Dramat Kingi Rusin i Marka Kujawy. Nocny komunikat byłej gwiazdy TVN–u nie pozostawia złudzeń

Dramat Kingi Rusin i Marka Kujawy. Nocny komunikat byłej gwiazdy TVN–u nie pozostawia złudzeń

Dramat Kingi Rusin i Marka Kujawy. Nocny komunikat byłej gwiazdy TVN–u nie pozostawia złudzeń

AKPA

Nocny komunikat gwiazdy nie pozostawia złudzeń – to nie są wymarzone wakacje, jakich spodziewali się fani. Kinga Rusin i Marek Kujawa mieli wygrzewać się w słońcu, a tymczasem walczą z przenikliwym chłodem w warunkach, których nikt się nie spodziewał. Dramatyczna relacja z namiotu, która dotarła do kraju ostatniej nocy, pokazuje, że nawet na drugim końcu świata luksus potrafi błyskawicznie zamienić się w walkę o przetrwanie.

Reklama

Kinga Rusin musiała zmienić wszystkie plany. Zamiast nart wybrała tropiki

Fani dziennikarki doskonale wiedzą, że Kinga Rusin nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu. Niestety, bolesna kontuzja pokrzyżowała jej zimowe plany i zmusiła do nagłej rezygnacji z szaleństwa na stoku. Kulig na Mazurach u rodziny Kraśków był w tej sytuacji jedynie nagrodą pocieszenia, która na krótko osłodziła jej ten trudny czas i brak aktywności fizycznej.

Gwiazda nie wytrzymała jednak długo w polskiej szarówce i bezczynności. Wraz z ukochanym spakowała walizki i błyskawicznie ruszyła na Jukatan, licząc na to, że tropikalne słońce ukoi jej zszargane nerwy. Decyzja o wylocie miała być ratunkiem dla zepsutego urlopu, ale los bywa przewrotny. Zamiast upałów, para trafiła w sam środek pogodowego armagedonu.

Kinga Rusin w białym komplecie i kapeluszu instagram.com/kingarusin/

Gwiazda TVN drży z zimna w namiocie. Relacja z Meksyku mrozi krew w żyłach

Rzeczywistość na miejscu okazała się brutalna, a wymarzony urlop zamienił się w istną szkołę przetrwania. Para, szukając ekstremalnej bliskości z dziką naturą, zdecydowała się na nocleg w namiocie, co przy obecnych anomaliach pogodowych okazało się fatalnym pomysłem. Arktyczne powietrze dotarło nawet tam, gdzie teoretycznie panuje wieczne lato, a Marek Kujawa i jego partnerka muszą teraz mierzyć się z konsekwencjami tej decyzji.

My point of view for today. Co nie znaczy, że sobie tak bezczynnie leżę. Fakt, leżę ale 'czynnie': czytam, piszę, oglądam, rozmawiam - w pięknych okolicznościach. Wystawiłam się na słońce - co świadomie zdarza mi się rzadko - ale bardzo potrzebuję ciepłą...

Chęć bycia blisko przyrody szybko została zweryfikowana przez potężny szok termiczny. Wilgoć w połączeniu z niską temperaturą sprawiła, że noc w namiocie stała się dla przyzwyczajonej do komfortu gwiazdy prawdziwym wyzwaniem. Sytuacja w regionie jest zresztą dramatyczna – nieodległa wyspa odnotowała historyczny rekord zimna na Kubie, gdzie temperatura spadła do zera. Kinga Rusin wprost przyznała, że dwie kołdry to stanowczo za mało, by przetrwać noc.

Pisanie o potrzebie ciepła z tropików brzmi lekko kuriozalnie wobec siarczystych mrozów w Polsce, ale w Zatoce Meksykańskiej też powiało chłodem, a nieodległa Kuba zaliczyła dziś nawet rekord wszech czasów zimna, czyli okrągłe '0' stopni! To tu prawdziwy szok termiczny. 11 stopni w nocy w Meksyku to przy tym pikuś, ale kiedy śpi się w namiocie to przy dużej wilgotności naprawdę daje się we znaki. Dwie kołdry to mało

Wygląda na to, że podróżnicy będą musieli uzbroić się w cierpliwość lub poszukać solidniejszego schronienia niż płótno namiotu. Czy to jeszcze luksusowe wakacje, czy już szkoła przetrwania dla celebrytów? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

Kinga Rusin wparowała na salony prosto z greckiej plaży. Ten gigantyczny kwiat na dekolcie i nowa fryzura to dopiero początek
Źródło: instagram.com/kingarusin
Reklama
Reklama