Skandal w Szpitalu Południowym. Pacjentce podano zarodek innej pary, Ministerstwo Zdrowia przerywa milczenie

Skandal w Szpitalu Południowym. Pacjentce podano zarodek innej pary, Ministerstwo Zdrowia przerywa milczenie

Skandal w Szpitalu Południowym. Pacjentce podano zarodek innej pary, Ministerstwo Zdrowia przerywa milczenie

pexels.com

Rafał Trzaskowski przyjął dymisje dwóch wiceprezydentek Warszawy po serii wstrząsających skandali w Szpitalu Południowym. Najbardziej drastycznym błędem była pomyłka przy in vitro, w wyniku której pacjentce podano zarodek należący do innej pary. Sprawą, która ujawniła chaos w miejskiej placówce i doprowadziła do politycznego trzęsienia ziemi, zajmuje się już Ministerstwo Zdrowia oraz prokuratura prowadząca 32 postępowania.

Reklama
  • W miejskim szpitalu podano pacjentce zarodek należący do innej pary.
  • Błąd szybko wykryto, a zabieg okazał się nieskuteczny.
  • Koordynator SOR Dawid Kacprzyk zarobił w 2025 roku blisko 1,6 miliona złotych, pracując średnio 11 godzin dziennie.
  • W piątek 3 lipca prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyjął dymisje wiceprezydentek w związku z problemami placówki.

Zbieżne dane personalne przyczyną pomyłki przy procedurze in vitro

Około miesiąc przed ujawnieniem lipcowych dymisji w stołecznym ratuszu, Szpital Południowy w Warszawie stał się miejscem osobistego dramatu. W trakcie transferu jednej z pacjentek przez pomyłkę podano zarodek należący do zupełnie innej pary.

Jak wykazały wstępne medyczne analizy, pomyłka nastąpiła prawdopodobnie na niezwykle delikatnym etapie rozmrażania materiału genetycznego. Przyczyną tej katastrofalnej sytuacji były zbieżne dane personalne. Pacjentki korzystające z usług miejskiej placówki miały zostać wprowadzone w błąd przez zbieżność nazwisk. Doprowadziło to do fatalnego błędu w identyfikacji, gdyż personel zajmował się pacjentkami o niemal identycznych danych.

Nieprawidłowość polegająca na podaniu niewłaściwego zarodka została na szczęście stosunkowo szybko wykryta przez pracujący na miejscu zespół embriologów. Kobieta musiała zmierzyć się z ogromną psychologiczną traumą, dowiadując się, że w jej ciele znalazł się obcy materiał genetyczny. Oficjalnie poinformowano jednak, że zabieg okazał się nieskuteczny.

Reakcja na to zdarzenie była natychmiastowa, a osoba odpowiedzialna za błąd została stanowczo odsunięta od pracy. Sprawę pomyłki medycznej skrupulatnie bada obecnie Ministerstwo Zdrowia.

wnętrze gabinetu lekarskiego, usg przy łóżku pexels.com

Lekarz milioner i VIP-owskie badania dla polityków na SOR-ze

Dramat pacjentów to niestety tylko część problemów trawiących tę lecznicę. Ogromne kontrowersje wzbudziła postać Dawida Kacprzyka, koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Z informacji ujawnionych w toku kolejnych kontroli wynika, że lekarz milioner w 2025 roku zarobił blisko 1,6 miliona złotych.

Aby osiągnąć tak niebotyczne stawki, Kacprzyk miał w skali miesiąca wyrabiać aż 331 godzin. Daje to średnio jedenaście godzin pracy każdego dnia, bez żadnych wolnych weekendów czy przerw świątecznych. Jednak to nie tylko gigantyczne zyski przyciągnęły uwagę mediów oraz organów ścigania.

W tle pojawiły się bardzo poważne zarzuty o tworzenie nieformalnej ścieżki leczenia dla wybranych. Koordynator miał rzekomo organizować VIP-owskie badania dla polityków Koalicji Obywatelskiej, umożliwiając im korzystanie z diagnostyki na SOR-ze z pominięciem standardowej kolejki oczekujących.

Odwołano zarząd Szpitala Południowego. Padły ostre słowa

Jeszcze przed początkiem lipca 2026 roku, w odpowiedzi na liczne nieprawidłowości, władze Warszawy postanowiły podjąć radykalne kroki. Odwołano cały dotychczasowy zarząd oraz radę nadzorczą Szpitala Południowego. Decyzja ta ma na celu uzdrowienie sytuacji instytucjonalnej w placówce.

Wypływające na jaw informacje wywołały ogromne oburzenie nie tylko wśród lokalnej społeczności, ale również w mediach. Głos w debacie zabrali znani politycy, otwarcie krytykując patologie w systemie zarządzania instytucjami ochrony zdrowia. Lider partii Razem, gościnnie występujący w programie "Rozmowa Piaseckiego" na antenie stacji TVN24, bez ogródek skomentował sposób dobierania kadr.

Do rad nadzorczych są wysyłani ordynarni koryciarze, lokalny aparat polityczny po to, żeby dostawać po kilkadziesiąt tysięcy złotych za nic.

Dymisje w warszawskim ratuszu po serii wstrząsających afer

Napięta atmosfera i presja wywierana przez doniesienia medialne doprowadziły ostatecznie do wstrząsu na najwyższych szczeblach miejskiej władzy. W piątek, 3 lipca 2026 roku, zorganizowano specjalną konferencję prasową, podczas której zapadły ostateczne decyzje personalne.

Włodarz stolicy poinformował opinię publiczną o przyjęciu rezygnacji dwóch ważnych urzędniczek. Stanowisko straciła Renata Kaznowska, która w strukturach miejskich odpowiadała za zdrowie i edukację. Z kolei Aldona Machnowska-Góra nadzorowała kulturę i zabytki. Zasiadała ona również w radzie nadzorczej Szpitala Południowego.

Decyzję podjąłem po głębokim namyśle. Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry.

Sytuacja w warszawskiej placówce nadal pozostaje rozwojowa. Poza szczegółowymi kontrolami ze strony Ministerstwa Zdrowia, organy ścigania prowadzą aktualnie wspomniane wcześniej 32 postępowania prokuratorskie mające wyjaśnić pełną skalę nadużyć.

Tak wygląda grób Bożeny Dykiel. Nie tak miało być. Postąpiono wbrew woli rodziny. Widok chwyta za serce [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama