Kinga Duda, córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy, przeżyła dramatyczne chwile na drodze ekspresowej S7 w miejscowości Szewce pod Kielcami. Młoda prawniczka, siedząc za kierownicą luksusowego Jaguara, w niedzielny wieczór straciła panowanie nad pojazdem i z dużą siłą uderzyła w bariery energochłonne. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, a informację o groźnym wypadku potwierdziła już świętokrzyska policja.
- Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem na trasie w stronę Warszawy
- Kinga Duda w chwili zdarzenia była całkowicie trzeźwa
- Przyczyną wypadku była mokra nawierzchnia i trudne warunki atmosferyczne
- Córka byłego prezydenta opuściła już szpital po przeprowadzeniu badań diagnostycznych
Nocny wypadek Kingi Dudy na drodze S7
Kinga Duda jechała trasą ekspresową prosto do stolicy. Było tuż po godzinie 21, gdy prestiżowy brytyjski wóz nagle zjechał z toru jazdy. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na świętokrzyskim odcinku drogi S7 w miejscowości Szewce. Auto uderzyło z impetem w przydrożne bariery energochłonne.
Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe oraz policję. Jak opisywaliśmy wcześniej, gdy doszło do dramatu pod Kielcami na S7, kierująca była przytomna w chwili przybycia służb na miejsce zdarzenia. Serwis Echo Dnia oraz inne media podały, że za kierownicą Jaguara siedziała Kinga Duda, córka Andrzeja Dudy. Sama policja oficjalnie nie ujawnia personaliów uczestniczki, powołując się na standardowe procedury ochrony danych.
Śledczy natychmiast podjęli pierwsze czynności na miejscu. Wiadomo na pewno, że kobieta jechała autem zupełnie sama. Badanie alkomatem wykazało jednoznacznie, że kierująca była całkowicie trzeźwa.
AKPA
Stan zdrowia córki Andrzeja Dudy po kolizji
Kinga Duda przeżyła chwile grozy, gdy siła uderzenia w bariery ochronne zniszczyła przód jej sportowego auta. Ratownicy medyczni zadecydowali o przetransportowaniu jej do najbliższego szpitala na badania diagnostyczne. Od pierwszej chwili służby utrzymywały, że życiu kierującej nie zagraża niebezpieczeństwo.
Media informowały o stanie zdrowia młodej prawniczki. Funkcjonariusze szybko uspokoili opinię publiczną, przekazując pomyślne wieści prosto z placówki medycznej. Głos w sprawie kondycji poszkodowanej zabrał Maciej Ślusarczyk z biura prasowego świętokrzyskiej policji:
Na szczęście nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia tej kobiety.
Lekarze po przeprowadzeniu serii szczegółowych badań uznali, że hospitalizacja nie jest konieczna. Po badaniach diagnostycznych prawniczka mogła wrócić do domu. Informacje te potwierdziła również podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach:
Kierująca była sama w samochodzie. Trafiła do szpitala i już z niego wyszła.
Przedstawiciele Kingi Dudy nie skomentowali zdarzenia. Prywatnie córka polityka od lipca 2025 roku jest żoną Mateusza Zawistowskiego i na co dzień unika medialnego rozgłosu, skupiając się na karierze prawniczej. Swoje życie rodzinne konsekwentnie trzyma z dala od blasku fleszy.
mamstartup.pl; rzmlaw.com.pl/team/kinga-duda-pl.jp
Policja wyjaśnia przyczyny zdarzenia w Szewcach
Kinga Duda nie miała szans w starciu z pogodą. Główną przyczyną utraty kontroli nad autem były fatalne warunki panujące tamtej nocy na podkieleckiej trasie. Nad regionem przechodziły intensywne opady deszczu, przez co asfalt był wyjątkowo śliski, a widoczność mocno ograniczona. Te okoliczności precyzuje Małgorzata Perkowska-Kiepas:
Samochód jechał do Warszawy. 31-letnia kierująca Jaguarem na mokrej nawierzchni straciła panowanie nad samochodem, zjechała ze swojego pasu ruchu i uderzyła w bariery energochłonne.
Funkcjonariusze pracujący na miejscu nie ukarali od razu kierującej mandatem karnym. Policja formalnie wstrzymała się z nałożeniem kary finansowej i wszczęła postępowanie wyjaśniające. Mundurowi muszą teraz ustalić przebieg incydentu, by zdecydować, czy zakwalifikują go jako kolizję, czy wypadek.