Piotr Moczulski, 42-letni Polak, który od ponad dwóch lat walczy o życie na Filipinach, wreszcie wraca do kraju. W poniedziałek o świcie z bazy wojskowej w Warszawie wystartował rządowy samolot Gulfstream G550 ze specjalistycznym zespołem ewakuacji medycznej. Operację rozpoczęto po decyzji wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
- Rządowy Gulfstream G550 wystartował z Warszawy w poniedziałek rano. Na pokładzie jest wojskowy zespół ewakuacji medycznej.
- Tomasz Moczulski leci do Cebu jako jedyny członek rodziny.
- Po wylądowaniu specjalistyczna karetka odbierze Piotra z płyty lotniska i przewiezie go na SOR w Białymstoku.
- Darczyńcy zgromadzili w sieci 2 045 450 zł na leczenie i pomoc dla 42-latka.
Lot ratunkowy na Filipiny
Maszyna wystartowała z Warszawy około godziny 7. Załogę czeka lot trwający około 15 godzin, z międzylądowaniem na tankowanie. To długa droga, ale jej cel jest dla rodziny najważniejszy: sprowadzić Piotra do kraju i przekazać go pod opiekę polskich lekarzy.
Na pokładzie odrzutowca jest Tomasz Moczulski, brat rannego Polaka. Poleciał jako jedyny członek rodziny i na miejscu ma dopełnić formalności związanych z transportem. Bliscy od dawna zabiegali o pomoc dla Piotra, a teraz mogą liczyć godziny do jego powrotu.
O rozpoczęciu operacji poinformował w poniedziałek rano wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju
Tomasz Moczulski mówił o tym, co teraz najważniejsze dla całej rodziny.
Cała rodzina jest poinformowana. Czekamy, niebawem Piotr wróci do Polski
Nadzieję na szczęśliwy finał wyraził również rzecznik prasowy MON Janusz Sejmej.
Jesteśmy dobrej myśli. Najważniejsze, że pan Piotr niebawem będzie w Polsce
Piotr Moczulski przebywa od 2 lat w szpitalu na Filipinach / Fot. siepomaga.pl/piotr-moczulski
Wypadek Piotra Moczulskiego na skuterze
18 kwietnia 2024 roku Piotr Moczulski spędzał urlop na filipińskiej wyspie Cebu. Około godziny 21 czasu lokalnego doszło do wypadku na górskiej trasie w dżungli. Skuter, którym jechał Polak, zderzył się czołowo z innym jednośladem.
Doznane obrażenia sprawiły, że 42-latek znalazł się w stanie zagrożenia życia. Ze względu na trudny teren ratownicy dotarli do niego dopiero po około dwóch godzinach. Przez ten czas poszkodowany pozostawał bez tlenu, co miało dramatyczne konsekwencje dla jego zdrowia.
Od wypadku Piotr przebywał w szpitalu Chong Hua w Cebu City. Wcześniej opisywaliśmy, jak wyglądała sytuacja 42-letniego Polaka od dwóch lat walczącego o przetrwanie w azjatyckiej placówce. Jedną z największych przeszkód w sprowadzeniu go do kraju był dług za leczenie, wynoszący około 400 tys. zł. Szpital zgodził się odroczyć jego spłatę do czasu powrotu pacjenta do Polski.
Darczyńcy wsparli rodzinę także za pośrednictwem siepomaga.pl. Zbiórka na leczenie i pomoc dla Moczulskiego osiągnęła 2 045 450 zł. To ponad dwa miliony złotych zebrane dzięki ludziom, którzy nie pozostali obojętni na jego los.
AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Natasza Urbańska ma nowotwór. Gwiazda wyjawiła dramatyczne szczegóły leczenia onkologicznego [wideo]
Stan zdrowia i powrót do Białegostoku
Piotr Moczulski nadal wymaga nieustannej, fachowej opieki. Oddycha przez rurkę tracheostomijną, korzystając ze wsparcia tlenowego lub respiratora. Jest też żywiony przez sondę, czyli gastrostomię PEG.
Mimo ciężkiego stanu pojawiają się przebłyski świadomości. 42-latek reaguje na głosy bliskich, otwiera oczy, czasem się uśmiecha lub płacze. Dla rodziny te chwile są ważnym znakiem, że obecność najbliższych do niego dociera.
Zaraz po lądowaniu wojskowego Gulfstreama pacjenta przejmie specjalistyczna karetka. Zespół odbierze go bezpośrednio z płyty lotniska i przewiezie na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Białymstoku. Po ponad dwóch latach spędzonych w filipińskim szpitalu Piotr będzie wreszcie w drodze do domu.