wynosi od 6 do 8 lat. To dramatyczny kontrast pokazujący niewydolność systemu. Statystyki medyczne ujawniają przerażający obraz sytuacji w naszym kraju.
Obecnie w Polsce endometrioza dotyka około miliona kobiet. Szacuje się, że niezdiagnozowana postać tej choroby może niszczyć życie nawet trzech milionów Polek. To miliony kobiet, które na co dzień żyją z pulsującym bólem i strachem przed odrzuceniem.