Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk po ponad dwóch dekadach wspólnego życia definitywnie zamykają ważny rozdział. Choć oficjalny pozew rozwodowy wpłynął do jednego z warszawskich sądów już w marcu 2026 roku, aktor musiał długo czekać na wyznaczenie terminu pierwszej wokandy. Teraz wiadomo już, kiedy para spotka się na sali rozpraw, by formalnie zakończyć trwające dwadzieścia lat małżeństwo.
- Sąd wyznaczył termin pierwszej rozprawy na drugą połowę grudnia 2026 roku. Spotkanie odbędzie się tuż przed świętami Bożego Narodzenia
- Dokumenty inicjujące sprawę wpłynęły do warszawskiego sądu 17 marca 2026 roku
- Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk przeżyli razem 26 lat, a ich ślub odbył się we wrześniu 2006 roku w Częstochowie
- Para wspólnie wychowuje dwoje dzieci: córkę Blankę oraz syna Leona
Tomasz Kot czeka na grudniową rozprawę
Formalny wniosek o zakończenie małżeństwa znalazł się na biurku sędziego 17 marca 2026 roku. Od tamtej pory oboje czekali na wyznaczenie oficjalnego terminu posiedzenia, które rozstrzygnie kwestie formalne.
Warszawski wymiar sprawiedliwości ustalił wreszcie datę pierwszej wokandy na końcówkę roku. Posiedzenie odbędzie się tuż przed nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia, co dla wielu osób w podobnej sytuacji bywa szczególnie trudnym momentem w roku - trzeba przyznać, że sąd wykazał się tu specyficznym wyczuciem świątecznego klimatu. Wszystko wskazuje jednak na to, że sprawa przebiegnie w spokojnej atmosferze, z dala od medialnych przepychanek.
Aktor i jego żona już w czerwcu 2026 roku poinformowali opinię publiczną o zakończeniu związku, uprzedzając falę niepotrzebnych plotek. W wydanym wówczas oświadczeniu podkreślili, że rozstanie było przemyślanym krokiem, a wzajemny szacunek wciąż pozostaje dla nich absolutnym priorytetem. W międzyczasie fani mogli oglądać aktora w 4. edycji programu „LOL: Kto się śmieje ostatni”, który zadebiutował na Prime Video 17 lipca 2026 roku.
To była spokojna, wspólna i niełatwa decyzja. Przez lata zbudowaliśmy razem kawał życia, który pozostanie dla nas ważny. Łączy nas rodzina, wdzięczność za wspólnie przeżyty czas i wzajemny szacunek. Choć nie jesteśmy już małżeństwem, nadal jesteśmy dla siebie ważnymi ludźmi i wspólnie dbamy o to, co przez lata stworzyliśmy.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Historia miłości Tomasza Kota i Agnieszki Olczyk
Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk przez ponad dwie dekady uchodzili za jedną z najbardziej zgranych par polskiego show-biznesu. Ich znajomość rozpoczęła się w 2000 roku na krakowskich Plantach, gdy oboje stawiali pierwsze kroki w dorosłym życiu studenckim. Przez lata budowali relację opartą na głębokim zaufaniu, unikając skandali i strzegąc prywatności przed wścibskimi obiektywami fotoreporterów.
Sformalizowanie wieloletniego związku nastąpiło 30 września 2006 roku podczas ceremonii ślubnej w Częstochowie. Kobieta nie tylko dzieliła z mężem codzienność, ale stała się również jego filarem w dynamicznie rozwijającej się karierze zawodowej. To ona skrupulatnie analizowała napływające scenariusze i dbała o harmonogram pracy aktora. Towarzyszyła mu także na czerwonych dywanach prestiżowego festiwalu w Cannes oraz podczas oscarowej gali, gdy film „Zimna wojna” święcił triumfy na arenie międzynarodowej.
Wojtalewicz Jarosław/AKPA
Dzieci Tomasza Kota idą w ślady ojca
Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk wspólnie wychowują dwoje dzieci i dbają o to, by ich rozstanie nie wpłynęło negatywnie na rodzinne więzi. Są rodzicami Blanki i Leona - córka urodziła się w kwietniu 2007, a syn trzy lata później. Oboje od zawsze dokładali starań, aby pociechy miały zapewnione bezpieczne i stabilne warunki do rozwoju.
Starsza córka pary, Blanka, odważnie wkracza w artystyczny świat znany z dokonań taty. Młoda aktorka ma już na swoim koncie debiut w docenionym przez widzów serialu Netfliksa „Wielka woda”. Ponadto pojawiła się w drugim sezonie głośnej produkcji „Pati”, gdzie wcieliła się w postać Natalii, a także z powodzeniem próbuje swoich sił w dubbingu. Również syn pary, Leon, ma za sobą pierwsze doświadczenia zawodowe - pracował na planie, grał role epizodyczne i użyczył głosu w polskiej wersji językowej filmu „Co w duszy gra”. Mimo formalnego rozpadu małżeństwa, oboje zgodnie dokładają starań, aby rozstanie nie odbiło się negatywnie na więziach łączących całą rodzinę.