To nie są ćwiczenia – 3 marca 2026 roku wchodzą w życie przepisy, które wykluczają tysiące dzieci z ruchu drogowego. Jeśli Twój 10-latek jeździł dotąd samodzielnie do szkoły na hulajnodze, od teraz grozi mu za to wysoka grzywna, a Tobie sprawa w sądzie rodzinnym.
Rewolucja na drogach. Koniec z 10-latkami na e-hulajnogach
Najważniejsza zmiana prawna w Polsce, która zszokuje wielu rodziców, dotyczy wieku użytkowników. Od 3 marca 2026 r. minimalny wiek kierującego hulajnogą elektryczną na drodze publicznej wzrasta z 10 do 13 lat. Oznacza to, że dzieci, które do tej pory swobodnie jeździły po ścieżkach rowerowych, tracą to uprawnienie. Ustawodawca mówi kategoryczne "nie" dla najmłodszych na drogach publicznych.
Gdzie zatem mogą jeździć dzieci poniżej 13. roku życia? Przepisy pozostawiają tylko jedną furtkę: strefa zamieszkania (oznaczona znakiem D-40). Jednak nawet tam dziecko nie może jeździć samo – musi znajdować się pod stałą opieką osoby dorosłej. Wyjazd poza strefę zamieszkania to złamanie prawa. Decyzja ta wynika z tragicznych statystyk wypadków.
canva.com
Gdzie wolno jechać? Chodnik to ostateczność, a mandat czeka za rogiem
Wielu użytkowników wciąż myli hulajnogę z zabawką i jeździ tam, gdzie ma ochotę. Od 3 marca policja będzie skrupulatnie weryfikować, czy poruszasz się właściwą częścią drogi. Hierarchia jest jasna i niepodważalna.
Po pierwsze: musisz korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są wyznaczone. Po drugie: jeśli ich nie ma, zjeżdżasz na jezdnię, ale tylko wtedy, gdy dopuszczalna prędkość wynosi tam do 30 km/h. Dopiero gdy na jezdni można jechać szybciej (powyżej 30 km/h) i brakuje ścieżki rowerowej, wolno wjechać na chodnik.
Zgodnie z art. 33 ust. 1 kierujący hulajnogą elektryczną ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są wyznaczone w kierunku jazdy. Korzystając z drogi dla pieszych i rowerów, musi zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym
– przypomina Ministerstwo Infrastruktury.
Pamiętaj, że na chodniku jesteś gościem. Masz obowiązek poruszać się z prędkością zbliżoną do pieszego i ustępować mu pierwszeństwa. Wymuszanie pierwszeństwa na chodniku to proszenie się o mandat. A skoro o karach mowa – przejazd po pasach? To błąd kosztujący 100 zł.
canva.com
Karta rowerowa albo wysoki mandat. Nastolatkowie pod lupą policji
Jeśli twoja pociecha ma między 13. a 18. rokiem życia, sama chęć do jazdy już nie wystarczy. Osoby niepełnoletnie muszą posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T, aby poruszać się hulajnogą elektryczną. Brak tego dokumentu to najprostsza droga do kłopotów.
Za jazdę bez wymaganych uprawnień grozi kara nagany lub grzywna do 1500 zł. Sprawy osób poniżej 16. roku życia trafiają prosto do sądu dla nieletnich. Policja będzie też bezlitosna dla innych wykroczeń. Zapomnij o podwożeniu kolegi – za jazdę w dwie osoby zapłacisz 200 zł mandatu. Jeszcze drożej kosztuje głupota połączona z promilami. Mandat za jazdę po alkoholu (powyżej 0,5 promila) to aż 2 500 zł.
Równie ważna zmiana dotyczy ochrony głowy. Od 3 marca 2026 kask ochronny jest obowiązkowy dla wszystkich osób poniżej 16. roku życia poruszających się na e-hulajnodze. Za brak kasku u dziecka policjant ukarze rodzica mandatem od 20 do 100 zł. To niska cena w porównaniu do ryzyka zdrowotnego.
Kaski chronią przed urazami czaszkowo-mózgowymi, które mogą powodować krwawienia do ośrodkowego układu nerwowego. Krwawienia te wymagają trepanacji, czyli otwarcia czaszki, ponieważ narastający w głowie krwiak, bez leczenia operacyjnego, może kończyć się zgonem.
– ostrzega dr Rafał Mikusek, specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu w Enel-Sport.
Pułapka ubezpieczeniowa. Wypadek może zrujnować domowy budżet
Konsekwencje prawne to jedno, ale finansowe mogą zrujnować rodzinę na lata. Jeśli nastolatek bez karty rowerowej spowoduje wypadek (np. porysuje luksusowe auto lub potrąci pieszego), ubezpieczyciel może odmówić ochrony. Nawet jeśli macie OC w życiu prywatnym, brak uprawnień to dla towarzystwa ubezpieczeniowego "złamanie prawa" i podstawa do regresu.
Nie tylko hulajnogi. Co jeszcze zmienia się 3 marca?
Rewolucja dotknie także kierowców samochodów. Od 3 marca zaostrzają się przepisy dotyczące prędkości. Kierowcy będą tracić prawo jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h również poza obszarem zabudowanym na drogach dwukierunkowych jednojezdniowych. Wyjątkiem są jedynie autostrady i drogi ekspresowe dwujezdniowe.
Jest też dobra wiadomość dla młodych entuzjastów motoryzacji. Osoby, które ukończyły 17 lat, mogą ubiegać się o prawo jazdy kategorii B za pisemną zgodą opiekuna. Przez pierwsze pół roku (do "osiemnastki") muszą jednak jeździć z doświadczonym kierowcą u boku. To duża zmiana, która wprowadza na polskie drogi nową grupę kierujących.