Witold Płóciennik nie żyje. Ceniony polski operator filmowy pracował nad nowym serialem dla platformy Netflix. Po kilku dniach intensywnych poszukiwań służby odnalazły jego ciało w kompleksie leśnym w okolicach Lubniewic. Reżyser Maciej Pieprzyca w poruszających słowach opisał ich ostatnie wspólne chwile oraz dramatyczny moment, w którym ekipa filmowa zrozumiała, że stało się coś złego.
- Witold Płóciennik zaginął 29 sierpnia. Wysłał wtedy rodzinie ostatnie zdjęcie znad jeziora Lubiąż
- Zwłoki operatora znaleziono 3 września. Leżały na obrzeżach Lubniewic w okolicy jeziora Krzywe
- Pieprzyca widział się z filmowcem w sobotni poranek podczas wspólnego śniadania w hotelu
- Gorzowska prokuratura zabezpieczyła ciało do sekcji zwłok w ramach wszczętego śledztwa
Ostatnie spotkanie Witolda Płóciennika z ekipą
Witold Płóciennik przebywał w województwie lubuskim w związku z realizacją zdjęć do nowego serialu kryminalnego. W sobotę 29 sierpnia filmowcy mieli przerwę w pracy na planie, a operator postanowił wykorzystać wolny czas na odpoczynek na łonie natury. Zanim wyruszył w rejon jeziora Lubiąż, spotkał się w hotelu z bliskim współpracownikiem, a ostatnie wspólne chwile wspomina reżyser Maciej Pieprzyca, który rozmawiał z operatorem tuż przed jego wyjściem.
W sobotę zjedliśmy razem śniadanie w hotelu. Wiem, że Witek miał spotkać się z bratem, z mamą, bo on pochodzi z tych stron, chciał również pojechać gdzieś nad jezioro, żeby odpocząć.
Tego samego dnia Witold Płóciennik wysłał swoim bliskim krótką wiadomość oraz fotografię wykonaną na trasie spacerowej nad jeziorem Lubiąż. Napisał, że relaksuje się nad wodą. Nikt nie przypuszczał, że będzie to jego ostatni kontakt z rodziną.
Facebook Lubuska Policja
Niepokój na planie serialu Laky
Dramatyczny obrót spraw nastąpił w poniedziałkowy poranek 31 sierpnia. Ekipa nowego serialu o roboczym tytule "Laky" zebrała się w hotelu w poniedziałkowy poranek, by wyruszyć na kolejny dzień zdjęciowy do Gorzowa Wielkopolskiego i okolicznych lokacji. Witold Płóciennik nie pojawił się jednak na wyznaczonej zbiórce, a Pieprzyca opisał moment, w którym dotarła do niego informacja o zniknięciu przyjaciela.
Producentka i kierowniczka produkcji rano zapukały do mojego pokoju. O 7.10 mieliśmy się spotkać z Witkiem na dole i jednym transportem, jedną taksówką, jechać na plan. One mi powiedziały, że Witek zniknął, nie ma go, gdzieś się zagubił. Wtedy się dowiedziałem.
Prace na planie serialu zostały natychmiast wstrzymane. Reżyser oraz pozostali członkowie ekipy filmowej bez wahania zaangażowali się w poszukiwania, wspierając służby przeczesujące okoliczne lasy i akweny. Wszyscy do końca wierzyli, że operator po prostu stracił orientację w terenie i wkrótce cały i zdrowy wróci do hotelu.
Facebook Lubuska Policja
Tragiczne odkrycie w lubuskim lesie
Akcja poszukiwawcza prowadzona przez służby ratunkowe i policję trwała nieprzerwanie przez kilka dni. W centrum Lubniewic, w okolicach jednej z kawiarni, policja odnalazła zaparkowany samochód operatora - Volkswagena Tiguana. Właściciela pojazdu nigdzie jednak nie było.
W akcję na lądzie, w wodzie i z powietrza zaangażowano policję, straż pożarną (PSP i OSP), wojsko, ratowników WOPR, leśników, psy tropiące, drony z termowizją, sonary, quady oraz śmigłowiec. Służby przeczesały łącznie ponad 1000 hektarów terenu. Finał poszukiwań okazał się tragiczny.
W czwartek 3 września wśród lasów na obrzeżach Lubniewic, w pobliżu jeziora Krzywe, odnaleziono ciało filmowca. Teren, na którym leżał zaginiony, był podmokły i trudno dostępny. Sprawą natychmiast zajęły się organy ścigania, a na miejscu zdarzenia przeprowadzono niezbędne czynności procesowe pod nadzorem śledczych. Szczegóły działań przekazała prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, która nadzorowała akcję w lubuskim lesie.
Na miejsce przyjechał prokurator, który osobiście przeprowadził oględziny i zabezpieczył zwłoki do sekcji. Śledztwo zostanie wszczęte w piątek. Celem postępowania będzie m.in. ustalenie dokładnych okoliczności i przyczyny śmierci mężczyzny.
Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim zaplanowała formalne wszczęcie postępowania z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej, aby szczegółowo zbadać okoliczności zgonu oraz wykluczyć bądź potwierdzić ewentualny udział osób trzecich. Na ten moment śledczy nie wykluczają żadnej hipotezy, a kluczowe odpowiedzi ma dać sekcja zwłok. Dopiero po uzyskaniu wyników będzie można jednoznacznie stwierdzić, co wydarzyło się nad jeziorem Krzywe.
canva.com
Dorobek zawodowy polskiego operatora
Witold Płóciennik był jednym z najbardziej cenionych i doświadczonych autorów zdjęć w polskiej branży filmowej. Widzowie oraz krytycy doskonale znali jego unikalny styl wizualny, który współtworzył klimat wielu głośnych tytułów kinowych i telewizyjnych.
W 2019 roku Witold Płóciennik otrzymał nagrodę za najlepsze zdjęcia do filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza" na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a rok później zdobył Złotą Żabę na festiwalu Energa Camerimage za zdjęcia do filmu "Zieja". Był także przewodniczącym Związku Zawodowego Filmowców oraz członkiem PSC. Środowisko filmowe poniosło niepowetowaną stratę, a koledzy z planu zapamiętają go jako wybitnego artystę i oddanego przyjaciela.