Daniel Martyniuk — syn króla disco polo, który od lat balansuje na granicy skandalu, właśnie przekroczył kolejną barierę. Do sieci trafiło zdjęcie, które nie pozostawia złudzeń: w życiu celebryty pojawiła się nowa kobieta, a on sam publicznie przeprasza żonę za nową miłość.
Tajemnicza Viktoria i romantyczna przejażdżka z misiem
Wszystko zaczęło się od jednej relacji na Instagramie, która błyskawicznie obiegła polskie portale plotkarskie. Na profilu niejakiej Viktorii (Wiki) pojawiło się zdjęcie, które wstrząsnęło internautami. Widzimy na nim Daniela Martyniuka siedzącego w samochodzie, dzierżącego w dłoniach ogromny bukiet kwiatów oraz uroczego, pluszowego misia.
Podczas gdy jego żona, Faustyna Martyniuk, zajmuje się ich niedawno urodzonym synem Florianem, syn króla disco polo korzysta z uroków życia w Amsterdamie. To właśnie tam wykonano tę fotografię. Tajemnicza Viktoria nie tylko opublikowała zdjęcie Daniela, ale też oznaczyła go, dodając wymowne emotikony serduszek. Fani nie mają wątpliwości — to publiczny policzek wymierzony Faustynie i dowód na to, że w sercu celebryty zagościł ktoś nowy.
instagram.com/daniel_martyniuk89/
"Ja chyba ją kocham". Szokujące nagranie z Amsterdamu
To nie były tylko domysły fanów. Sam Daniel Martyniuk, będąc w wyraźnie euforycznym nastroju podczas pobytu w Amsterdamie, nagrał wstrząsające wyznanie. W serii chaotycznych nagrań zwrócił się bezpośrednio do swojej obecnej żony, nie pozostawiając złudzeń co do przyszłości ich małżeństwa.
Kto to by cokolwiek myślał. Jest pewna Wiki, nie. Cały świat się skończył. Przepraszam cię Faustyna. Ja chyba ją kocham. Hehe. Przepraszam cię. To chyba wszystko już musi się skończyć. Przepraszam cię. Kocham ją, nie. Przepraszam.
Słowa te brzmią jak definitywny koniec relacji, o którą Faustyna walczyła latami. Celebryta, nie zważając na konsekwencje, powtórzył swoje wyznanie, podkreślając fascynację nową partnerką:
Patrzcie, kto to by pomyślał. Cały świat się skończył. Przepraszam cię, Faustyna. Ja chyba ją kocham. Przepraszam cię, to chyba wszystko już musi się skończyć, kocham ją.