Jan Lubomirski-Lanckoroński i jego żona Helena Mańkowska pojawili się na Torze Służewiec podczas gonitwy Wielka Warszawska. To jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń sezonu wyścigowego w Polsce. Choć arystokratyczna para zadała szyku, ich kreacje natychmiast trafiły pod lupę znanych stylistek, które udowodniły, że błękitna krew to za mało, by uniknąć modowego sądu ostatecznego. Iwona Sasin i Dorota Wolff zgodnie skrytykowały strój Heleny, ale o stylizacji Jana miały różne zdania.
- Helena Mańkowska postawiła na klasyczne zestawienie granatu, czerni i bordo
- Dorota Wolff wskazała, że czarne rurki z czółenkami optycznie skracają nogi
- Iwona Sasin uznała zestaw Heleny za odpowiedni raczej na spotkanie biznesowe
- Jan Lubomirski-Lanckoroński wybrał granatowy garnitur z kamizelką, krawatem i płaszczem
Stylizacja Heleny Mańkowskiej na gonitwie Wielka Warszawska
Jan Lubomirski-Lanckoroński wraz z żoną pod odstrzałem modowych ekspertek. Helena Mańkowska połączyła klasykę z formalnym dress code'em. Na wyścigach pokazała się w granatowej marynarce, białej bluzce i czarnych spodniach typu rurki. Całość uzupełniła szpilkami, kopertówką oraz bordowym kapeluszem. Stylistki doceniły nakrycie głowy, ale uznały, że reszta stroju nie wykorzystała potencjału wyścigowej elegancji.
Dorota Wolff wskazała, że bordowy kapelusz fedora był najmocniejszym punktem stylizacji. Zauważyła jednak, że pozostałe elementy nie budują z nim spójnej całości. Szczególnie krytycznie oceniła spodnie i ich wpływ na proporcje sylwetki.
Granatowa marynarka jest zbyt ciężka dla sylwetki, bo jej fason i długość optycznie poszerzają górną część ciała. Biała bluzka wprawdzie rozświetla całość, ale wygląda zbyt codziennie i nie wnosi elegancji, której oczekiwałabym przy takiej okazji. Największym problemem są jednak czarne spodnie. W zestawieniu z czółenkami optycznie skracają nogi i zaburzają proporcje sylwetki. Również kopertówka nie pomaga stylistycznie i kolorystycznie. W efekcie mamy kilka poprawnych elementów, które nie tworzą jednej, przemyślanej całości
Iwona Sasin także nie kryła rozczarowania brakiem modowego pomysłu. Jej zdaniem zestaw przypominał strój na spotkanie biznesowe albo elegancką kolację, a kapelusz dołożono do niego na potrzeby okazji.
U Heleny natomiast właściwie nic nie układa mi się w opowieść o Wielkiej Warszawskiej. Granatowa, mocno konstrukcyjna marynarka, biała bluzka, bardzo wąskie czarne spodnie i szpilki tworzą zestaw, który równie dobrze mógłby pojawić się na biznesowym spotkaniu czy eleganckiej kolacji. Nie widzę tutaj szczególnego związku z charakterem wydarzenia. Nie widzę też kobiecości rozumianej jako kokieteria czy dekoracyjność. Widzę raczej funkcjonalnie ubrany garnitur, do którego na potrzeby okazji dołożono kapelusz
AKPA
Jan Lubomirski-Lanckoroński i jego garnitur w stylu country
Jan Lubomirski-Lanckoroński postawił na tradycyjny męski szyk. Wybrał granatowy garnitur z kamizelką i krawatem, a na wierzch narzucił płaszcz. Kapelusz nadał całości charakteru country.
Iwona Sasin zwróciła uwagę na ciężki, jesienny klimat stylizacji i kontrast między jego strojem a zestawem żony.
On w płaszczu i kapeluszu o charakterze country, ona w marynarce i kapeluszu, który nie do końca ma swoją historię. Zamiast dwóch osobnych, ciekawych interpretacji wyścigowej elegancji otrzymujemy raczej poprawnie skomponowaną parę. I szkoda, ponieważ Helena ma tutaj ogromne pole do popisu. Wystarczyłaby spódnica o interesującej długości, sukienka o wyraźnej konstrukcji, szersze spodnie, ciekawsza faktura, odważniejszy kolor
Trudno nie odnieść wrażenia, że żona księcia w tej biurowej zbroi czuła się bezpieczniej niż na polu modowej bitwy. Na wyścigach konnych zwykle wygrywają jednak ci, którzy nie boją się zaryzykować. Najwyraźniej Helena uznała, że bezpieczny granat to najlepszy koń, na jakiego można postawić, nawet jeśli dowozi ją tylko do krainy modowej nudy.
Helena Mańkowska pod lupą, choć już w październiku 2025 roku usłyszała o „bazarowym stylu”.
Choć Wielka Warszawska 2026 miała być modowym triumfem, dla Heleny Mańkowskiej to kolejna lekcja stylu od surowych recenzentów. Wcześniej żona księcia mierzyła się z falą krytyki po wyjeździe do Wiednia, gdzie jej wybory również nie wzbudziły entuzjazmu.
Wtedy do tablicy wywołał ją projektant Daniel Jacob Dali, który wprost ocenił jej estetykę jako „bazarowy styl”. Małgorzata Rozenek czy Małgorzata Socha, które również bawiły na Służewcu, mogłyby być dla niej cennym drogowskazem w świecie wyścigowego szyku.
Na służewieckich trybunach pojawili się też Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Katarzyna Zillmann, Wojciech Gąssowski i Katarzyna Niezgoda. Wielka Warszawska przyciągnęła więc znane nazwiska z różnych pokoleń show-biznesu. Jan Lubomirski-Lanckoroński od lat bryluje na salonach, a w pamięci wielu wciąż pozostaje jego dwunastoletnie małżeństwo z Dominiką Kulczyk. W 2020 roku ożenił się z Heleną Mańkowską, z którą ma córkę Elizabeth; z poprzedniego małżeństwa ma dwoje dzieci.