Aniela Woźniakowska, znana szerzej jako Lil Masti, po raz kolejny nie gryzie się w język. Pół roku po przyjściu na świat drugiego dziecka influencerka opublikowała w sieci odważne nagranie, w którym bez ogródek rozliczyła się z falą obelg dotyczących jej wyglądu. Gwiazda otwarcie mówi o hejcie i podkreśla, że jej ciało dokonało cudu.
- Lil Masti opublikowała odważne wideo w bieliźnie. Od porodu drugiego dziecka minęło pół roku
- Celebrytka dzień w dzień mierzy się z wulgarnymi komentarzami na temat swojej sylwetki. Trwa to ponad trzy lata
- Aniela Woźniakowska z mężem Tomaszem, córką Arią i synem Hektorem mieszka (stan na wrzesień 2026 r.) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
- Influencerka zaapelowała do kobiet o wzajemne wsparcie i docenianie własnego ciała
Pół roku po narodzinach Hektora
Influencerka powitała na świecie synka Hektora i od tamtej pory otwarcie dokumentuje codzienność podwójnej mamy. W opublikowanym na Instagramie nagraniu celebrytka zaprezentowała swoją sylwetkę w skąpym stroju. Pokazała, jak wygląda brzuch po dwóch ciążach. Zamiast idealnie wyprasowanego kadru fani zobaczyli autentyczną kobietę, która nie zamierza ukrywać zmian zachodzących w jej organizmie.
Lil Masti nie kryje, że jest zachwycona drogą, jaką przeszła jej sylwetka. Jak sama zaznaczyła, organizm poradził sobie z ogromnym wyzwaniem, dając nowe życie, dlatego zasługuje na bezwzględną wdzięczność i miłość. Wskazała też, że z każdym kolejnym miesiącem powoli dochodzi do siebie. Jej ciało uelastycznia się i wraca do normy. To zupełnie inne podejście niż presja natychmiastowego powrotu do formy sprzed ciąży. Gdy wcześniej Lil Masti bez żenady pokazała brzuch "jak galaretka" po odstawieniu słodyczy, waga spłatała jej figla i poszła w górę. Dziś gwiazda stawia przede wszystkim na cierpliwość i spokój.
Lil Masti | instagram
Walka z hejtem i wulgarnymi komentarzami w sieci
Naturalny wygląd kobiety po porodzie wciąż wywołuje w sieci ogromne emocje. Lil Masti, która może pochwalić się już 12-letnim stażem w sieci, doskonale zna mechanizmy rządzące internetem, jednak skala agresji potrafi zaskoczyć. W nagraniu ujawniła, z czym mierzy się bez przerwy po wejściu do sieci.
Internetowi komentatorzy nie mają dla niej litości, co celebrytka podsumowała prosto z mostu na swoim Instagramie.
Codziennie od ponad 3 lat czytam o sobie w internecie, że jestem gruba, że jestem ulana, że jestem świnią, że jestem wielorybem, że jestem obleśna. Wyobraź sobie, że przez 3 lata codziennie się budzisz i codziennie w kółko czytasz o sobie takie komentarze. Dałabyś radę to dźwignąć? Ja daję radę
Influencerka nie przebiera w słowach i otwarcie analizuje motywacje osób, które wylewają na nią pomyje. Jej zdaniem za tak zjadliwymi wpisami kryją się najczęściej głęboko zakorzenione kompleksy. Lil Masti stwierdziła, że osoby wyrzucające najwięcej jadu w sieci są najbardziej skrzywdzone. Ich zdaniem atak to po prostu wołanie o zainteresowanie, a każde obelżywe zdanie krzyczy w gruncie rzeczy jedno:
Zwróćcie na mnie uwagę!
Lil Masti apeluje do kobiet i komentuje życie w Dubaju
Aniela Woźniakowska zaapelowała do kobiet, aby wzajemnie się komplementowały i wspierały, zamiast krytykować się i „obrzygiwać” w sieci. W świecie wyidealizowanych filtrów kobieca solidarność okazuje się towarem deficytowym - łatwiej przecież anonimowo dopiec matce dwójki dzieci, siedząc w wyciągniętym dresie przed monitorem.
Swoje wystąpienie Lil Masti zakończyła słowami, które dosłownie wbijają w fotel i pokazują ogromną pewność siebie.
Czy jestem ulaną, grubą świnią, wielorybem, obleśnym? To już zostawiam każdemu z Was do oceny. Dla mnie najważniejsze jest to, co ja sama o sobie myślę. Znam swoją wartość, kocham siebie, kocham swoje ciało
Od pewnego czasu rodzina celebrytki pisze zupełnie nowy rozdział z dala od rodzimego zgiełku. Aniela Woźniakowska przeprowadziła się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich wraz z mężem Tomaszem Woźniakowskim oraz dwójką dzieci - małą Arią oraz synkiem. W relacjach z Dubaju Celebrytka chwali się między innymi pomocą niani o imieniu Jamila, która poleciała z rodziną na Bliski Wschód. Gorący klimat sprzyja łapaniu dystansu do internetowych komentarzy osób, które zza ekranu oceniają wygląd młodej mamy.