Sprawa, która miała zostać pogrzebana na zawsze, wraca ze zdwojoną siłą. Roman Giertych właśnie rzucił bombę, sugerując, że śmierć Dawida "Cygana" Kosteckiego w więziennej celi to nie ponure sa****jstwo, a brutalna egzekucja niewygodnego świadka. W tle pojawia się 3,5 miliona stron akt z USA, mroczny cień Jeffreya Epsteina i wątki prowadzące wprost do Moskwy. Czy "afera podkarpacka" w końcu ujawni swoje najbrudniejsze sekrety?
Roman Giertych idzie na wojnę. "Okoliczności są łudząco podobne"
Roman Giertych nie bierze jeńców. W imieniu matki, siostry i żony zmarłego pięściarza złożył oficjalny wniosek do Prokuratora Generalnego. Nie chodzi tu o zwykłe "wyjaśnienie okoliczności", ale o podjęcie śledztwa w sprawie z***jstwa.
Giertych nie działa w pojedynkę – ramię w ramię z nim staje mecenas Jacek Dubois. Ten duet adwokatów od spraw beznadziejnych i politycznie niewygodnych rzuca wyzwanie systemowi, wskazując na szokujące podobieństwa między śmiercią polskiego boksera a zgonem amerykańskiego miliardera-p***fila. Prawnicy żądają, by do akcji wkroczyło legendarne policyjne Archiwum X.
Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa. Okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej. Również tajemnicze zgony wokół Epsteina są podobne do okoliczności śmierci słynnego polskiego boksera.
Roman Giertych dodaje:
To skłania do analizy postępowania, które w moim przekonaniu prokuratura PiS prowadziła 7 lat temu z założeniem, aby niczego nie ustalić. Będziemy również wnioskować o zaangażowanie w wyjaśnienie tej sprawy wyspecjalizowanej jednostki Policji tzw. archiwum X. Sprawę oczywiście będę prowadził razem z mec. Jackiem Dubois.
Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa.
Okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej.…— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 4, 2026
scena z: Roman Giertych, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
Śmierć pod kocem. Tajemnica celi na Białołęce
Do dziś okoliczności śmierci Dawida Kosteckiego w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce mrożą krew w żyłach. 2 sierpnia 2019 roku. Pętla z prześcieradła. Pozycja leżąca. Śmierć pod kocem. Oficjalny komunikat służb brzmiał jak scenariusz słabego kryminału, w który trudno uwierzyć, znając realia więzienne.
Powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem.
Mimo wątpliwości, poprzednie śledztwo zostało umorzone 8 maja 2020 r. Rodzina nigdy nie uwierzyła w wersję o samobójstwie. Trzeba pamiętać, kim był "Cygan". Odsiadywał wyrok za kierowanie grupą przestępczą i czerpanie korzyści z nierządu. Znał mechanizmy półświatka, wiedział, jak działa handel ludźmi i kto zapewnia "parasol ochronny". Jego wiedza była walutą, za którą – zdaniem bliskich – zapłacił najwyższą cenę.
Jego syn, Krystian Kostecki, od lat apeluje o prawdę:
Proszę o jedną rzecz, by nie robić z ojca samobójcy. Tata miał dużą wiedzę na temat afery podkarpackiej, był zagrożeniem dla wysoko postawionych osób, które nami rządzą. Bali się i dlatego zabili mojego ojca.
Czarno-biała fotografia nagrobna Dawida Kosteckiego (Grobowiec rodzin Antosów i Stąporów na Cmentarzu Pobitno w Rzeszowie)
Polska, USA i wspólny mianownik. Co łączy Kosteckiego z Epsteinem?
Daty układają się w niepokojącą sekwencję. Dawid Kostecki zmarł 2 sierpnia 2019 roku. Zaledwie tydzień później, 10 sierpnia, w nowojorskiej celi życie stracił Jeffrey Epstein (choć Giertych we wpisie wskazuje na 1 sierpnia). Obaj byli kluczowymi świadkami, obaj zginęli w zamkniętych placówkach, obaj wiedzieli za dużo o seksualnych grzeszkach elit.
Dawid Kostecki popełnił sa***ójstwo 2 sierpnia 2019 roku. Jeff Epstein zabił się 1 sierpnia 2019. To może być przypadek, ale może też być likwidowanie świadków przez rosyjskie służby specjalne
Teoria o globalnych mackach i udziale rosyjskich służb specjalnych nabiera sensu, gdy zajrzymy w ujawnione akta Epsteina. Okazuje się, że siatka miliardera sięgała głęboko do Europy, w tym nad Wisłę.
Afera podkarpacka – układ, który wciąż straszy
Czego tak panicznie bano się w Polsce? Kluczem jest afera podkarpacka. To tam, w agencjach towarzyskich prowadzonych przez ukraińskich gangsterów – braci R. – miało dochodzić do nagrywania politycznych elit. Dawid "Cygan" Kostecki znał ten układ od podszewki. Sypał informacje o powiązaniach funkcjonariuszy CBŚP z sutenerami.
W tle sprawy krąży legenda o zaginionym dowodzie. Były agent Wojciech J. mówił otwarcie o skradzionej z szafki pancernej płycie z nagraniami. Miały się na niej znajdować kompromitujące materiały na "najwyżej postawionych polityków w kraju". Czy to właśnie ta wiedza doprowadziła do śmierci Kosteckiego?