Fanom polskiego YouTube'a i sceny rapowej nie trzeba go przedstawiać. Damian Chatys, szerzej znany jako Chati, latami bawił widzów do łez, punktując absurdy branży muzycznej. Gdy trzy lata temu nagle zniknął z sieci, fani snuli teorie spiskowe i wciąż pytali: "Gdzie jest Chati?". Poznaliśmy wstrząsającą prawdę. Młody twórca w ciszy toczył najtrudniejszą walkę swojego życia.
Chati zniknął u szczytu sławy. Fani przez trzy lata zadawali jedno pytanie
Jeszcze kilka lat temu Damian Chatys znany jako Chati był jedną z najbarwniejszych postaci w polskim internecie. Jego autorskie formaty przyciągały setki tysięcy widzów, a seria, którą tworzył jako Typowy Raper Chati, do dziś uważana jest za kultową w środowisku hip-hopowym. Twórca miał talent do wyłapywania niuansów subkultury, a jego cykl "Rap w prawdziwym życiu" bił rekordy popularności.
Jednak trzy lata temu, będąc u szczytu rozpoznawalności, polski youtuber nagle zamilkł. Kanał przestał być aktualizowany, a w mediach społecznościowych zapanowała martwa cisza.
Widzowie, przyzwyczajeni do regularnych publikacji, początkowo myśleli, że to tylko przerwa twórcza. Nikt nie przypuszczał, że za tym zniknięciem kryje się dramat, który ostatecznie doprowadził do tragedii.
facebook.com/Chatysek
Prawda o śmierci youtubera wyszła na jaw. Damian Chatys zmarł w szpitalu psychiatrycznym
Ciszę przerwała dopiero teraz siostra Chatiego. W poruszającym nagraniu opublikowanym na TikToku przekazała informację, której nikt nie chciał usłyszeć. Chati zmarł w sierpniu zeszłego roku, jednak rodzina potrzebowała czasu, by podzielić się tą wiadomością ze światem.
Okoliczności tej śmierci są wstrząsające. Youtuber odebrał sobie życie, przebywając w szpitalu psychiatrycznym. Siostra zmarłego zdecydowała się na wyznanie, by uciąć falę plotek, która narosła po tym, jak internauci zaczęli rozpoznawać Damiana w jej prywatnych materiałach wideo.
Żeby nakreślić wam, o co chodzi, to wiele osób, które go oglądało, wie, że Damian chorował na depresję. On nie krył się z tym. Stworzył też pewną kampanię, jaką jest My Depression, która miała szerzyć wiedzę na temat, jak bardzo trudna i zdradliwa jest to choroba. Niestety Damian przegrał swoją walkę z tą chorobą.
@mono.oclock Replying to @Milosz_W_ ♬ original sound - justyna
Kobieta podkreśliła, że walka z depresją trwała u Damiana aż osiem lat. Niestety, stan zdrowia psychicznego twórcy drastycznie się pogarszał, a do pierwotnej diagnozy dochodziły kolejne problemy.
Do samej depresji, na którą chorował 8 lat, doszła nerwica lękowa oraz uzależnienie od leków, które przepisywali mu lekarze. [...] Zdecydowałam się nagrać ten filmik, żeby to wyjaśnić, bo uważam, że on na to zasługuje.