Dominika Ostałowska przez 25 lat była sercem serialu "M jak miłość", aż nagle zniknęła z radarów, zostawiając fanów w szoku. Teraz powraca w wielkim stylu, a jej przemiana udowadnia, że życie poza planem serialu może być naprawdę piękne.
Wielki powrót na ściankę. Dominika Ostałowska zachwyca na premierze
Dominika Ostałowska zrobiła fanom i fotoreporterom niemałą niespodziankę, pojawiając się na oficjalnej premierze książki "Siara. I nic nie jest jasne". To długo wyczekiwana biografia Janusza Rewińskiego autorstwa Beaty Białej, poświęcona pamięci legendarnego satyryka zmarłego w 2024 roku.
Choć wydarzenie przyciągnęło tłumy, to właśnie aktorka skradła show. To nie była zwykła obecność na evencie – metamorfoza Dominiki Ostałowskiej stała się głównym tematem kuluarowych rozmów.
Gwiazda emanowała blaskiem, którego dawno nie widzieliśmy. Uśmiechnięta, zrelaksowana i pełna wigoru – wygląda na co najmniej dekadę młodszą! Patrząc na bijącą od niej energię, można odnieść wrażenie, że medialna cisza była jej najlepszym zabiegiem regeneracyjnym. Dominika Ostałowska wręcz promieniała, przypominając nam, dlaczego przez lata była ulubienicą publiczności.
AKPA
Szokujące odejście z „M jak miłość”. Koniec pewnej epoki
Przypomnijmy, że gwiazdy "M jak miłość" niezwykle rzadko decydują się na tak radykalne kroki po tylu latach spędzonych na planie jednej produkcji. Kiedy na początku zeszłego roku Dominika Ostałowska odeszła z serialu, w mediach zawrzało. Przez ćwierć wieku wcielała się w postać Marty Mostowiak, a w 2002 roku była nawet nominowana do Telekamery dla najpopularniejszej aktorki serialowej.
Wiele osób zapomina, że ta uwielbiana gwiazda seriali to przede wszystkim wybitna artystka. Dominika Ostałowska ma na koncie dwa Orły za role w filmach "Daleko od okna" oraz "Warszawa", co stawia ją w absolutnej elicie polskiego kina. To aktorska waga ciężka, która na moment usunęła się w cień, żegnając się z widzami niezwykle emocjonalnym wpisem:
Chciałam wam powiedzieć, że po wielu latach żegnam się z rolą Marty w "M jak miłość". Pragnę za te wszystkie lata spędzone na planie z całego serca podziękować obu ekipom i reżyserom, a także wszystkim innym pracownikom produkcji. To były piękne chwile, było wiele radości i satysfakcji, ale bywało też czasem bardzo ciężko, i za te momenty wspólnego wspierania się i wzajemnego darowania sobie dystansu i poczucia humoru jestem wdzięczna najbardziej. Ściskam was mocno i życzę, aby nigdy nie opuszczała was radość i dobra energia. Będę za wami tęsknić, bo tylu wspólnych lat nie da się zapomnieć