Witold Płóciennik nie żyje. 56-letni operator filmowy, który pracował przy nowej produkcji (stan na wrzesień 2026 r.) dla platformy Netflix, został odnaleziony w czwartek wieczorem w kompleksie leśnym w gminie Lubniewice. Akcja poszukiwawcza trwała od ubiegłej soboty, 29 sierpnia. Służby zlokalizowały ciało zaginionego filmowca w trudnodostępnym rejonie jeziora Krzywe.
- Ciało Witolda Płóciennika odnaleziono 3 września. Znajdowało się w trudnym, podmokłym terenie leśnym pod Lubniewicami
- Według wstępnych ustaleń zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Służby wykluczają udział osób trzecich
- Biegły sądowy ustali przyczyny śmierci i dokładny czas zgonu. Prokuratura zleciła sekcję zwłok
- Operator zaginął w trakcie odpoczynku po pracy na planie nowej produkcji Netflixa o roboczym tytule „Laky”
Pierwsze ustalenia prokuratury w sprawie śmierci Witolda Płóciennika
Witold Płóciennik został odnaleziony po kilku dobach intensywnych poszukiwań w województwie lubuskim. Na miejscu zdarzenia natychmiast rozpoczęły się czynności śledcze pod nadzorem prokuratury. Z pierwszych informacji wynika, że nic nie wskazuje na przestępcze tło tego dramatycznego zdarzenia.
Śledczy przekazali mediom wstępne wnioski dotyczące okoliczności tragedii. Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, poinformowała:
Okoliczności i miejsce znalezienia zwłok nie wskazują w sposób bezpośredni na kryminalny charakter zdarzenia
Nieoficjalne ustalenia portalu o2.pl wskazują, że na ciele 56-latka nie stwierdzono żadnych widocznych obrażeń. Wstępne przypuszczenia sugerują możliwość zgonu z przyczyn naturalnych.
Śledczy zabezpieczyli ciało do pełnej ekspertyzy medycyny sądowej, która ma wykluczyć wszelkie wątpliwości co do okoliczności zgonu. Prokuratura formalnie zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok Witolda Płóciennika, by jednoznacznie potwierdzić bezpośrednią przyczynę śmierci i sprawdzić, czy do zgonu nie przyczyniły się osoby trzecie.
Zostanie powołany biegły sądowy ws. ustalenia przyczyn śmierci i czasu zgonu
Facebook Lubuska Policja
Kulisy zaginięcia i wielka akcja poszukiwawcza w Lubniewicach
56-letni Witold Płóciennik zaginął w sobotę 29 sierpnia w miejscowości Lubniewice. Ceniony filmowiec przebywał w regionie w związku z pracą zawodową. Podczas odpoczynku po intensywnych obowiązkach na planie korzystał z wolnej chwili.
Przed samym zaginięciem operator był widziany w lokalnym sklepie oraz w restauracji. W tym samym czasie przesłał swoim bliskim zdjęcia znad jeziora Lubiąż. Niedługo potem udał się pieszo w kierunku lasu i ślad po nim zaginął.
Służby wykorzystały ogromne siły ratownicze i porządkowe. W przeczesywaniu okolicznych lasów brały udział policja, straż pożarna i wojsko. Wspierali ich leśnicy, ratownicy wodni oraz liczni ochotnicy. Ponadto do działań zaangażowano śmigłowiec, drony, sonary, quady i specjalnie wyszkolone psy tropiące.
Ostatecznie zwłoki zlokalizowano w czwartek, 3 września. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Mariola Wojciechowska-Grześkowiak przekazała, że ciało Witolda Płóciennika odnaleziono w godzinach wczesnowieczornych w kompleksie leśnym przy jeziorze Krzywe w gminie Lubniewice, w rejonie kilku kilometrów w linii prostej od miejscowości, w trudnym, lekko podmokłym i dzikim terenie.
Facebook Lubuska Policja
Dorobek i kariera zmarłego operatora filmowego
Witold Płóciennik był uznaną i szanowaną postacią w polskim środowisku filmowym. Urodził się w 1970 roku w Zielonej Górze. Ukończył łódzką szkołę filmową (PWSFTviT).
Przez lata aktywnej pracy artystycznej zyskał renomę jako ceniony autor zdjęć do takich produkcji jak nagrodzony Złotymi Lwami film „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Był laureatem nagród za ten obraz na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2019 roku oraz za film „Zieja” na festiwalu Camerimage w 2020 roku. Jego kunszt doceniało prestiżowe Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych.
W ostatnich tygodniach operator realizował zdjęcia do serialu powstającego pod roboczą nazwą „Laky” dla platformy Netflix. Śmierć 56-letniego artysty to ogromna strata dla polskiej kinematografii. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.