Oświadczył się swojemu facetowi na stadionie. To, co stało się tydzień później, mrozi krew

Oświadczył się swojemu facetowi na stadionie. To, co stało się tydzień później, mrozi krew

Oświadczył się swojemu facetowi na stadionie. To, co stało się tydzień później, mrozi krew

instagram.com/fckoeln

50 tysięcy ludzi wiwatowało na jego cześć, gdy na środku boiska prosił o rękę ukochanego. Tydzień później w jego ogrodzie panowała cisza, którą przerwał dopiero brutalny atak. Pascal Kaiser, sędzia, który odważył się na publiczne wyznanie miłości, zapłacił za to krwawą cenę. A niemiecka policja? Zapewniła go, że jest bezpieczny. Dokładnie 20 minut przed tym, jak bandyci skatowali go na własnej posesji.

Reklama

Brutalny atak pod własnym domem. Służby dały plamę

To miała być spokojna noc z 7 na 8 lutego, ale dla Pascala Kaisera zamieniła się w scenariusz z najgorszego koszmaru. Wszystko rozegrało się błyskawicznie, choć dramat wisiał w powietrzu dużo wcześniej. Sędzia otrzymał groźby, w których precyzyjnie podano jego adres domowy. Bandyci wiedzieli, gdzie mieszka, a Pascal Kaiser wiedział, że idą po niego.

Przerażony zadzwonił na policję. Liczył na pomoc, patrol, cokolwiek. Usłyszał jednak słowa, które dziś brzmią jak wyrok wydany przez urzędniczą znieczulicę. Funkcjonariusze stwierdzili, że nie ma bezpośredniego zagrożenia. Zbagatelizowali zgłoszenie, zostawiając obywatela samego sobie.

Dwadzieścia minut po tej odpowiedzi, gdy palił papierosa w ogrodzie, czekało na niego trzech mężczyzn i brutalnie go zaatakowało.

- relacjonował francuski portal "L'Equipe".

Wystarczyło wyjść na chwilę do ogrodu, by wpaść w zasadzkę. Pobicie sędziego było brutalne – napastnicy zostawili go z obrażeniami ciała i mocno podbitym okiem. To nie był przypadkowy napad rabunkowy. To była egzekucja nienawiści, na którą policja dała ciche przyzwolenie swoją biernością.

Pascal Kaiser z podbitym okiem robi selfie Instagram; Facebook

Najpiękniejszy dzień w życiu stał się wyrokiem?

Zaledwie tydzień wcześniej, 30 stycznia, Kaiser był na szczycie świata. Przed meczem Bundesligi FC Koeln - VfL Wolfsburg, w blasku jupiterów i przy ogłuszającym dopingu, uklęknął przed swoim partnerem Moritzem. Te oświadczyny na stadionie miały być symbolem miłości i otwartości w świecie futbolu.

Niestety, dla bandytów ten gest stał się płachtą na byka. Euforia i gratulacje w internecie mieszały się z hejtem, który szybko przeniósł się ze sfery wirtualnej do rzeczywistej. Sprawcy nie działali pod wpływem impulsu. Namierzyli go, zdobyli adres i zaplanowali atak.

Pascal Kaiser i jego partner całują się na stadionie instagram.com/fckoeln

Burza w Niemczech. "To systemowa kompromitacja"

Wydarzenia te wywołały gigantyczny skandal w Niemczech. To nie jest już tylko kwestia pobicia, ale kompromitacji państwa, które nie potrafi chronić swoich obywateli. Aktywiści żądają głów i zmian w procedurach.

Pozostaje pytanie, czy po takiej kompromitacji służb ktokolwiek jeszcze odważy się na publiczne wyznanie miłości, nie mając w drugiej ręce gazu pieprzowego? Kaiser przeżył, ale zaufanie do państwa umarło w jego ogrodzie dokładnie 20 minut po telefonie na policję.

Zaręczyny Leona Myszkowskiego to dopiero początek. Steczkowska ujawnia, co tak naprawdę myśli o synowej.
Źródło: instagram.com/leon_myszkovsky/
Reklama
Reklama