Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz opublikowali w mediach społecznościowych wideo-oświadczenie dotyczące ich wspólnego projektu. Para aktorów oficjalnie ogłosiła, że autorski spektakl „Siedem” nie powróci na deski teatrów tej jesieni, a zaplanowana trasa spektaklu została odwołana. Twórcy przyznali bez ogródek, że powody tej decyzji nie leżą wyłącznie po ich stronie.
- Jesienne występy ze spektaklem „Siedem” nie dojdą do skutku, o czym artyści poinformowali w poniedziałkowym nagraniu.
- Aktorzy nie znali wcześniej odpowiedzi na pytania widzów o terminy występów, bo sami czekali na kluczowe decyzje.
- Mimo problemów twórcy deklarują, że szukają rozwiązania, aby projekt łączący taniec, teatr i muzykę mógł żyć dalej.
- Wiosenne występy przyciągnęły do teatrów blisko 10 tysięcy osób, co duet uznał za ogromny sukces.
Oświadczenie Kaczorowskiej i Rogacewicza w sprawie spektaklu Siedem
Artyści zasiedli przed telefonem, by zaserwować fanom dawkę jesiennego chłodu jeszcze przed końcem lata i ogłosić zawieszenie występów. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz w poniedziałkowym nagraniu na profilu tancerki postanowili wprost wytłumaczyć się przed publicznością. Przez dłuższy czas mierzyli się z powtarzającymi się pytaniami o kolejne daty występów, na które sami nie potrafili jeszcze jednoznacznie odpowiedzieć. Zrezygnowali nawet z planowanej transmisji na żywo. Dopiero teraz artyści uzyskali pełną jasność co do najbliższych miesięcy, choć przekazane wieści okazały się bolesne.
W opublikowanym materiale wideo duet bez owijania w bawełnę nakreślił kulisy organizacyjnego impasu. Jak zaznaczyli, nie na wszystkie decyzje mieli bezpośredni wpływ.
„Nie wszystko od nas zależy i nie znalibyśmy odpowiedzi na wszystkie wasze pytania. Nie wiedzieliśmy, czy jesienią będziemy grać. Już wiemy - że nie gramy jesienią” - przekazali Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz.
Dla gwiazdy zderzenie z zewnętrznymi czynnikami okazało się barierą nie do przeskoczenia. Ostatecznie zaplanowana na jesień trasa nie dojdzie do skutku, a widzowie muszą uzbroić się w cierpliwość.
instagram.com/agakaczor
Sukces wiosennej trasy i unikalna formuła spektaklu Siedem
Wiosną Agnieszka Kaczorowska oraz Marcin Rogacewicz odbyli intensywną trasę ze spektaklem „Siedem” po teatrach w całej Polsce. Ich wspólne dzieło było autorskim przedsięwzięciem scenicznym, które w odważny sposób połączyło teatr, taniec i muzykę. To autorskie przedsięwzięcie od razu przypadło do gustu publiczności spragnionej głębszych emocji. Widzowie chwalili nie tylko płynne przejścia między scenami tanecznymi a aktorskimi, ale też wspólną energię, jaką duet potrafi wykrzesać na jednej scenie.
Frekwencja na widowniach okazała się imponująca. W okresie wiosennej trasy spektakl „Siedem” zgromadził około 10 tysięcy widzów, którzy szczelnie wypełniali teatralne sale w całym kraju. Publiczność doceniała niezwykłą ekspresję i sceniczną charyzmę obojga wykonawców.
W poniedziałek artyści pokazali w sieci film stanowiący podsumowanie dotychczasowych występów duetu. Materiał przypomniał, jak wielkie poruszenie wywołała ich wspólna praca i jak mocno widzowie związali się z tą historią. Tym większe rozczarowanie wywołała wiadomość, że tak udany etap musiał zostać nagle przerwany.
Plany aktorów i przyszłość projektu Siedem
Agnieszka Kaczorowska nie zamierza składać broni. Tancerka nie chce rezygnować z ukochanego spektaklu. Jest przekonana o ponadczasowej sile opowiadanej historii i wierzy, że to nie jest definitywny koniec ich artystycznej przygody.
„Czujemy, że to jest taki projekt uniwersalny, który nie ma daty ważności. Który poruszył wiele serc i chcemy, aby poruszał dalej. Jesteśmy pewni, że Siedem po prostu trzeba grać dalej” - wyznała Agnieszka Kaczorowska.
Fani pod nagraniem nie kryli ogromnego zawodu. Internautka Kasia napisała, że to wielka strata, bo bardzo chcieli zobaczyć ich na żywo, a jej komentarz polubiły dziesiątki innych osób. Artyści przyznali, że te głosy są dla nich motywacją do dalszej walki o projekt. Zadeklarowali również, że pracują nad tym, by utrzymać go przy życiu, i przekażą fanom wszelkie szczegóły, gdy tylko dowiedzą się konkretnie co, gdzie i jak. Na zakończenie nagrania postanowili zostawić odbiorców z krzepiącym przesłaniem.
„Chcemy wam dzisiaj powiedzieć »Do zobaczenia«, a nie »Do widzenia«. Do zobaczenia na trasie” - podkreślili Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz.