Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" szczerze o Gosi i małżeństwie. Po rozstaniu przeżył piekło: "To był upadek"

Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" szczerze o Gosi i małżeństwie. Po rozstaniu przeżył piekło: "To był upadek"

Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" szczerze o Gosi i małżeństwie. Po rozstaniu przeżył piekło: "To był upadek"

screen Polsat

Jarosław Mergner, szerzej znany jako Jaruś z hitu Polsatu „Chłopaki do wzięcia”, opowiedział o swoim małżeństwie i trudnych chwilach po rozstaniu z Gosią. Mało kto wiedział, że ulubieniec widzów zamiast cieszyć się sławą, musiał walczyć o przetrwanie na ulicy. Zarabiał na życie, zbierając surowce wtórne.

Reklama
  • Jarosław Mergner oficjalnie potwierdził, że jest singlem i poszukuje partnerki
  • Po zakończeniu małżeństwa z Gosią dotknął go problem bezdomności i poważne braki finansowe
  • Dzięki pomocy przyjaciela Sebsona zamieszkał w nowoczesnym mieszkaniu w Toruniu
  • Mergner wspomniał o koleżance mieszkającej w Niemczech, w Görlitz

Małżeństwo z Gosią to już przeszłość

Jarosław Mergner ożenił się z Gosią w 2021 roku, co dla wielu wiernych fanów popularnego programu było dowodem na to, że prawdziwa miłość potrafi odnaleźć każdego. Widzowie z zaangażowaniem kibicowali tej dwójce, wierząc, że ich sympatyczny ulubieniec wreszcie odnalazł swoje długo poszukiwane, bezpieczne miejsce na ziemi. Wydawało się, że przed nimi tylko świetlana przyszłość.

Telewizyjna sielanka niezwykle szybko dobiegła jednak końca. Z czasem między małżonkami zaczęły pojawiać się coraz to poważniejsze problemy i nieporozumienia, których nie dało się już zamieść pod dywan. Podczas gdy fani myśleli, że zakochani wciąż wiodą spokojne życie, w zaciszu ich wspólnego mieszkania rozgrywał się cichy kryzys.

Ostatecznie napięta sytuacja doprowadziła do drastycznych kroków. W wyniku narastających problemów Jaruś wyprowadził się z mieszkania Gosi w Żaganiu. Po rozstaniu zamieszkał w domu rodzinnym u swojej mamy w Chocianowie.

Jarosław Mergner | Facebook

Dramat Jarosława Mergnera po rozstaniu

Jarosław Mergner po opuszczeniu domu mamy w Chocianowie zmagał się z bezdomnością i bardzo trudną sytuacją życiową. Gdy tylko opuścił Chocianów, zaczęły się dla niego schody, o których fani hitowego formatu Polsatu nie mieli pojęcia. Rozpoznawalność z telewizyjnego ekranu nie zapewniła mu dachu nad głową. Dawna sława nie uchroniła go przed upadkiem.

Zamiast brylować w świetle kamer, gwiazdor z dnia na dzień musiał radzić sobie na ulicy. Pozbawiony ciepłego kąta, walczył o każdy kolejny dzień. Aby zdobyć środki na jedzenie, zbierał surowce wtórne i złom.

Jakby tego było mało, podczas tej ciężkiej życiowej próby złamał rękę. Nieszczęśliwy wypadek całkowicie odebrał mu możliwość normalnego funkcjonowania i jeszcze bardziej skomplikował i tak już tragiczną sytuację. Fani, którzy przez lata śledzili jego perypetie na ekranie, nie mieli pojęcia o rozgrywającym się za kulisami dramacie.

Nowe mieszkanie w Toruniu i poszukiwania miłości

Jarosław Mergner na całe szczęście nie został całkowicie sam w najgorszym momencie swojego życia. Bezcenna pomoc nadeszła ze strony wiernego przyjaciela Sebsona. To właśnie dzięki niemu gwiazdor telewizyjnego formatu nareszcie stanął na własnych nogach i zakończył okres bezdomności.

Po dramatycznej tułaczce i miesiącach spędzonych na ulicy, Mergner przeprowadził się do nowoczesnego mieszkania w Toruniu. Tam obecnie układa sobie życie na nowo, z dala od zgiełku i problemów przeszłości. Nowe lokum to dla niego prawdziwa oaza spokoju — ma własny kąt, w którym może planować przyszłość bez lęku o kolejny dzień. Cztery ściany i dach nad głową, które dla wielu są oczywistością, dla niego stały się luksusem odzyskanym po długiej walce.

Jarosław Mergner przyznaje, że obecnie nie jest z nikim związany i aktywnie szuka miłości. Na horyzoncie pojawiła się znajoma z Görlitz, którą traktuje na razie wyłącznie jako koleżankę. W końcu Görlitz leży rzut beretem od granicy, a Jaruś na poszukiwaniach „koleżanek” zna się przecież jak mało kto. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem obejdzie się bez zbierania złomu w ramach „randki”.

„Chłopaki do wzięcia”: Karina robi przysiady z tyłem na wierzchu w kusej mini i szpilkach. Fani przecierają oczy ze zdziwienia [wideo]
Źródło: Facebook|Karina i Stefan Koch
Reklama
Reklama