Kiedy amerykański Departament Sprawiedliwości rzucił na stół 3 miliony stron akt, świat wstrzymał oddech. Wśród nazwisk książąt i prezydentów, w "papierach na najpotężniejszych tego świata", niespodziewanie wypłynęło nazwisko polskiej ikony. Joanna Krupa znalazła się w centrum gigantycznego skandalu, choć o roli "maskotki" w chorych fantazjach miliardera nie miała pojęcia.
Joanna Krupa pojawia się w aktach Epsteina
To nie jest historia o współpracy, a o przedmiotowym traktowaniu kobiet przez jednego z największych przestępców seksualnych XXI wieku. Z wnikliwej analizy przeprowadzonej przez Polsat News wynika, że dla Jeffreya Epsteina nazwisko prowadzącej "Top Model" było swego rodzaju walutą.
W ujawnionej korespondencji miliarder wymieniał Joannę Krupę nie jako gościa, ale jako trofeum, którym można zaimponować kolegom z wyższych sfer.
Z kontekstu wiadomości wyłania się obraz cynicznej gry – Epstein chwalił się rzekomą znajomością lub rozważał zaproszenie polskiej gwiazdy na swoją prywatną wyspę, traktując ją jak kolejną pozycję w katalogu. Warto jednak z całą mocą podkreślić: w aktach Epsteina nie ma cienia dowodu na to, by modelka kiedykolwiek odwiedziła niesławną wyspę lub wiedziała o mrocznym procederze. Cytowane media donoszą wprost:
Kontekst wiadomości sugeruje, że Epstein chwali się znajomością z modelkami lub rozważał zaproszenie polskiej celebrytki na wyspę.
Instagram.com/joannakrupa
Joanna Krupa wściekła na "listę wstydu". "To jest depresyjne i ohydne"
Gwiazda nie zamierzała dyplomatycznie milczeć. W rozmowie z serwisem Plejada.pl Joanna Krupa wylała swój żal, nie gryząc się w język. Sytuacja, w której jej nazwisko ląduje w dokumentach FBI obok ped**ila, wywołała u niej wstrząs i zniesmaczenie. Joanna Krupa stanowczo podkreśla, że "nie łączyła ją jakakolwiek bliższa relacja z Epsteinem", a spotkać go mogła jedynie przelotnie na oficjalnych galach w USA.
Dla modelki sam fakt bycia wymienioną w takim kontekście jest druzgocący. Jej reakcja pokazuje ludzką twarz osoby, która mimo sławy, czuje się zbrukana samym sąsiedztwem nazwiska przestępcy.
Widocznie jestem bardzo znaną osobą, skoro moje imię tam było. Na tej liście są wielkie gwiazdy. Żenada. [...] Przyznam się, dla mnie to jest depresyjne, że takie rzeczy się działy i ciężko mi jest się wypowiedzieć, bo dla mnie to jest coś ohydnego. Wszyscy, którzy mieli z tą sprawą do czynienia, mam nadzieję, że spotka ich naprawdę ogromna kara.
Niestety, "Dżoana" nie jest na tej liście sama. Akta Epsteina ujawniają całą plejadę polskich nazwisk, które przewinęły się przez orbitę miliardera: Sandra Kubicka, legenda kortów Wojciech Fibak, modelka Anna Jagodzińska czy aktorka Karolina Szymczak. W tle pojawia się nawet zaskakująca historia biznesowa – okazuje się, że polska firma z Kaszub sprzedała jacht spółce należącej do Epsteina, co pokazuje, jak szeroko sięgały jego macki.