Karol Nawrocki stał się bohaterem nagrania, które błyskawicznie podbija media społecznościowe. Młody tiktoker z Dębicy zapytał głowę państwa o to, ile "lajków" potrzebuje, by wyciągnąć go na popularnego kebaba. Zamiast wdawać się w internetowe walki o puste zasięgi, prezydent całkowicie zaskoczył nastolatka, proponując mu realne spotkanie i zdrowy obiad.
- Kacper z Dębicy zaproponował prezydentowi wyjście na fast food. Chciał to zrobić w zamian za określoną liczbę polubień na TikToku
- Karol Nawrocki odrzucił układ oparty na zasięgach. Zaprosił za to chłopca na wspólny posiłek w stolicy
- Jesienią zeszłego roku Kacper wysłał do prezydenta list, w którym opisał swoją sportową pasję
- Na co dzień polityk mieszka w Pałacu Prezydenckim z żoną Martą oraz trójką dzieci
Zaskakujące spotkanie Karola Nawrockiego z tiktokerem w Dębicy
Karol Nawrocki podczas oficjalnej wizyty w podkarpackiej Dębicy rozmawiał z ambitnym nastolatkiem. Kacper Grochowina postanowił wykorzystać ten niecodzienny moment i nagrać krótki filmik, który w mgnieniu oka stał się hitem sieci.
Młody chłopak podszedł do polityka, rzucając mu wyzwanie rodem z internetowych trendów. Kacper liczył pewnie na klasyczny układ „kebebiątko za zasięgi”, ale prezydent nie zamierzał brać udziału w tej wirtualnej licytacji na serduszka. Zamiast licytować się na miliony kliknięć, Nawrocki zaproponował coś, co na moment zawiesiło tiktokerowe oprogramowanie nastolatka.
Na ile like'ów pójdzie pan prezydent ze mną na kebaba?
— zapytał prosto z mostu Kacper.
prezydent.gov.pl
Jak prezydent zareagował na zaproszenie na kebaba za polubienia
Warto przypomnieć szersze tło polityczne. Polityk złożył przysięgę na początku sierpnia ubiegłego roku, tuż po tym jak w drugiej turze wyborów prezydenckich pokonał Rafała Trzaskowskiego, zdobywając nieco ponad 50 proc. głosów. Mając tak silny mandat społeczny, wyraźnie udowodnił, że nie zależy mu na łapaniu taniego poklasku u nastoletnich twórców internetowych.
Zamiast rzucać nierealnymi liczbami polubień i nakręcać internetową karuzelę, natychmiast sprowadził rozmowę na zupełnie inne, zdrowsze tory. Jego odpowiedź była krótka i pełna dystansu do "śmieciowego" jedzenia.
Kebaba chcesz zjeść? Zjedzmy coś zdrowego
— skomentował z uśmiechem Karol Nawrocki.
Na tym jednak głowa państwa nie poprzestała, psując nieco sprytny "biznesplan" młodego twórcy na wiralowe wideo. Nie chciał uzależniać posiłku od liczby polubień. Odrzucił ten układ i zaproponował spotkanie poprzez swojego współpracownika.
Nie róbmy like'ów tylko kiedyś po prostu do mnie przyjedziesz, dobra? To się umawiamy — z Jakubem bądź w kontakcie i pójdziemy
— odpowiedział stanowczo Karol Nawrocki.
@kacperek_41 #polska #o#prezydent #jedzenie #kebab ♬ oryginalny dźwięk - Kacperek67
Historia listów Kacpra do Pałacu Prezydenckiego
Wielu widzów krótkiego nagrania mogłoby się zastanawiać, skąd wzięła się tak niebywała otwartość głowy państwa w stosunku do zupełnie obcego nastolatka. Sytuacja nabiera sensu, gdy poznamy wcześniejsze kulisy tej wyjątkowej znajomości. Ten nastolatek z Dębicy jeszcze w październiku ubiegłego roku wysłał obszerny list z gratulacjami po zwycięstwie Karola Nawrockiego w ogólnopolskich wyborach prezydenckich.
W swojej odręcznej korespondencji chłopiec szczegółowo opowiedział o sobie, swoich życiowych zainteresowaniach oraz ogromnej pasji do trenowania lekkoatletyki. To właśnie dzięki tej inicjatywie oraz oficjalnej odpowiedzi, którą otrzymał z Kancelarii Prezydenta RP, podczas wizyty polityka w Dębicy Kacper spotkał się z nim osobiście i otrzymał zaproszenie na obiad do Warszawy.
Prezydent najwyraźniej uznał, że jeden wspólny schabowy z młodym sportowcem jest wart więcej niż miliard wirtualnych zasięgów u widzów, którzy i tak zapomną o filmiku po trzech scrollach. Pamiętajmy przecież, że prezydent doskonale zna realia wychowywania młodego pokolenia w erze smartfonów. Na co dzień polityk mieszka w Pałacu Prezydenckim z żoną Martą oraz trójką dzieci: Kasią, Antonim i Danielem.