Julia Wieniawa wystąpiła na jednej scenie z Andreą Bocellim podczas jego jubileuszowego koncertu w Gdańsku. Mimo wcześniejszej fali krytyki, polska artystka zaprezentowała swoje umiejętności przed tysiącami widzów, wywołując skrajne emocje wśród internautów. Zderzenie popowej celebrytki z legendą opery podzieliło sieć na dwa zwaśnione obozy.
- Julia Wieniawa i Andrea Bocelli wykonali w duecie utwór „Canto della terra”
- Występ odbył się w drugiej części koncertu na gdańskim stadionie
- Wydarzenie z 14 sierpnia było częścią jubileuszowej trasy z okazji 30-lecia albumu „Romanza”
- Nagranie z występu stało się viralem na TikToku, wywołując w kilka godzin falę skrajnych komentarzy i tysiące udostępnień
Jubileuszowy koncert Andrei Bocellego na Polsat Plus Arenie
Julia Wieniawa pojawiła się na scenie w drugiej części wieczoru. Wydarzenie w Gdańsku uświetniło jubileusz włoskiego tenora, który świętował 30-lecie kultowego albumu „Romanza” — bo, jak widać, dobre włoskie klasyki starzeją się znacznie lepiej niż internetowe dramy.
Przy okazji tego występu maestro zapisał się zresztą w historii polskiej muzyki. Bocelli został pierwszym zagranicznym artystą, który wystąpił na wszystkich największych stadionach w kraju: Warszawie, Chorzowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku. To osiągnięcie, którego nikt wcześniej nie powtórzył.
Podniosła atmosfera, imponująca scena oraz tysiące widzów tworzyły absolutnie magiczny klimat. Wraz z tenorem na scenie wystąpiły również inne światowe osobistości — Serena Gamberoni, Roberto de Candia, Andrea Griminelli oraz Cecilia Sordoni. O wizualne przygotowanie Wieniawy do tak prestiżowego wydarzenia zadbał z kolei fryzjer Kamil Pecka. Jednak to właśnie obecność naszej rodzimej artystki wzbudziła w polskim internecie najpotężniejsze emocje, zrzucając na dalszy plan występy reszty znakomitych gości.
instagram.com/juliawieniawa
Burza w sieci po występie Wieniawy z legendą
Sama zapowiedź wspólnego występu wywołała istną lawinę krytyki, a wielu internautów wprost łapało się za głowy. Zarzucano, że piosenkarka jest przede wszystkim internetową celebrytką i „gwiazdką popu”, która kompletnie nie pasuje do tak podniosłego formatu operowego widowiska. Puryści operowi, którzy na co dzień pewnie nie odróżniają Wieniawy od innej influencerki, tym razem wykazali się czujnością godną straży granicznej i ruszyli do ataku.
Kiedy pod koniec koncertu wybrzmiały pełne emocji nuty utworu „Canto della terra”, do włoskiego maestro dołączyła polska wokalistka. Stało się jasne, że to wykonanie wywoła prawdziwe trzęsienie ziemi. Nagrania z gdańskiego stadionu błyskawicznie obiegły platformy społecznościowe.
Wirtualne barykady zostały wzniesione błyskawicznie, a każda ze stron miała przygotowany zestaw gotowych pocisków, by bronić swojej racji.
Reakcje internautów na duet Julii Wieniawy z Andreą Bocellim
Na platformie TikTok natychmiast zaroiło się od krytycznych opinii internautów, którzy postanowili surowo ocenić wokalne popisy aktorki. W wylewanym przez melomanów morzu goryczy przewijały się głosy, że to zestawienie było błędem odzierającym operę z powagi.
Wśród krytycznych komentarzy na platformie TikTok pod adresem występu znalazły się wypowiedzi: „Już nie było nikogo innego?”, „Z całym szacunkiem, to nie jest wykonanie operowe”, „Marketing”, „Trochę dwa światy” oraz „To jest brak talentu”.
Z drugiej strony fani wokalistki od razu ruszyli do kontrataku, nie pozwalając na mieszanie idolki z błotem. Wiele osób zachwycało się jej głosem, sugerując, że barwa Julii Wieniawy niespodziewanie dobrze współbrzmiała z potężnym wokalem Bocellego. W obozie wspierającym polską gwiazdę szybko utrwaliła się narracja, według której cała fala hejtu wynika wyłącznie z polskiej zawiści oraz zazdrości.
Niezależnie od tego, która strona ma w tym sporze muzyczną rację, jedno trzeba Wieniawie przyznać. Potrafi podgrzać atmosferę jak mało kto. Echo gdańskiego koncertu z pewnością jeszcze długo nie ucichnie.