Maja Frykowska zdecydowała się na radykalny krok i odpowiedziała prawnie na słowa Wojciecha Cejrowskiego, kierując sprawę do sądu karnego. Sprawa ma bezpośredni związek z kontrowersyjnym wywiadem podróżnika w podcaście Żurnalisty. To właśnie tam w niewybredny sposób opisywał jej udział w programie „Big Brother” oraz ich głośne telewizyjne starcie, które miało miejsce ponad dwie dekady temu.
- Prywatny akt oskarżenia dotyczy podejrzenia zniesławienia i został skierowany do wydziału karnego.
- Pozew dotyczy wypowiedzi podróżnika w podcaście Żurnalisty, w których padły obraźliwe określenia pod adresem celebrytki.
- Cejrowski w podcaście Żurnalisty powrócił do wywiadu z 2003 roku, w którym nazwał Frykowską „sprzedajną portową d****ą”, a w samej rozmowie z podcasterem stwierdził, że celebrytka po jego pytaniach uświadomiła sobie, że została w tej wannie d****ą.
- Maja Frykowska podkreśla, że mężczyzna poniesie tego konsekwencje i nie może pozostać bezkarny.
Skandaliczna wypowiedź Wojciecha Cejrowskiego u Żurnalisty
Maja Frykowska od lat skutecznie walczy o swoje dobre imię i z ogromnym trudem odbudowuje wizerunek z przeszłości. Medialne demony potrafią jednak wracać w najmniej oczekiwanych momentach. Niedawno Wojciech Cejrowski pojawił się jako gość w podcaście Żurnalisty. Zamiast skupić się wyłącznie na swoich licznych wyprawach, znów wypowiedział się na temat celebrytki i jej głośnego udziału w programie „Big Brother”.
Znany z ciętego języka podróżnik postanowił zabrać słuchaczy w podróż do początku lat dwutysięcznych. Barwnie i z nutą charakterystycznej dla siebie, męskiej wyższości opowiadał o kuluarach ich telewizyjnego spotkania sprzed wielu lat. W jego relacji nie zabrakło rynsztokowych wręcz opisów, które w jego zamyśle miały najwyraźniej udowodnić, kto był prawdziwym intelektualnym zwycięzcą w tamtej konfrontacji.
Po zadaniu tych siedmiu pytań ona się rozbeczała, bo sobie uświadomiła, przecież zostałam w tej wannie d****ą, nawet nie prostytutką, bo nikt mi nie zapłacił za spółkowanie z obcym facetem, tylko miałam ogólnie w programie występować. (...) I obraziłam moją babcię, która mnie za rączkę prowadziła z białą kokardą do komunii świętej. Kim ja jestem? Rozbeczała się i wyszła
AKPA
Maja Frykowska przerywa milczenie w sprawie pozwu
Maja Frykowska nie zamierzała dłużej biernie przyglądać się, jak ktokolwiek po raz kolejny próbuje budować zasięgi na jej bolesnych przeżyciach z przeszłości. Celebrytka uznała wypowiedzi podróżnika za skrajnie obraźliwe, zniesławiające oraz całkowicie przekraczające powszechnie akceptowane granice wolności słowa.
Podróżnik najwyraźniej mocno przeliczył się w swoich kalkulacjach, myśląc, że dawne i obecne zaczepki ujdą mu na sucho. Sprawa swój finał znajdzie na sali rozpraw, przed wymiarem sprawiedliwości. Maja Frykowska w wypowiedzi dla portalu Plejada przekazała:
W związku z obraźliwymi i — w mojej ocenie — zniesławiającymi wypowiedziami Wojciecha Cejrowskiego na mój temat, które padły w podcaście, podjęłam decyzję o skierowaniu przeciwko niemu prywatnego aktu oskarżenia do sądu karnego
Dodała również, że w jej opinii granice wolności słowa zostały przekroczone, dlatego dalszą ocenę sprawy pozostawia sądowi. Na tym etapie celebrytka nie zamierza szerzej komentować postępowania.
instagram.com/wojciechcejrowski
Konflikt z 2003 roku powraca ze zdwojoną siłą
Maja Frykowska i Wojciech Cejrowski po raz pierwszy starli się medialnie w 2003 roku, a ich konflikt powraca teraz ze zdwojoną siłą. Wojciech Cejrowski w swojej dawnej audycji telewizyjnej „Z kamerą wśród ludzi” postanowił publicznie i wyjątkowo ostro skrytykować celebrytkę tuż po jej słynnym występie w reality show. Dziennikarz użył wówczas wobec młodej kobiety skandalicznego określenia, nazywając ją wprost „sprzedajną portową d****ą”.
Pewne złośliwości nie rdzewieją, mimo że od skandalu minęły dwie dekady, co udowodniło odświeżenie tematu w nowym wywiadzie. Tym razem jednak celebrytka jest zdeterminowana, aby raz na zawsze odciąć się od tych krzywdzących, naruszających jej godność łatek. W śniadaniowym programie „Dzień dobry TVN” postawiła sprawę na ostrzu noża, udowadniając, że nie rzuca słów na wiatr.
Dlatego pan Cejrowski — jak obiecałam, tak zrobiłam — poniesie tego konsekwencje. Czekamy, już jest złożony pozew. Będzie miał z tego powodu sprawę, nie może być bezkarny
Wojciech Cejrowski nie odniósł się dotąd publicznie do informacji o złożeniu aktu oskarżenia.