Emilia Koprowska wciąż jest poszukiwana przez służby, jednak w sprawie nastąpił nagły zwrot. Funkcjonariusze zabezpieczyli kluczowe przedmioty należące do 37-latki z Koszalina, w tym jej osobisty telefon. Śledczy zyskali absolutną pewność co do jednego dowodu, ale zamiast ujawniać kolejne karty, koszalińska komenda niespodziewanie nabrała wody w usta i wstrzymała przekazywanie bieżących komunikatów mediom.
- W Darłowie na polu odnaleziono plecak Emilii Koprowskiej z kluczami do auta i mieszkania.
- Mimo zabezpieczenia iPhone'a zaginionej, śledczy nie mogą go odblokować - hasła podane przez męża okazały się błędne.
- Badana jest hipoteza, że ktoś mógł podrzucić rzeczy osobiste 37-latki na pole.
- Koszalińska policja wstrzymała udzielanie informacji mediom do czasu kolejnego przełomu.
Odnaleziono plecak i rzeczy osobiste Emilii Koprowskiej
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie po zakończonym festiwalu muzyki techno. Od tamtej pory bliscy i funkcjonariusze prowadzili intensywne poszukiwania, które długo nie przynosiły rezultatu. Przełom nastąpił w poniedziałek 21 września. To wtedy na polu w Darłowie, około dwóch kilometrów od miejsca festiwalu, natrafiono na porzucony plecak zaginionej.
W środku znajdowały się klucze do jej mieszkania, klucze do samochodu oraz inne przedmioty osobiste. Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli znalezisko i rozpoczęli szczegółowe oględziny terenu. Pojawiły się jednak poważne znaki zapytania dotyczące tego, jak rzeczy znalazły się na otwartej przestrzeni. Śledczy badają teraz, czy ktoś celowo podrzucił plecak zaginionej na pole.
Tajemnica zablokowanego telefonu i błędne kody dostępu
Najważniejszym elementem w rękach organów ścigania pozostaje telefon komórkowy 37-letniej Koprowskiej. Urządzenie odnaleźli już wcześniej i poddali drobiazgowym analizom technologicznym. Śledczy nie mają wątpliwości, do kogo należał aparat. Oficjalnie potwierdziła to nadkom. Izabela Sreberska.
W połowie września zabezpieczyliśmy telefon, co do którego mamy 100 proc. pewności, że należy do zaginionej.
Eksperci natrafili jednak na niespodziewaną barierę, której dotąd nie udało się sforsować informatykom. Odnalezionego iPhone'a nie można odblokować, ponieważ cyfrowe hasła przekazane przez męża zaginionej nie otworzyły systemu. Sprawę wyjaśniła rzeczniczka policji.
Kody dostępu, które podał nam mąż pani Emilii, nie pasują do tego telefonu. Mogło być tak, że podał nam kody, które pani Emilia miała według jego ostatniej wiedzy. Nie wyklucza to tego, że mogła je zmienić.
instagram.com/_de_bonbon_
Mroczne kulisy kłótni małżonków i ustalenia detektywów
Wiadomo, że przed tajemniczym zniknięciem Emilia Koprowska pokłóciła się ze swoim mężem Krystianem. Finał tej sprzeczki przybrał bardzo niepokojący obrót. Mężczyzna odkręcił koło w samochodzie żony i zabrał je ze sobą. W ten sposób uniemożliwił kobiecie odjazd z miejsca zdarzenia.
Jedną z ostatnich osób, które widziały zaginioną, był taksówkarz. Według jego relacji Emilia była roztrzęsiona i zapłakana, gdy podwoził ją po Darłowie. Po powrocie na parking, gdzie stał jej samochód, ślad po kobiecie się urwał. Kluczowe dla poszukiwań pozostają rysopis i znaki szczególne - 37-latka ma tatuaż znaku zodiaku Ryby na boku ciała oraz imię „KRYSTIAN” wytatuowane na prawej dłoni. Ma zielone oczy i kasztanowe lub brązowe włosy.
W sprawę zaangażował się również prywatny sektor detektywistyczny. Wcześniej Krzysztof Rutkowski złożył na policji zeznania, które miały rzucić nowe światło na całe śledztwo. Detektyw przekazał mundurowym notę dotyczącą osoby z otoczenia kobiety, która miała dopytywać o koszty zlecenia zabójstwa oraz metody pozbycia się ciała.
facebook.com
Policja zamyka przepływ informacji do mediów
Monitoring miejski zarejestrował zaginioną w bluzce z Myszką Miki. To jeden z wątków, które różnią się od pierwotnie podawanego rysopisu, gdzie widniała koszulka z napisem „Cherry”. Wiele niepokojących pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Mimo mnożących się wątków wokół zniknięcia Emilii Koprowskiej, koszalińscy funkcjonariusze postanowili nagle odciąć opinię publiczną od kolejnych wiadomości ze śledztwa.
Od teraz nie będziemy przekazywać żadnych informacji na temat poszukiwań. Jeśli będzie przełom, to o tym powiemy.
Krótkie i stanowcze oświadczenie złożyła oficer prasowa Izabela Sreberska. Atmosfera wokół sprawy staje się coraz gęstsza, a bliscy zaginionej wciąż czekają na jakąkolwiek odpowiedź o losie koszalinianki. Biuro Rutkowski wyznaczyło nagrodę w wysokości 50 000 zł za informacje, które pomogą ustalić miejsce pobytu 37-latki. Policyjne milczenie sugeruje jednak, że gra toczy się o najwyższą stawkę.