Julia von Stein przerwałą milczenie w sprawie swojego wyglądu i teraz toczy głośną batalię. Znana z programów TTV 29-letnia celebrytka publicznie oskarżyła doktora Piotra Janika o nieudany zabieg liftingu twarzy wykonany w 2025 roku, kiedy miała 28 lat. Operację uważa za koszmar i błąd życia. Sprawa wkracza na drogę sądową, a obie strony przerzucają się mocnymi oświadczeniami.
- Julia von Stein oskarżyła doktora Piotra Janika o nieudany lifting twarzy przeprowadzony w ubiegłym roku
- Operacja trwała ponad 9 godzin i obejmowała między innymi deep plane oraz piłowanie brody
- Medyk wraz z placówką odrzucają oskarżenia i zapowiadają walkę w sądzie
- Po miesiącu od zabiegu korygującego w innym miejscu Julia zaprezentowała fanom efekty nowej operacji
Julia von Stein oskarża znanego lekarza
Julia von Stein postanowiła podzielić się z internautami dramatyczną historią operacji plastycznej dopiero po przejściu zabiegu poprawkowego w innej klinice – jak wyjaśniła, wcześniej potrzebowała ciszy i czasu na zagojenie nie tylko zewnętrzne, ale i wewnętrzne. W emocjonalnym nagraniu bohaterka formatu TTV wskazała z imienia i nazwiska chirurga, który przeprowadził u niej inwazyjny zabieg. Mowa o doktorze Piotrze Janiku, który najwyraźniej nie sprostał wysokim wymaganiom "Królowej życia", choć Julia z poprawianiem natury jest za pan brat od dawna. Minione miesiące były dla niej pasmem rozczarowań i ogromnego stresu.
Inwazyjna operacja, która miała trwać chwilę, a zamieniła się w 9-godzinny maraton pod narkozą, mrozi krew w żyłach samą listą procedur. Zakres prac nad twarzą Julii przypominał generalny remont zabytkowej kamienicy – od piłowania brody po głęboki lifting metodą deep plane. Dodatkowo pacjentka zdecydowała się na endoskopowy lifting brwi i oczu, wyprostowanie czoła, wypełnienie skroni, przeszczep tłuszczu pod oczy oraz lip lift. Dziś kobieta uważa ten zabieg za jeden z największych błędów w swoim życiu i prawdziwy koszmar – celebrytka wyznała, że po operacji nie mogła się uśmiechać, jej oczy "znikały" przy próbach mimiki, a przeszczepiony tłuszcz spłynął.
Celebrytka otwarcie przyznała, jak wielkie nadzieje wiązała z rękami polecanego specjalisty i jak bolesne okazało się zderzenie z rzeczywistością.
Liczyłam, że wszystko się zagoi. Liczyłam na profesjonalizm lekarza. Wierzyłam, że jeżeli wydaje się wór pieniędzy na jednego z najlepszych lekarzy w tym kraju, to wystarczy
– mówiła w nagraniu Julia von Stein.
Julia von Stein | Youtube
Piotr Janik przerywa milczenie i zapowiada kroki prawne
Doktor Piotr Janik nie zamierzał bezczynnie przyglądać się oskarżeniom padającym pod jego adresem w mediach społecznościowych. Chirurg plastyczny wydał oficjalne oświadczenie, w którym kategorycznie odrzucił wszystkie zarzuty stawiane przez dawną pacjentkę. Podkreślił, że przeprowadził zabieg zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami oraz z najwyższą starannością. Dodał, że w pełnym przedstawieniu faktów ogranicza go tajemnica lekarska.
Klinika oraz szpital również zabrały publicznie głos w sprawie. Władze placówki zarzuciły celebrytce szerzenie niedomówień i nieprawdziwych informacji, całkowicie kwestionując jej wersję wydarzeń. Konflikt błyskawicznie przeniósł się na grunt formalny, a lekarz postanowił bronić dobrego imienia na drodze sądowej:
Podjąłem DZIAŁANIA PRAWNE
Julia von Stein | youtube
Julia von Stein pokazała nową twarz po operacji poprawkowej
Julia von Stein natychmiast zareagowała na stanowisko kliniki oraz deklarację pozwu ze strony medyka. 29-latka nie zamierza wycofywać się ze swoich słów i zapewnia, że ma twarde dowody na poparcie zarzutów.
W nawiązaniu do treści, jakie w ostatnim czasie opublikowali lekarz wykonujący zabieg oraz podmiot leczniczy, chcę krótko odnieść się do sprawy. Nieprawidłowości, na które wskazywałam, mają oparcie w faktach, a nie są moim subiektywnym odczuciem
Ostatecznie podjęła ona decyzję o operacji poprawkowej twarzy w zupełnie innej placówce. Podczas ponownego zabiegu ostatecznie potwierdziły się wszystkie jej wcześniejsze obawy dotyczące pracy pierwszego chirurga, przez którego – jak przyznała – czuła się we własnym ciele źle: "W odbiciu w lustrze widziałam OBCĄ OSOBĘ, PASKUDNĄ".
Miesiąc po operacji korygującej autorka nagrania zaprezentowała swój odmieniony wygląd w sieci. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek batalii, która swój finał znajdzie na sali sądowej.