Anita Lipnicka, która urodziła się w 1975 roku, zazwyczaj pilnie strzeże swojej prywatności, jednak tym razem zrobiła rzadki wyjątek. Piosenkarka zabrała męża, brytyjskiego artystę Marka Graya, na sentymentalny "city break" do rodzinnego Piotrkowa Trybunalskiego. Para jest małżeństwem od 2016 roku, ale rzadko pokazuje się razem publicznie. Opublikowana przez artystkę fotorelacja wywołała w sieci ogromne poruszenie.
- Anita Lipnicka i brytyjski artysta Mark Gray wzięli ślub osiem lat temu.
- Gwiazda opublikowała w sieci fotorelację ze wspólnego wyjazdu z mężem do Piotrkowa Trybunalskiego.
- Publikacja wizerunku Marka Graya, który zazwyczaj stroni od mediów, wzbudziła duże zainteresowanie.
- Internauci okrzyknęli brytyjskiego artystę mianem "prawdziwego przystojniaka" i nie szczędzą mu komplementów.
Sentymentalna podróż Anity Lipnickiej do korzeni
Anita Lipnicka od wielu lat konsekwentnie chroni swoją prywatność, skutecznie unikając blasku fleszy i wywiadów o życiu osobistym. Artystka zdecydowanie woli, aby to jej muzyka grała pierwsze skrzypce. Na jej profilu rzadko goszczą kadry ukazujące chwile spędzone z najbliższymi. Tym razem jednak zrobiła zaskakujący wyjątek, a okazja do publikacji była naprawdę wyjątkowa. Gwiazda postanowiła zorganizować krótki, ale niezwykle emocjonalny „city break” w swoje rodzinne strony.
Wokalistka odwiedziła Piotrków Trybunalski. W tej sentymentalnej wycieczce towarzyszył jej mąż, Mark Gray. Artystka nie ukrywa, że chętnie odkrywa z nim ważne dla siebie miejsca. Te pochodzące jeszcze z czasów wczesnego dorastania stanowią dla niej fundament przeszłości, a pokazanie najważniejszych zaułków Piotrkowa komuś tak bliskiemu musiało być nie lada przeżyciem. Całą fotorelację zamieściła w mediach społecznościowych.
„Dla mnie wizyty w rodzinnym mieście to zawsze sentymentalne podróże w głąb siebie. Jest w nich sporo czułości, nieutulonych tęsknot i pewna doza jakiegoś dziwnego dyskomfortu; może dlatego, że niektóre zakątki są już pełne duchów…? Nie mogę do końca nazwać tych emocji…” – wyznała poruszona Anita Lipnicka we wpisie pod zdjęciami.
Na zakończenie swojego wpisu gwiazda zwróciła się do fanów z pytaniami o ich emocje towarzyszące powrotom do rodzinnych stron oraz o powody, dla których zdecydowali się je opuścić.
instagram.com/anita.lipnicka
Anita Lipnicka i Mark Gray w Piotrkowie Trybunalskim
Sama obecność piosenkarki na ulicach miasta wywołała spore poruszenie wśród mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego. Szybko jednak okazało się, że to nie artystka, ale jej wybranek stał się głównym tematem sieciowych zachwytów. Publikacja jego wizerunku w mediach to w końcu dla fanów nie lada gratka.
Brytyjczyk zwiedzający z psem stare polskie uliczki i miejski rynek musiał sprawiać wrażenie postaci z zupełnie innej bajki. Fani na widok zagranicznego producenta nie kryli zachwytu, a sama artystka przyznała, że cała ta sytuacja była dla niej niezwykle abstrakcyjna. Zderzenie brytyjskiego sznytu męża ze znanym jej od lat polskim krajobrazem wywołało uśmiech na twarzy samej gwiazdy. Anita Lipnicka podsumowała to z charakterystycznym dla siebie dystansem, dodając, że widok jej angielskiego męża i zagranicznego psa przechadzających się uliczkami z jej dzieciństwa to istna surrealistyczna kombinacja.
Kim jest mąż Anity Lipnickiej?
Mark Gray to wszechstronnie uzdolniony brytyjski artysta i producent. Mężczyzna skradł serce piosenkarki już lata temu, a para sformalizowała swój związek we wrześniu 2016 roku, biorąc cichy ślub. Chociaż oboje na co dzień obracają się w branży muzycznej, udało im się stworzyć trwały związek oparty na wzajemnym zrozumieniu i skutecznie trzymany z dala od medialnego zgiełku.
Nic dziwnego, że udostępnione przez Lipnicką ujęcia z Piotrkowa wywołały taką sensację. W sieci zawrzało, a fani okrzyknęli męża piosenkarki mianem „prawdziwego przystojniaka”. Patrząc na najnowsze fotografie Brytyjczyka w polskich plenerach, naprawdę trudno polemizować z tą opinią. Dystyngowany producent rzadko pozwala nam zajrzeć za kulisy swojego małżeństwa. Udowodnił tym samym, że klasa obroni się w każdym otoczeniu.