Mieszkańcy Gdyni wciąż nie mogą otrząsnąć się po wydarzeniach, do których doszło w miniony poniedziałek. Walka o życie maleńkiej dziewczynki rozegrała się na oczach przerażonych rodziców, a tempo akcji ratunkowej przypominało scenariusz filmu grozy. Służby musiały działać błyskawicznie, bo w grze była stawka najwyższa.
Dramat w jednym z gdyńskich mieszkań. „Głos w słuchawce drżał”
Gdyńska dyspozytornia otrzymała zgłoszenie, po którym zapadła grobowa cisza. Głos w słuchawce drżał, a słowa, które padły, zmroziły krew w żyłach – niemowlę nagle przestało oddychać. To moment, w którym świat rodziców wali się w gruzy, a panika miesza się z desperackim błaganiem o pomoc.
W takich chwilach czas przestaje istnieć, a każda sekunda zamienia się w wieczność. Zgłoszenie potraktowano z najwyższym priorytetem. Dyspozytorzy wiedzieli, że nie ma chwili do stracenia.
Na miejsce natychmiast wysłano służby, a dźwięk syren przeciął powietrze nad osiedlem. Wszyscy wiedzieli, że dzieje się coś złego.
canva.com
Walka o każdy oddech. Służby weszły do akcji
Na sygnale, przebijając się przez miasto, ruszył zespół ratownictwa medycznego. Błyskawiczny dojazd, szybkie wejście do budynku i walka, w której stawką był najcenniejszy dar. Ratownicy nie marnowali ani sekundy, wiedząc, że mózg dziecka jest niezwykle wrażliwy na niedotlenienie.
Sytuacja na miejscu była krytyczna. Rozpoczęła się dramatyczna reanimacja krążeniowo-oddechowa. W małym pokoju, w samym sercu miasta Gdynia, toczył się bój o to, by małe serduszko znów podjęło pracę. Profesjonalizm medyków w zderzeniu z tak ogromnym stresem był kluczowy.
Gdynia wstrzymała oddech. Internauci ruszyli ze wsparciem
Wieść o dramatycznej akcji szybko obiegła lokalną społeczność. W sieci zawrzało, a pod informacjami o zdarzeniu pojawiły się setki komentarzy pełnych modlitw i wsparcia dla rodziców. Ludzie jednoczą się w trudnych chwilach, przesyłając dobrą energię.
Boże, miej to maleństwo w opiece. Wielki szacunek dla ratowników za ich profesjonalizm i walkę do samego końca
Serce pęka, jak się czyta takie wiadomości. Dużo siły dla rodziców, oby wszystko skończyło się dobrze.
Jak poinformowała Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni:
Dalsze medyczne czynności ratunkowe pozwoliły na opanowanie skutków ostrego zapalenia krtani, które doprowadziło do niedrożności dróg oddechowych.