Donald Tusk podjął zaskakującą decyzję, która wywołała prawdziwą burzę. W lipcu 2026 roku szef rządu z własnej woli zrzekł się poselskiego immunitetu, by stanąć do walki przed sądem. Sprawa ma bezpośredni związek z przygotowywanym przeciwko niemu prywatnym aktem oskarżenia. W tle konfliktu pojawiają się ogromne pieniądze, kryptowaluty i znana fundacja.
- Donald Tusk zrzekł się immunitetu w związku z prywatnym aktem oskarżenia
- Spór dotyczy finansowania Instytutu Polski Suwerennej przez podmioty powiązane z Zondacrypto
- Spółka powiązana z Zondacrypto zrealizowała transakcję na 70 tysięcy euro na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera
- Przemysław Kral wpłacił na przełomie 2025 roku 450 tys. zł na rzecz prawicowej instytucji
Kluczowa decyzja Donalda Tuska i kulisy sporu z fundacją
Wielu polityków unika sal sądowych jak ognia, jednak Donald Tusk postanowił zagrać w otwarte karty. Szef rządu zdecydował o zrzeczeniu się immunitetu, co pokazuje, że nie zamierza chować się za sejmowymi przywilejami. Sprawa dotyczy narastającego sporu z Instytutem Polski Suwerennej. Stawką w tej grze jest nie tylko reputacja, ale i wyjaśnienie niejasnych przepływów finansowych.
Głos w sprawie nagłego ruchu lidera PO zabrał rzecznik rządu, potwierdzając jego bojowe nastawienie. Adam Szłapka w lipcowej rozmowie z Wirtualną Polską postawił sprawę jasno, nie pozostawiając miejsca na domysły.
Pan premier zrzekł się w tej sprawie immunitetu, jest gotów na konfrontację
Rzecznik rządu nie gryzł się w język. Natychmiast uderzył w przeciwników politycznych, odnosząc się do tła konfliktu.
Fakty są oczywiste, oni byli finansowani przez podmioty związane z Zondacrypto i byli niezwykle aktywni, by zablokować regulacje ustawowe dotyczące rynku kryptowalut. Tak więc jak chcą iść do sądu, to niech idą, tyle że przegrają
x.com/donaldtusk
Pożyczka Zbigniewa Ziobry od fundacji Instytut Polski Suwerennej na koszty obrony
Zanim Donald Tusk spotka się ze swoimi oponentami na sali rozpraw, w mediach wypłynął pewien niezwykle intrygujący szczegół. Jak podano niedawno, w tle całego zamieszania wokół tej instytucji pojawił się osobliwy wątek finansowy dotyczący samego Zbigniewa Ziobry.
Okazuje się, że były minister sprawiedliwości znalazł dość oryginalny sposób na opłacenie swoich prawników. Media ujawniły, że Zbigniew Ziobro wziął pożyczkę na 57 tysięcy złotych w celu pokrycia kosztów obrony. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wsparcia finansowego udzieliła mu jego własna fundacja, której jest prezesem. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo dogodny układ, gdy ratunku finansowego udziela się samemu sobie z własnego podwórka.
AKPA
Jak zaczęła się afera. Pieniądze, kryptowaluty i akt oskarżenia
Aby w pełni zrozumieć ten polityczny węzeł, z którym mierzy się obecnie Donald Tusk, trzeba cofnąć się o kilka miesięcy. W kwietniu 2026 roku lider PO wytoczył ciężkie działa, powołując się na ustalenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Tusk poinformował publicznie, że prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał wpłat na rzecz Instytutu Polski Suwerennej oraz fundacji Dobry Rząd.
Zgodnie z kwietniowymi twierdzeniami, część tych pieniędzy miała sfinansować obrońców Dariusza Mateckiego oraz księdza Michała Olszewskiego. Korzenie tych transakcji sięgają jednak głębiej. Historia finansowania zaczęła się na przełomie października i listopada 2025 roku. To wtedy Przemysław Kral przelał na konto wspomnianej fundacji zawrotną kwotę 450 tysięcy złotych. To jednak nie koniec podejrzanych przepływów. Donald Tusk ujawnił, że powiązana z Kralem spółka Expofer Servis House przelała 70 tysięcy euro na konto Fundacji Dobry Rząd, należącej do posła Przemysława Wiplera.
Słowa szefa rządu przelały czarę goryczy w obozie prawicy. Pod koniec kwietnia 2026 roku Piotr Cieplucha, powiązany z tą instytucją, ogłosił skierowanie prywatnego aktu oskarżenia przeciwko premierowi za pomówienie. Jego wpis na platformie X był bezpardonowym atakiem.
Zamiast wziąć odpowiedzialność za gigantyczne zaniedbania swojego rządu i całkowitą bierność podległych mu służb w sprawie Zondacrypto, premier Tusk wybrał drogę oszczerstw i politycznego ataku na naszą Fundację. To cyniczna, świadoma ucieczka przed własną nieudolnością